Ostatnią dużą fabrykę zbudowano w Tarnowie ponad pół wieku temu. Potentaci wciąż omijają miasto

2
Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach
Fot. Archiwum TEMI
REKLAMA

Czy duży przemysł zawita jeszcze do Tarnowa? Na razie, niestety, nic na to nie wskazuje. Dość systematycznie powstają nowe firmy, ale to nie są potentaci pod względem wielkości zatrudnienia. Wprawdzie czas budowy wielkich kombinatów minął, choć jeszcze takie przypadki się zdarzają, ale w ostatnich dziesięcioleciach w Tarnowie dominują na ogół niewielkie podmioty. O marnej sytuacji gospodarczej miasta napisał jeden z posłów ziemi tarnowskiej do ministra infrastruktury i apeluje o podjęcie istotnej decyzji.
Od kilkudziesięciu lat, mimo że zatrudnienie w tarnowskich Azotach zmniejszyło się kilkukrotnie, nic nie zmieniło się pod jednym względem. Azoty były i są ciągle największym pracodawcą w mieście. Zatrudniają 2,1 tys. osób.

Niedawno natknąłem się na zestawienie największych pracodawców w Tarnowie, przygotowane przez jedną z redakcji, w którym Azoty są nie na pierwszym, lecz na drugim miejscu. W rzeczywistości jest jednak inaczej. Wprawdzie na pierwszym miejscu uwzględniono spółkę Fritar, przedsiębiorstwo przemysłu chłodniczego, podając, że zatrudnia ona 3 tys. ludzi, ale ta liczba dotyczy wszystkich zatrudnionych w Grupie Kapitałowej Iglotex, w zakładach w całym kraju.

Kiedy ostatnio od podstaw zbudowano dużą fabrykę w Tarnowie? Ponad pół wieku temu. Ale też nie chodzi tylko o wielkość. Chodzi także o najnowocześniejsze technologie.

REKLAMA (2)

List do ministra

Marzenia o dużych zakładach obudziły się w 2012 r., wraz z oddaniem odcinka autostrady A4 Kraków – Tarnów – Rzeszów. Wydawało się, że autostradą przyjadą inwestorzy, którzy zdecydują się na budowę liczących się zakładów produkcyjnych. Nic takiego jednak się nie wydarzyło. Tylko raz pojawiła się mrzonka o fabryce zatrudniającej 500 osób. W 2014 roku belgijski koncern branży gumowej SaarGummi rozważał uruchomienie produkcji w Tarnowie, lecz cała sprawa zakończyła się niewypałem.
Poseł Piotr Górnikiewicz z Tarnowa w liście do ministra infrastruktury pisze: (…) Od kilkunastu lat w Tarnowie spada liczba mieszkańców. Z Tarnowa wyjechały za pracą i lepszym życiem, nie widząc tu dla siebie przyszłości, tysiące młodych, wykształconych ludzi, a kolejne grupy mogą z Tarnowa wyjechać w najbliższym czasie. Pomimo wysiłków kolejnych prezydentów, radnych miejskich, różnych firm, instytucji, stowarzyszeń oraz wielu zaangażowanych mieszkańców, miasto nie rozwija się w takim tempie, by mogło być ono z zadowoleniem i satysfakcją przyjęte przez większość tarnowian.
Dlaczego po zbudowaniu wschodniego odcinka A4 wielcy inwestorzy pojechali w okolice Krakowa, Rzeszowa czy Dębicy? Dlaczego ominęli Tarnów? Poseł jest zdania, że przyczyną tego stanu jest między innymi brak w mieście dużych, dobrze skomunikowanych i uzbrojonych, terenów pod inwestycje. Nie jest to w Tarnowie odosobniony pogląd.

REKLAMA (3)

Plan nowego węzła

Ostatnim zbudowanym od fundamentów wielkim zakładem była znana w kraju Fabryka Silników Elektrycznych Tamel. Był to początek lat 50., w latach siedemdziesiątych zatrudniała ok. 3,5 tys. ludzi. Obecnie jest to kilkaset, przy czym – jak niedawno pisaliśmy w TEMI – zakład przy ul. Elektrycznej, którego właścicielami są chińscy przedsiębiorcy, przeżywa poważne kłopoty. Po zbudowaniu jeszcze huty szkła gospodarczego przy Kryształowej w latach 1969‒70, od lat nieczynnej i opuszczonej, do dzisiaj w Tarnowie nie było już inwestycji przemysłowej na podobną skalę. W ostatnich latach powstały tu dziesiątki zakładów produkcyjnych, lecz skala zatrudnienia w nich nie jest znacząca.
Piotr Górnikiewicz w swojej interpelacji podkreśla, że dla zwiększenia szans miasta na rozwój i na przyciągnięcie nowych inwestorów należałoby zbudować trzeci zjazd z A4 do Tarnowa w rejonie skrzyżowania z ul. Niedomicką. Uważa, że drogę – najlepiej dwujezdniową, czteropasmową – należy poprowadzić wzdłuż autostrady do terenów należących do Skarbu Państwa w wieczystym użytkowaniu jednego właściciela. Później na południe wzdłuż drogi technicznej i estakady doprowadzającej uwodnione odpady popiołu i żużla z elektrociepłowni EC II Grupy Azoty do składowiska odpadów „za rzeką Białą”, czyli terenów również należących do Skarbu Państwa w wieczystym użytkowaniu jednego właściciela.

Odpowiedź wymijająca

Według posła zjazd z autostrady należy zakończyć na planowanym i już zaprojektowanym nowym rondzie u zbiegu ulic Czysta, ks. Kardynała Wyszyńskiego i Biała. Długość drogi wyniosłaby około 5 km.
– Jestem przekonany, że inwestycja, o której mówimy, byłaby dodatkowym atutem dla zwiększenia szans inwestycyjnych Tarnowa, gdyż optymalne skomunikowanie jest w tej sprawie istotnym argumentem – podkreśla poseł w rozmowie z nami.
Odpowiedzi na pismo posła udzielił Paweł Gancarz, wiceminister infrastruktury. Jest ona wymijająca. Nie odnosi się wprost do budowy trzeciego zjazdu autostradowego w Tarnowie; wiceminister wymienia tylko inwestycje – obecne i przyszłe (łącznik drogowy na Dunajcu w Ostrowie, projekt poszerzenia A4 na odcinku Tarnów – Wrocław, planowana obwodnica wschodnia) – których realizacja ma prowadzić do osiągnięcia docelowej poprawy sytuacji komunikacyjnej Tarnowa.
Wygląda więc, że łatwo nie będzie, a wielkich przemysłowych inwestycji w Tarnowie na razie nie ma się co spodziewać. Z dawnej potęgi pozostały resztki. Oprócz Azotów ocalały szczęśliwie również Zakłady Mechaniczne (ZMT), znany producent uzbrojenia. Przetrwały ciężki kryzys i obecnie zatrudniają około 1 tys. osób. Ale w latach osiemdziesiątych było to 7‒8 tysięcy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze