Firmy i ludzie w coraz większym strachu

0
REKLAMA

Kolejne nieszczęścia

– Oczywiście, rozumiem trudną sytuację osób ze „śmieciówkami”, ale niech pan powie, czym będzie się różnić sytuacja ludzi z mojej firmy wtedy, gdy ona upadnie? Jedni i drudzy pozostaną bez pracy, niezależnie od tego, czy wcześniej ktoś miał etat, czy nie – uważa tarnowski przedsiębiorca. – Ta sytuacja pociągnie za sobą kolejne nieszczęścia. Ruszy szturm bezrobotnych na urzędy pracy, państwo będzie musiało zapewnić duże środki na zasiłki. Rodziny, w których zapanuje bezrobocie, będą wydawać pieniądze przede wszystkim na jedzenie i lekarstwa, na inne rachunki już nie wystarczy. Kryzys gospodarczy będzie się ciągle pogłębiał.

Niedawno w jednej z telewizji, nasz współpracownik, analityk ekonomiczny Marek Zuber, oszacował że na zwalczanie skutków kryzysu wywołanego koronawirusem Polska potrzebuje minimum 40 mld zł.

Zagadka przyszłości

Polska ma otrzymać z Unii Europejskiej – z możliwością wykorzystania na dowolny cel – 7,4 mld euro (ok. 33 mld zł). Ogłoszona przez premiera „tarcza antykryzysowa” ma mieć wartość 212 mld zł, ale – zdaniem wielu ekonomistów – żywej gotówki jest w niej nie więcej niż 60‑70 mld. Poza tym zostanie ona przeznaczona na różne cele, także niezwiązane z gospodarką.
Właściciel firmy: – Odroczenie terminów płatności, na przykład składek na ZUS czy w banku, w celu ratowania przedsiębiorstw jest istotne, ale, rzecz jasna, i tak potem będzie trzeba z czegoś zapłacić. Obawiam się, że pomoc rządowa dla wielu firm może okazać się niewystarczająca. W porządku, zapowiedziane przez rząd 40‑procentowe dopłaty do poborów pracowników to konkret, lecz co z resztą potrzebnych na ten cel funduszy, także w okresie późniejszym?

REKLAMA (3)

Niech nikt nie myśli, że po epidemii rynek da się natychmiast odbudować, że wpływy z działalności znów będą na poprzednim poziomie. To będzie wymagało czasu. Tym dłuższego, im dłużej będzie trwać pandemia. No i zaległe płatności wciąż będą czekały na uregulowanie. Jeśli jakiś przedsiębiorca w akcie desperacji zechce sprzedać część swego majątku, to i tak może nie ocaleć. Kto w czasach recesji zechce odkupić jakąś nieruchomość czy drogi samochód? Owszem, zawsze się znajdą ludzie, którzy mają nadmiar gotówki i zechcą skorzystać z okazji. Ale to będzie okazja dla nich, żeby coś kupić po znacznie zaniżonej cenie. Przykra prawda jest taka: w tych ciężkich czasach nie wszyscy się uratujemy.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze