
Co moja córka nosi do szkoły?
Córka pani Ewy ma dziesięć lat i waży 30 kg. W szkolnym plecaku nosi książki i zeszyty, dźwigając na plecach od 4,5 do 6 kilogramów.
– Kiedyś zaniosłam jej torbę do domu i przez dwa dni nie byłam w stanie podnieść do góry rąk. Zaczęłam się zastanawiać, co ona tam nosi – dziwi się. – Postanowiłam zważyć. Podręcznik waży od 45 do 50 dkg, ćwiczenia – 25‑30 dkg, a gruby zeszyt w twardych okładkach – 20‑25 dkg. Jeden przedmiot to kilogram w książkach i zeszytach. Ale do języka polskiego, oprócz podręcznika, są aż trzy ćwiczenia. I dzieci to wszystko noszą. Podobno nauczyciele mają zwracać uwagę na ciężkie uczniowskie plecaki, ale tego nie robią. Często wymagają jak najgrubszych zeszytów w twardych okładkach, bo ładniej wyglądają. Nie mówią też, kiedy uczniowie mogą nie przynosić do szkoły ćwiczeń – córka przez pół roku dźwigała podwójne wydawnictwa z ćwiczeniami, bo nauczycielka nie wiedziała, kiedy zdąży przerobić materiał.
Panią Ewę bardzo zbulwersował ciężar plecaka córki, dlatego postanowiła pójść do szkoły na skargę. – W jej podstawówce uczniowie nie dysponują indywidualnymi szafkami, nie mają też lekcji w jednej klasie, lecz zmieniają sale w zależności od przedmiotu. Z własnych pieniędzy kupiliśmy plastikowe pojemniki, by mogli zostawiać w szkole książki – mówi. – To jednak nie przynosi rezultatu, podobnie jak rozmowy z dyrekcją czy nauczycielami. Kiedy mówimy, że książki można kserować, słyszymy, że jest to sprzeczne z prawami autorskimi. Gdy proponujemy, by podzielić ćwiczenia na działy, są oburzeni, bo książek rozrywać nie wolno. Wszyscy próbują zamieść temat pod dywan, jakby nie istniał. Tymczasem moją córkę plecak przeciąża, boli ją szyja i ramiona.
11 kg w tornistrze
Zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektoratu Sanitarnego waga tornistra nie powinna przekraczać 10‑15 proc. masy ciała dziecka. Rzeczywistość pokazuje jednak, że plecaki są nawet cztery razy cięższe. Inspektorzy sanepidu zważyli prawie 500 ton tornistrów polskich uczniów. Zaglądnęli do blisko 700 szkół, obejmując badaniem 115 tysięcy dzieci wszystkich klas podstawówek i gimnazjów. Jak wynika z kontroli, przeciętny plecak ucznia waży około 4 kg. Rekordzista, dziecko z drugiej klasy podstawówki, dźwigał tornister o wadze 11 kg.
Problem nadmiernego ciężaru widoczny jest zwłaszcza w klasach od pierwszej do trzeciej szkół podstawowych, gdzie 58 proc. maluchów nosi w plecakach ciężar przekraczający 10 proc. masy ciała, a 17 proc. dźwiga tornistry o wadze powyżej 15 proc. ich wagi. Najcięższe tornistry mają pierwszaki.
Inspektorzy sanepidu przeprowadzili kontrole w 18 szkołach podstawowych i 20 gimnazjach w Małopolsce – region nie odbiega od ogólnokrajowych tendencji.
– Najcięższe plecaki mają dzieci najmłodsze – uczniowie klas pierwszych i drugich. Niektórzy dźwigają nawet po 6 kilogramów. Rekordziści w ostatnich klasach szkół podstawowych noszą plecaki ważące ponad 9 kg. W gimnazjach sytuacja wygląda lepiej, ale plecaki nadal są za ciężkie. Rekordzista w drugiej klasie dźwigał 11,5 kg. Tymczasem, jeśli uczeń waży 30 kg, to plecak razem z zawartością nie powinien być cięższy niż 3 kilogramy – wyjaśnia Elżbieta Kuras, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno‑Epidemiologicznej w Krakowie.
Problem muszą rozwiązać szkoły
Tylko 40 proc. kontrolowanych przez sanepid szkół jest wyposażonych w indywidualne szafki dające możliwość pozostawienia książek.
– Zgodnie z rozporządzeniem ministra placówki powinny zapewniać uczniom miejsce, w którym mogą pozostawiać podręczniki i przybory szkolne. Ale rozporządzenie nie obliguje szkół do zakupu specjalnych szafek. Z kontroli przeprowadzanych w małopolskich placówkach wynika, że miejsca na podręczniki i przybory są zapewniane, ale konieczność przygotowania się do zajęć często wymaga od ucznia zabrania podręcznika i innych przyborów do domu – przyznaje Elżbieta Kuras.
W części tarnowskich szkół uczniowie mają szafki, w innych mogą tylko o nich pomarzyć. Adam Wojerz, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 zapewnia, że w tej placówce najmłodsze dzieci w klasach od pierwszej do trzeciej podstawówki dysponują szafkami.
– Starsi uczniowie mogą pozostawić książki w swoich szafkach na ubrania w szatni. Nauczyciele mają obowiązek informować, jakie podręczniki powinni przynieść do szkoły na daną lekcję – wyjaśnia. – Staramy się zminimalizować problem, choć wiemy, że nadal istnieje.



















![Uczniowie rozpoczęli nowy rok szkolny [ZDJĘCIA] Nowy rok szkolny](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/09/Nowy-rok-szkolny-6-218x150.jpg)



![Szokujące wyznania tegorocznych maturzystów! Największe przypały i najlepsze wspomnienia [SONDA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/04/minia_SONDA-100x70.jpg)