Jaka religia w szkole?

0
katecheza
katecheza
REKLAMA

Nieobowiązkowo, ale z oceną
Premier Tadeusz Mazowiecki zdecydował, że religia zostanie wprowadzona do szkół publicznych na życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów jako przedmiot nadobowiązkowy, alternatywą miała być etyka. Stało się to na mocy rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 1991 roku. Dwa lata później konkordat potwierdził, że religia będzie nauczana w szkołach zgodnie z wolą zainteresowanych. Początkowo nauka miała być prowadzona za darmo, ale w 1995 roku katecheci dostali normalne etaty. W kolejnych latach stopnie z religii pojawiły się na świadectwach, potem ocenę z tego przedmiotu wliczano do średniej.
Prawie we wszystkich krajach europejskich naucza się religioznawstwa i historii różnych religii, w polskich szkołach odbywa się wyłącznie nauczanie religii rzymsko‑katolickiej – dwie godziny tygodniowo przez 12 lat. Niedawno rząd negatywnie zaopiniował obywatelski projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, zakładający zaprzestanie finansowania nauczania religii z budżetu państwa.
W tarnowskich szkołach i przedszkolach publicznych pracuje 107 katechetów: księży, sióstr zakonnych i nauczycieli świeckich, zatrudnionych na 86 etatach.
– Za naukę religii płaci miasto, a pieniądze na wynagrodzenia pochodzą z subwencji oświatowej. Katecheci traktowani są na równi z nauczycielami, ale muszą dostać od proboszczów swoich parafii misję do nauczania w szkole – tłumaczy Bogumiła Porębska, pełnomocnik prezydenta Tarnowa do spraw edukacji.
Księża i siostry otrzymują wynagrodzenia, przechodząc przez kolejne stopnie awansu zawodowego nauczyciela – od stażysty po dyplomowanego. Nadzór pedagogiczny nad uczącymi religii istnieje, ale szkoły nie mają wpływu na przekazywane treści, bo zajęcia nie są zatwierdzane jak każdy inny program nauczania. To wynika z zapisów Konkordatu. Dyrektorzy placówek mają jednak obowiązek obserwacji lekcji (podobnie jak zajęć z innych przedmiotów), dlatego wizytują klasy, sugerując katechetom, co było dobre, a co należałoby poprawić.


Dyskusja, film, odpytywanie…
Lekcje religii bywają mniej lub bardziej atrakcyjne. Czasem uczniowie nie chcą opuścić ani jednego spotkania, a innym razem nie potrafią zaakceptować nauczyciela bądź jego sposobu prowadzenia zajęć. Niekiedy słuchają z uwagą, ale bywa, że filmują księdza komórką, wygłupiają się lub odrabiają lekcje.
– Młodzież chętnie bierze udział w religii – zapewnia mimo wszystko ks. Artur Urban, katecheta Zespołu Szkół Ekonomiczno – Ogrodniczych w Tarnowie. – Obecność księdza i świeckiego katechety w szkole jest sposobnością do stawiania nieraz bardzo trudnych pytań. Zdobyta wiedza jest szczególnie potrzebna przy dokonywaniu wyborów, które rzutują na dalsze życie. Odniesienie do wartości zawartych w Ewangelii pomaga wchodzić w odpowiedzialność dorosłego życia.
Jednak nie wszyscy katecheci, w tym też osoby duchowne, nadają się do zawodu nauczyciela. Wiedzą o tym dyrektorzy szkół, i bywa, że czasem muszą wymienić zbyt surową siostrę zakonną – u której zajęcia polegają głównie na przepytywaniu uczniów – na osobę mającą z młodzieżą lepszy kontakt.
W Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Tarnowie, w skład którego wchodzi Szkoła Podstawowa nr 17, Gimnazjum nr 10 i IV LO, uczy pięcioro katechetów: dwie nauczycielki świeckie i dwóch księży na całych etatach oraz siostra zakonna w niepełnym wymiarze godzin.
– Obserwując lekcje religii, nie mogę niczego zarzucić ani pod względem metodycznym, ani merytorycznym. Młodzież ceni przede wszystkim zajęcia prowadzone w formie dyskusji, ich pytania stają się potem punktem wyjścia do kolejnych rozważań – zauważa Marek Smoła, dyrektor ZSO.
W Gimnazjum nr 4 w Tarnowie religii nauczają dwaj księża.
– Katecheci potrafią prowadzić zajęcia w ciekawy sposób, używając w swych prezentacjach sprzętu multimedialnego, a nie stojąc z kredą przed tablicą. I to się młodzieży podoba. Niedawno chciałam zwolnić moich uczniów z lekcji religii, bo wypadły nam inne zajęcia, ale stanowczo zaprotestowali – opowiada Barbara Kuklewicz, dyrektorka gimnazjum.

REKLAMA (3)

Co w zamian?
Zajęcia z religii są wyborem, a tym, którzy nie biorą w nich udziału, dyrektorzy szkół mają obowiązek zorganizować lekcje etyki. Do września 2014 roku miasto zapewniało lekcje etyki, gdy zgłosiło się co najmniej trzech zainteresowanych. Od tego czasu, zgodnie z nowym rozporządzeniem MEN, zajęcia z etyki powinien mieć nawet jeden uczeń, jeśli sobie tego zażyczy. Ponadto magistrat musi zapewnić lekcje nie tylko z religii katolickiej, lecz także innych wyznań.
– Uczniowie mogą uczęszczać na lekcje etyki, jeśli tylko rodzice wyrażą taką chęć. Jeżeli zgłosi się co najmniej 7 osób, zajęcia z tego przedmiotu muszą odbywać się w szkole – mówi Barbara Kuklewicz.
W „czwórce”, gdzie w tym roku uczy się prawie 360 gimnazjalistów, na zajęcia z religii nie uczęszcza siedmioro uczniów, ale żaden nie był zainteresowany poznawaniem etyki. Wszyscy spędzają wolny czas w szkolnej bibliotece. Wprawdzie jedna matka chciała, by jej dziecko uczyło się etyki, ale zrezygnowała, gdy dowiedziała się, że uczeń będzie musiał uczęszczać na lekcje poza gimnazjum.
W Zespole Szkół Ekonomiczno‑Ogrodniczych w Tarnowie uczy się 500 uczniów, na religię nie chodzi kilkoro.
– W pierwszych dniach września młodzież składa pisemne deklaracje o wyborze nauki religii. W tym roku na lekcje zdecydowało się 97 proc. uczniów. Wśród rezygnujących są przede wszystkim osoby deklarujące przynależność do wspólnot i wyznań innych niż Kościół rzymsko‑katolicki – mówi ks. Artur Urban.
W Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 uczy się 1200 uczniów, z religii zrezygnowało 10 osób. Od kilku lat liczba ta utrzymuje się na stałym poziomie.
– Mamy dzieci wyznania muzułmańskiego, będące reemigrantami z Francji. Na zajęcia z religii nie chodzą, a matka nie chce, by uczęszczały też na lekcje etyki. Ostatnio dostałem podanie jednego z rodziców, że nie życzy sobie, by jego dziecko brało udział w zajęciach z religii, ale też nie zgłosił prośby o etykę. Ci uczniowie czas przeznaczony na lekcje religii spędzają w świetlicy pod opieką nauczyciela. Jeszcze nigdy nie musieliśmy organizować lekcji etyki w szkole – dodaje szef placówki.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze