Jest kolejka do doktora, więc… leczymy się sami

0
leczenie samo
Na przykład magnez jest tak mocno reklamowany, że niektórzy myślą, iż nie można go nie brać i łykają garściami
REKLAMA

Polacy kupują rocznie trzy tysiące rozmaitych leków bez konsultacji z lekarzami i łykają dużo suplementów diety o wątpliwej skuteczności. Mamy jednak ku temu wiele okazji, bo spośród blisko 360 tys. placówek uprawnionych do sprzedaży medycznych specyfików zaledwie 13 tys. to apteki. Przeważającą większość stanowią supermarkety, drogerie i stacje benzynowe, gdzie bez trudu przy okazji kupna chleba, mleka czy pasty do zębów, wrzucamy do koszyka paracetamole, witaminy, magnezy, tabletki na poprawę kondycji skóry, włosów i paznokci…Według Naczelnej Rady Aptekarskiej w sprzedaży pozaaptecznej znajduje się obecnie ponad 3 tys. leków. Łykamy je bez jakiejkolwiek konsultacji z lekarzem czy farmaceutą, wierząc w zapewnienia lekarzy‑aktorów w telewizyjnych reklamach. Ile jest zatruć spowodowanych przedawkowaniem lub nieodpowiednim zażywaniem – tego nie wiadomo.

Utrapienie z lekożercami
W tarnowskich przychodniach dzielą pacjentów na tych, którzy nadużywają leków, nie chcąc wyjść z gabinetu bez recepty oraz pozostałych, których wręcz nie można nakłonić do zażywania niezbędnych lekarstw. Jedni i drudzy są dla lekarzy prawdziwym utrapieniem, chociaż pewnie trudniej oduczyć przyjmowania nadmiaru specyfików.
– Cały czas mamy do czynienia z pacjentami, którzy usiłują się wyleczyć na własną rękę z rozmaitych schorzeń, czasami spotykamy się z naprawdę zaskakującymi sytuacjami – przyznaje Jadwiga Sołtys, prezes Przychodni Lekarskiej nr 3 w Tarnowie. – Nadużywają antybiotyków, wiele osób przy każdym błahym objawie wychodzi z założenia, że bez antybiotyku się nie wyleczą… Nie mają świadomości, że z antybiotykami trzeba postępować bardzo ostrożnie. Często wybierają też tabletki przeciwbólowe. A trzeba się zastanowić, czy sięgnięcie po lek jest konieczne, czy nie lepiej wyjść na spacer, kiedy boli nas głowa.
Pół biedy, jeżeli chcemy zapobiec dolegliwościom, które nie wymagają szczególnej interwencji medycznej.
– Gdy pojawiają się objawy, które bezwzględnie powinny być zdiagnozowane przez lekarza, a pacjent leczy się sam albo pomaga mu w tym „dr Google”, zaczyna się problem. Można przeoczyć pierwsze objawy groźnej choroby i późniejsze leczenie staje się bardzo trudne. Jeżeli dolegliwości się nasilają, trwając dłużej niż kilka dni, trzeba udać się do lekarza – podkreśla Roman Korczak, prezes Przychodni Lekarskiej nr 4 w Tarnowie.
Na szczęście z dziećmi postępujemy ostrożnie, raczej nie lecząc ich na własną rękę.
– Matki na własną rękę podają specyfiki swoim pociechom, dopóki nic poważniejszego się nie dzieje. Z reguły na wszystkich widnieje napis, by nie stosować ich dłużej niż trzy dni. To skłania matki, by po tym czasie, w przypadku nieustąpienia objawów chorobowych, pójść do lekarza. To prawidłowe postępowanie zwłaszcza przy przeziębieniu, katarze czy niewysokiej gorączce – twierdzi doktor Korczak.

REKLAMA (3)

Wierzymy w magnez, bo… jest w telewizji
Tarnowianie coraz chętniej sięgają po suplementy diety. Doktor Sołtys pamięta sytuację, gdy w jej gabinecie pojawiła się trzydziestolatka, która przyznała, iż każdego dnia połyka 20 kapsułek rozmaitych preparatów. Były wśród nich nie tylko witaminy, ale też specyfiki poprawiające czynność wątroby, utrzymujące wzrok w dobrej kondycji oraz wydawany bez recepty antyzawałowy Polocard.
– Tłumaczyłam, że jest zdrowa i nie potrzebuje tylu suplementów, ale nie rozumiała. Na koniec powiedziała, że to niepoważne z mojej strony i opuściła gabinet obrażona. – opowiada szefowa „trójki”. – Kogo winić za taką sytuację? Oczywiście reklamy, które zachęcają do zażywania rozmaitych specyfików, a ludzie idą do apteki i kupują. Wiemy, że nie wszyscy przyjmujący suplementy diety w dużych ilościach, przyznają się do tego lekarzom, a nadużywanie na pewno nie służy zdrowiu. W przeciwieństwie do leków, które są przebadane i o których sporo wiemy, suplementy nie są badane i tak naprawdę nie wiadomo, co się w nich znajduje.
Obecnie szczególnie modnym preparatem jest magnez w rozmaitej postaci.
– Jest tak mocno reklamowany, że niektórzy myślą, iż po prostu nie można go nie brać. Jak nie łykać tabletek, skoro wszyscy je łykają? To błędne podejście, bo jeżeli odżywiamy się prawidłowo i nie chorujemy na żadne poważne schorzenia, nie ma powodu, by sięgać po suplementy diety, w tym po magnez – tłumaczy Jadwiga Sołtys.

REKLAMA (2)

Leki tylko z apteki?
W Tarnowie leki kupimy praktycznie wszędzie; są nie tylko w aptekach, lecz również w sklepach spożywczych, drogeriach, punktach z prasą, na stacjach paliw. Zdaniem doktor Sołtys preparaty medyczne powinny być sprzedawane wyłącznie w aptekach, ponieważ tylko wtedy pacjent ma szansę poradzić się fachowca. Roman Korczak przyznaje jednak, że niektóre, jak choćby paracetamol, powinny być dostępne również w innych punktach. – Oczywiście są leki, które nigdy nie powinny być sprzedawane poza apteką, jak choćby antybiotyki – dodaje lekarz.
Sprzedaż leków poza aptekami reguluje ustawa Prawo farmaceutyczne, jednak wydaje je personel bez przeszkolenia, a medykamenty przechowywane są często w niewłaściwych warunkach. Na problem już od wielu lat zwracają uwagę farmaceuci, a niedawno zainteresowali się nim również posłowie, którzy przyznają, że obecne regulacje mogą prowadzić do wielu zatruć lekami.
W aptece Centrum Handlowego Świt w Tarnowie połowa klientów kupuje medyczne specyfiki na własną rękę, czasem prosząc o poradę farmaceutę, a czasem kierując się wiedzą z Internetu. Największym wzięciem cieszą się leki przeciwbólowe, przeciw przeziębieniom i witaminy.
– Kupujemy bardzo dużo rozmaitych specyfików na wszelkie dolegliwości, często kierując się reklamą. Na liście najbardziej topowych suplementów króluje magnez, bo można mu przypisać wiele wskazań przy różnych dolegliwościach – potwierdza mgr farmacji Piotr Jachimek. – Wiele leków, nawet przeciwbólowych, powinno być wydawane w aptekach, bo część osób nie zdaje sobie sprawy, że nawet najzwyklejszy paracetamol może zaszkodzić. Tylko w aptece dowiemy się, kiedy nie kupować tego samego leku w trzech odsłonach. W supermarkecie przy kasie nikt takich informacji nie udzieli. Od początku roku, zarówno w środowisku lekarsko‑aptekarskim jak i biznesowym, toczy się kampania „Leki tylko z apteki” Wkrótce mogą zapaść decyzje w tej sprawie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze