Jesienią ubiegłego, a także na początku bieżącego roku Tarnów obiegły informacje, że w mieście, na terenie Tarnowskiego Klastera Przemysłowego w niedługim czasie znajdzie się nowa praca dla wielu ludzi. Kilka firm podpisało w tej sprawie z TKP umowy wykonawcze lub listy intencyjne. Dziś sprawdzamy, co pozostało z tych obietnic.
Jak już informowaliśmy, warszawska spółka DataContact rozpoczyna w Tarnowie rekrutację pracowników call center. Na początek ma to być sto kilkadziesiąt miejsc pracy – przede wszystkim na umowy zlecenia. Centrum obsługi telefonicznej miało rozpocząć działalność w maju, sprawa może opóźnić się o 2‑3 miesiące.
Jest też szansa, że w najbliższych tygodniach lub miesiącach wystartuje oddział rzeszowskiej firmy SecurePro (grupa Sfinnova), specjalizującej się w zakresie bezpieczeństwa informacji i zapewniających bezpieczeństwo systemów informatycznych.
Z Piotrem Bargielem z firmy SecuroPro rozmawialiśmy na kilka dni przed jego przyjazdem do Tarnowa.
– Wyjeżdżam tam, by obejrzeć budynek przy ul. Kochanowskiego, który został wyremontowany i w którym będziemy mieć swoją siedzibę. Za sobą mamy już część rekrutacji nowego personelu. Nabór potrwa jeszcze przez około dwa tygodnie.
SecurePro poszukuje głównie informatyków. Piotr Bargiel zdradził nam, że chętnych zgłosiło się wielu, ale z tej grupy wstępnie wyselekcjonowano ok. 20 osób, z którymi firma z Rzeszowa chce prowadzić już bardziej zaawansowane rozmowy.
– To są ludzie z ciekawymi z naszego punktu widzenia życiorysami i są szanse, że zwiążemy się z nimi zawodowo – oznajmił P. Bargiel. SecuroPro zamierza zatrudnić w Tarnowie około 40 osób.
Skromniejsze plany ma tarnowska spółka elPLC. Zajmuje się ona mechatroniką (połączeniem inżynierii mechanicznej, elektrycznej, komputerowej itp.), projektując i tworząc specjalistyczne urządzenia oraz systemy sterowania. Przemysław Słomski z elPLC poinformował nas, że firma chce zatrudnić docelowo 25 osób związanych z branżą informatyczną.
Największą nadzieją TKP była zapowiedź ewentualnej budowy w mieście zakładu przemysłu gumowego SaarGummi, znanej w tej branży firmy z Luksemburga. Jesienią ub. roku TKP podpisał z nią list intencyjny, po czym – jak już informowaliśmy – zapadła długotrwała cisza. Po ośmiu miesiącach od tego wydarzenia nadal nic nie wiadomo oprócz tego, że SaarGummi rozważa budowę nowej fabryki w trzech miejscach w Polsce. Czy wybrany zostanie Tarnów? Nikt tego nie wie. Nadziei jest coraz mniej.
Kinga Grochulska z biura prasowego SaarGummi przekazała nam informację, że coś więcej na wspomniany temat będzie wiadomo w drugiej połowie roku.
Cisza nadal panuje także wokół firmy Mercedes Sobiesława Zasady, która nosiła się z zamiarem wybudowania w Tarnowie salonu sprzedaży i stacji obsługi.
Na razie na horyzoncie nie widać nowych poważnych przedsięwzięć. Jeśli dobrze pójdzie, Tarnów w najbliższych miesiącach zyska łącznie nieco ponad 200 miejsc pracy, przy czym większość zatrudnionych pracować będzie w oparciu o tzw. „śmieciówki”. Już dziś wydaje się, że przedwyborcza obietnica Romana Ciepieli, nowo wybranego prezydenta Tarnowa, o stworzeniu w mieście nowych 2 tys. miejsc pracy w ciągu najbliższych dwóch lat będzie bardzo trudna do zrealizowania. Zapewne także dlatego prezydent wyszedł niedawno z inicjatywą zawarcia z okolicznymi gminami porozumienia na rzecz podniesienia atrakcyjności inwestycyjnej aglomeracji tarnowskiej. Na 24 czerwca zaplanowano wspólne pierwsze targi inwestycyjne. Mowa jest także o połączeniu Tarnowskiego Klastera Przemysłowego z Tarnowską Agencją Rozwoju Regionalnego i utworzeniu Tarnowskiego Centrum Rozwoju.
Prosiliśmy Tarnowski Klaster Przemysłowy o wypowiedź w sprawie terminów realizacji wcześniejszych obietnic kilku potencjalnych inwestorów. Do czasu oddania materiału do druku TKP milczał; podobnie było, gdy wiosną prosiliśmy o stanowisko dotyczące inwestycji zapowiadanej przez SaarGummi.
Gdzie ta praca, czyli obiecanki po tarnowsku
REKLAMA
REKLAMA
























