Kreda i tablica idą do lamusa

0
innowacje
W Przedszkolu nr 17 w Tarnowie zaproponowano kilkulatkom „Podróż do krainy szachów” –poznają podstawy, uczą się grać, a w czerwcu rozgrywają turniej szachowy w obecności sędziego i rodziców
REKLAMA

Coś dla uczniów, czyli programowanie i mascota
Zdecydowana większość tarnowskich innowacji pedagogicznych będzie kontynuowana w roku następnym, pojawią się również nowe propozycje. Innowacje zawsze wykraczają poza ramowy program nauczania. Podobają się i rodzicom, i uczniom. Przekładają się na dobry nabór do klas pierwszych. Jednak nie wszystkie placówki decydują się na ich wprowadzenie. W tarnowskich przedszkolach publicznych realizowanych jest w sumie 13 różnych innowacji w łącznym wymiarze 48 godzin tygodniowo, w szkołach podstawowych – 19 (co przekłada się na 119 godzin tygodniowo), w gimnazjach – 41 (157 godzin), w szkołach średnich – 7 (43 godziny). Niektóre placówki realizują po kilka, kilkanaście programów innowacyjnych, inne – ani jednego.
– Przy innowacjach jest dużo pracy papierkowej, dużo biurokracji, uczniowie tego nie odczuwają, ale nauczyciele już tak. Najpierw trzeba mieć dobry pomysł, a potem przekonać do niego innych, by wyrazili zgodę i dali pieniądze. Trzeba wystąpić do organu prowadzącego, czyli do miasta oraz do kuratorium. Trzeba pisać sprawozdania i robić badania sprawdzające, czy innowacja spełnia swoje cele. Ale warto – zapewnia Barbara Kuklewicz, która stoi na czele Gimnazjum nr 4 realizującego rekordową liczbę programów innowacyjnych. Jest ich ponad 20. Oznacza to tygodniowo 51 dodatkowych godzin poświęconych tematom, których w programie nauczania nie ma.
– Postanowiliśmy zaproponować młodzieży coś innego, podnosząc równocześnie atrakcyjność nauczania. Nauczyciele pisząc innowacyjne programy, starają się być elastyczni, rozmawiają z rodzicami, słuchają, na co jest zapotrzebowanie wśród uczniów – kontynuuje Barbara Kuklewicz. Tak powstała na przykład innowacja z języka niemieckiego, w ramach której gimnazjaliści przygotowują się do egzaminu na poziomie A1, czy też innowacja matematyczno‑informatyczna, obejmująca podstawy programowania komputerowego. Ta ostatnia wzbudziła tak ogromne zainteresowanie, że podczas trwającego właśnie naboru do klas pierwszych liczba chętnych przekroczyła liczbę przygotowanych miejsc. Postanowiono więc otworzyć kolejny oddział realizujący program „Myślę logicznie, działam praktycznie. Innowacje z matematyki i informatyki.”
Tych innowacji jest w „czwórce” mnóstwo: teatralne, językowe, turystyczne, muzyczne, taneczne, plastyczne, sportowe. Ci, którzy wybrali innowacje politechniczne, jeżdżą na wykłady i zajęcia warsztatowe organizowane przez Uniwersytet Jagielloński i Akademię Górniczo‑Hutniczą. Ci, co kochają zwierzęta, odwiedzają lecznicę, a pracujący w niej weterynarze odwiedzają szkołę. To najnowsza innowacja Gimnazjum nr 4, autorką jest nauczycielka języka hiszpańskiego, miłośniczka kotów. Umiejętnie połączyła jedno z drugim i powstał program „Ty i twój pupil (tu y tu mascota), czyli klasa miłośników weterynarii. Innowacja z języka hiszpańskiego łącząca treści interdyscyplinarne.”

TIK oraz szach i mat
– To idealny sposób na poszerzanie wiedzy i umiejętności naszych uczniów, a ponieważ innowacje pedagogiczne są programami autorskimi, więc szyte są na miarę… – tłumaczy Dorota Zaleśny, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 8. – Kładziemy nacisk między innymi na edukację zdrowotną, artystyczną i matematyczną. Stąd na przykład innowacja „Matematyka innego wymiaru z elementami TIK”, czyli technologiami informacyjno‑telekomunikacyjnymi.
– To nie jest sztuka dla sztuki – zapewnia dyrektorka. – Na koniec każdego roku robimy podsumowanie. Dzieci pokazują, czego się nauczyły czy to w formie prezentacji, czy występów artystycznych. Już otrzymaliśmy zgodę na kontynuowanie innowacji w przyszłym roku szkolnym. Same dobre chęci ze strony nauczycieli nie wystarczą, musi być jeszcze zgoda organu prowadzącego, który przyznaje dodatkowe godziny.
W Szkole Podstawowej nr 10 innowacje są cztery: jazda konna, gimnastyka korekcyjna, kaligrafia i ortografia oraz wychowanie regionalno‑patriotyczne. – Korzystamy ze stadniny w Klikowej, uczniowie nie tylko uczą się konnej jazdy, ale także wykonują przy koniach prace porządkowe i pielęgnacyjne. Obecnie mamy dwie grupy po sześciu uczniów, tylu chętnych wytrwało do teraz – wyjaśnia dyrektorka Maria Barczyk. – Nauka kaligrafii i ortografii jest dla wszystkich. Zauważyliśmy, że uczniowie oddają coraz mniej czytelne wypracowania, a z błędami radzą sobie tak, że włączają automatyczną poprawę w komputerze.
W Przedszkolu nr 19 realizowana jest innowacja („Wspólna zabawa to świetna sprawa – wymiana międzypokoleniowa”) oparta na współpracy z klubem seniora „Złoty wiek”. Z kolei w Przedszkolu nr 17 postawiono na rozwijanie zainteresowań przyrodniczych, utworzono zespół muzyczno‑taneczny oraz zaproponowano kilkulatkom „Podróż do krainy szachów”. Mało które dziecko zna podstawy tej gry, wszystkiego uczą się w przedszkolu, a w czerwcu rozgrywają turniej szachowy w obecności sędziego i rodziców. Wtedy na stolikach pojawią się również szachowe zegary. – Te zajęcia różnią się od wszystkich innych. Towarzyszy im wyciszenie i skupienie. Gra w szachy doskonali pamięć i uwagę, rozwija zdolność koncentracji, uczy logicznego myślenia. A tego warto uczyć się od najmłodszych lat – przekonuje dyrektorka Bożena Krasoń.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze