Sprawa tzw. stref zamieszkania regulujących zasady poruszania się i parkowania pojazdów na określonym obszarze wzbudza emocje w różnych dzielnicach Tarnowa. To jest już nie tylko głośny spór na Osiedlu Koszyckim, który niedawno opisaliśmy na swoich łamach. Strefa wywołuje też nieporozumienia na Piaskówce.
Jak opowiadają niektórzy mieszkańcy ul. Kasprowicza, sprawa zaczęła się latem tego roku, gdy – jak twierdzą – jeden z ich sąsiadów regularnie informował straż miejską o nieprawidłowo zaparkowanych na osiedlu samochodach. Wielu właścicieli pojazdów zapłaciło mandat w wysokości 100 zł. Wzdłuż ul. Kasprowicza obowiązują reguły wprowadzonej tu kiedyś strefy zamieszkania, w obrębie której auta i motocykle można parkować wyłącznie w odpowiednio wyznaczonych miejscach. Odcinek ten jest dość popularną drogą do pobliskiego parku Piaskówka.
W tej sytuacji zdecydowana większość mieszkańców, nie chcąc znów płacić mandatów, opowiedziała się za likwidacją na osiedlu strefy zamieszkania.
– Uważamy, że byłoby to najbardziej rozsądne wyjście z sytuacji – mówi jedna z mieszkanek domu przy ul. Kasprowicza. – Wyznaczenie specjalnych miejsc przy zachowaniu strefy nie rozwiązuje problemu. Z tego co nam wiadomo, w planie jest tylko 20 – 25 miejsc postojowych, które znalazłyby się w pasie parkingowym, a problem dotyczy 35 domów. To duże budynki, zamieszkałe czasem przez rodziny wielopokoleniowe, w których użytkuje się więcej niż jeden samochód. Zabraknie miejsc nie tylko dla samochodów należących do wielu mieszkańców, ale i dla ich gości, a także dla firm działających na naszej ulicy. Podpisy w sprawie sprzeciwu wobec planów wyznaczenia tylko dwudziestu kilku miejsc postojowych zebraliśmy z 33 domów, tych podpisów było prawie 60.
Pod koniec listopada na osiedlu odbyło się spotkanie z udziałem mieszkańców, Rady Osiedla oraz Zarządu Dróg i Komunikacji. ZDiK zaapelował, by wszystkie strony sporu zawarły w tej sprawie kompromis, by udało się znaleźć rozwiązanie, które nie budziłoby większych kontrowersji.
– Byłam na tym spotkaniu – mówi nasza kolejna rozmówczyni. – Mieszkańcy podtrzymują swoją propozycję dotyczącą zniesienia strefy zamieszkania. Twierdzili oni, że Rada Osiedla Piaskówka jest przeciwko nim, ale Rada odpowiedziała, że ona tylko poparła stanowisko policji, która jest za utrzymaniem strefy. Wkrótce ma się odbyć następne spotkanie, tym razem z udziałem policjanta.
Mirosław Biedroń, wiceprzewodniczący RO Piaskówka, radny PiS: – Kiedy pojawił się problem ze strefą zamieszkania na Kasprowicza, chcieliśmy najpierw zbadać tę sprawę pod względem bezpieczeństwa drogowego. Jak wiadomo, strefa zamieszkania wprowadza pewne ograniczenia dla pojazdów, służące bezpieczeństwu przede wszystkim pieszych, głównie dzieci i osób starszych. Z informacji, które uzyskała rada, wynika, iż policja jest za utrzymaniem strefy z tych powodów, o których mówię. To nie znaczy jednak, że sprawa jest już przesądzona. Jesteśmy za wypracowaniem kompromisu, ale takiego, który nie wpłynie ujemnie na bezpieczeństwo na osiedlu. Stąd pomysł o wyznaczeniu miejsc do parkowania. Na dzisiaj nie zapadła żadna decyzja. W planie są kolejne spotkania i rozmowy na ten temat.






















