Kapliczka niezgody

0
kapliczka
kapliczka
REKLAMA

Pani, która wyszła na spacer z wnuczką, jest zdziwiona:
– A ja o niczym nie wiem! Kapliczka tu, na osiedlu? Czy coś się stało?
Z listu do redakcji: „Na środku naszego osiedla od paru dni powstaje kapliczka. Fundatorem jest osoba prywatna, mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Bitwy pod Monte Cassino, któremu zachciało się postawić kapliczkę w zamian za odratowanie córki. Gdyby tak wszyscy chcieli, to zamiast między drzewami chodzilibyśmy między kapliczkami. I miasto, o dziwo, zgodziło się. Jest to środek osiedla, wokół którego są cztery kościoły. (…) Rozmawiam z ludźmi, nawet starszymi, i są zaskoczeni pomysłem, a wręcz im się nie podoba. Większość ludzi to praktykujący katolicy, ale uważają, że tak nie powinno być, że nas o nic nikt nie pytał…”.
Ulica Bitwy pod Monte Cassino to część wielkiego tarnowskiego blokowiska znanego pod nazwą „Falklandy”. Stoją tu jedenastopiętrowe bloki wybudowane na przełomie lat 70. i 80. Według mieszkańców, kapliczka ma powstać na placu obok miejsca zabaw i deptaku.
– Nie wyobrażam sobie tego – mówi jeden z mieszkańców bloku. – Co wieczór, na tych ławeczkach przesiadują młodzi, piją piwo, wydzierają się, przeklinają. To jak to będzie? Oni tutaj, a parę metrów dalej kapliczka? Oni z piwem, podchmieleni, a tam pod kapliczką będą śpiewać pieśni maryjne…?

 

To był cud
Inny mieszkaniec dokładnie zna sprawę.
– Wiem, o co chodzi. To pan N. buduje tę kapliczkę. W przeszłości rodzina przeżyła dramat. Córka N. spadła z wysokości kilku pięter i można powiedzieć, że cudem przeżyła. Udało się ją odratować.
– Tak, to był cud. Nie dziwię się N., że teraz chce się jakoś odwdzięczyć panu Bogu – podchwytuje temat starsza pani, która spaceruje z małym pieskiem.
Nie sposób ustalić, czy więcej mieszkańców osiedla jest przeciw wznoszeniu kapliczki, czy więcej za.
– Jeśli N. chce budować, to niechby budował na swoim terenie, a nie na osiedlowym. A jak nie ma swojego, to trudno. Każdy z nas coś zawdzięcza Opatrzności, ale najlepiej dziękować za to w codziennej modlitwie w domu i kościele – przekonuje kobieta, która z małym dzieckiem przyszła na pobliski plac zabaw.
– Współczujemy tej rodzinie z powodu tego, co przeszła kiedyś, ale czy ich wdzięczność za pomyślny koniec musi teraz obchodzić całe osiedle? –pyta młody mężczyzna. – Myślę, że to ich osobista sprawa.

REKLAMA (2)

Co za świat…
Z rozmówców tylko Janina Kiełbasa chętnie podaje swoje nazwisko. Mówi, że tutaj nie mieszka, ale dosyć często odwiedza swoją znajomą z bloku przy ul. Bitwy pod Monte Cassino.
– Słyszałam od niej o tych kłótniach w sprawie kapliczki i nie mogę się nadziwić. Nie rozumiem, o co chodzi tym ludziom, którym będzie ona przeszkadzać. Tyle złych rzeczy dzieje się wokół i nigdy na to nie reagują, a malutka kapliczka ich denerwuje? Przecież nie będzie ich kopać ani razić prądem, nic im nie zabierze ani w inny sposób nie będzie szkodzić. Rodzina N. zajmuje nieduże mieszkanie w jednym z wieżowców. Drzwi otwiera pani N.
– To mąż zajmuje się kapliczką, on to wszystko załatwia i jego proszę pytać w tej sprawie – oznajmia na powitanie. – Ale teraz nie ma go w domu, nie wiadomo, kiedy wróci.
Z panem N. reporter kontaktuje się telefonicznie. Chce się z nim spotkać i porozmawiać.
– Potwierdzam tylko, że kapliczka ma powstać, ale nic więcej pan ode mnie się nie dowie – odpowiada uprzejmie, ale stanowczo.
W Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej sprawa jest znana.
– Postawienie kapliczki nie wymaga zezwolenia na budowę, jest to inwestycja na tzw. zgłoszenie – wyjaśnia Aleksander Bałut, wiceprezes TSM. – Pan N. złożył u nas wszystkie wymagane dokumenty, a my nie mieliśmy w tej kwestii zastrzeżeń.
Zgłoszenie zamiaru wykonania określonych robót budowlanych należy dostarczyć przed rozpoczęciem prac, a jeśli w 30‑dniowym terminie starosta powiatu lub prezydent miasta nie wniesie sprzeciwu w formie decyzji, można zabierać się za robotę. Z naszych informacji wynika, że Urząd Miasta Tarnowa nie sprzeciwił się inwestycji przy ul. Bitwy pod Monte Cassino.
Kapliczka to obiekt małej architektury. Obiekty takie nie powinny, jak głoszą przepisy, być uciążliwe i o „charakterze pobocznym” w stosunku do korzystania z danej nieruchomości.

REKLAMA (3)

 

Dziecko we wrzątku
W Polsce tradycja wznoszenia kapliczek jest bardzo długa, ale szczególna moda na nie przypadła na okres od XVII wieku. Zwykle upamiętniały one jakieś ważne lokalne wydarzenie – czyjeś narodziny, dramat śmierci, ocalenie, wdzięczność za okazane łaski itp. Były one znakiem pamięci. Wiele z nich do dzisiaj stanowi malowniczy element krajobrazu, unikatowy w skali europejskiej. W Tarnowie mamy 12 zabytkowych przydrożnych kapliczek.
Trudno natomiast policzyć, ile niezabytkowych, całkiem współczesnych kapliczek stoi na prywatnych posesjach. Znana kwiaciarka z Burku obok swego domu pod Tarnowem wybudowała taki obiekt, gdy przed wieloma laty jej dziecko wpadło na podwórku do wanienki z wrzącą wodą i mimo licznych poparzeń przeżyło.
W kwietniu 2011 roku autobus MPK, który zaparkowany był na przystanku końcowym na „Falklandach”, nagle ruszył sam, bo kierowca po wyjściu z pojazdu zapomniał zaciągnąć hamulec ręczny. Kilkunastotonowy autobus przejechał w poprzek trawnika, przeciął jezdnię i skierował się na plac kościelny obok świątyni pw. Chrystusa Dobrego Pasterza przy ul. 16. Pułku Piechoty, gdzie stał tłum wiernych. Na szczęście pojazd wpadł na betonowe osłony i zatrzymał się na schodach… Niedługo potem ustawiono tu kapliczkę w hołdzie za ocalenie parafian, na których mógł wjechać autobus-widmo. Nikt wtedy nie miał wątpliwości, że taki obiekt powinien powstać.
Na ul. Bitwy pod Monte Cassino wątpliwości wciąż są.
Zupełnie podobna sytuacja była niedawno w Rzeszowie. Tam również ktoś wystąpił z inicjatywą zbudowania na nowym osiedlu kapliczki. Tak jak w Tarnowie, ujawnili się przeciwnicy i zwolennicy pomysłu. Ci pierwsi wskazywali, że w niedu­żej odległości znajdują się trzy kościoły i że wszyscy mają się gdzie modlić. Tamtejsza Rada Osiedla wpadła w końcu na pomysł, by w miejscu publicznym wyłożyć listy, na których zbierze się podpisy przeciwników i zwolenników. Ostatecznie przeciw wzniesieniu kapliczki było 900, a za 12 mieszkańców osiedla.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze