Radni PiS podtrzymali uchwałę anty-LGBT

Samorządy stracą pieniądze na placówki ochrony zdrowia, piętrowe parkingi, drogi i obwodnice?

0
Radni PiS podtrzymali uchwałę anty-LGBT
REKLAMA

W miniony czwartek Sejmik Województwa Małopolskiego, głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości, podtrzymał tzw. deklarację anty-LGBT dotyczącą „sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych”. Podczas debaty poprzedzającej głosowanie doszło do przepychanek słownych, nierzadko zawierających kontrowersyjne wypowiedzi oraz ataki personalne. Decyzja radnych może spowodować pozbawienie Małopolski ponad 2,5 mld euro (tj. 11 450 750 000 zł) unijnego dofinansowania przeznaczonego na odbudowę gospodarki i służby zdrowia po pandemii COVID-19.
Początkowo głosowanie radnych miało odbyć się we wtorek, 17 sierpnia, ale problemy techniczne z internetową transmisją posiedzenia uniemożliwiły rozstrzygnięcie sporu. Jednak już wtedy było wiadomo, że głosowanie będzie tylko formalnością, gdyż podczas poniedziałkowego spotkania radnych klubu PiS zapadła decyzja o niewycofaniu się z kontrowersyjnej ustawy. Warto odnotować, że swoich reprezentantów w sejmiku od początku ubiegłego tygodnia wspierali koledzy partyjni z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamowiczem i byłą premier Beatą Szydło na czele.

Rozmowy poprzedzające głosowanie odbywały się w napiętej atmosferze. Jednym z kluczowym momentów była wypowiedź marszałka Witolda Kozłowskiego, który stwierdził, że wicemarszałek Tomasz Urynowicz (Porozumienie), zachęcający do wycofania się z uchwały z 2019 roku, rozpętał w Małopolsce wojnę polsko-polską. W dodatku nie zrobił tego z troski o region, ale w ramach promocji siebie samego, bo planuje w przyszłości walczyć o fotel prezydenta Krakowa. Urynowicz, który opuścił klub radnych PiS, podkreślił, że ryzyko utraty pieniędzy unijnych nie jest jego wymysłem, ale faktem. Świadczą o tym reakcje Komisji Europejskiej, która 14 lipca wysłała do władz wojewódzkich list ostrzegawczy, żądając wycofania się z tzw. deklaracji anty-LGBT, a 13 sierpnia poinformowała o wstrzymaniu rozmów dotyczących inicjatywy REACT-EU, w ramach której region może otrzymać ponad 2,5 mld euro na ratowanie gospodarki po pandemii COVID-19. W finale swojego wystąpienia zwrócił się do marszałka Kozłowskiego: Ja może będę jeszcze kandydował w jakichś wyborach. […] Ale pan, panie marszałku, w istocie, dla dobra nas wszystkich nie powinien już nigdzie kandydować. Ostatecznie za uchyleniem uchwały zagłosowało 15 radnych KO, PSL oraz Porozumienia, a przeciw wszyscy reprezentanci PiS.

REKLAMA (3)

– Groźba odebrania Małopolsce 2,5 mld euro jest bardzo realna, ponieważ Komisja Europejska podjęła w stosunku do Sejmiku Województwa Małopolskiego kroki prawne. Jesteśmy instytucją zarządzającą regionalnym programem operacyjnym, a to oznacza, że jeśli nie wycofamy się z kontrowersyjnej uchwały, to nastąpi wstrzymanie płatności wydatków w ramach obecnej perspektywy. Nie możemy do tego dopuścić, gdyż przetargi są rozstrzygnięte, umowy podpisane, a projekty realizowane. Zostaniemy też pominięci w regionalnym programie operacyjnym na lata 2021‒2027. Dla Małopolski będzie to katastrofa. Korespondencja z Komisją Europejską oraz opinie prawników jasno wskazują, że treść deklaracji nie może być sprzeczna z wartościami określonymi w Art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, do których należą: poszanowanie godności, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości; a także z horyzontalną zasadą o niedyskryminowaniu osób z uwagi na wiek, płeć, orientację seksualną, poglądy religijne – informuje Krzysztof Nowak, radny z klubu Koalicji Obywatelskiej.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze