Kto zajmie się apelacją R. Ścigały?

0
scigala apelacja
Ryszard Ścigała podczas rozprawy w brzeskim sądzie | fot. Artur Gawle
REKLAMA

Problem wynika z faktu, iż pełnomocnik Ryszarda Ścigały, mec. Bogusław Filar, mając w ręku uzasadnienie wyroku Sądu Rejonowego w Brzesku, który wydał orzeczenie po ponadrocznym procesie, złożył apelację. Sformułował w niej istotne zastrzeżenia procesowe, które – jego zdaniem – mogły mieć wpływ na treść tego orzeczenia. Obrona byłego prezydenta Tarnowa jest zdania, że wyrok, który zapadł latem w Brzesku, powinien zostać uchylony. Przypomnijmy, że Ryszard Ścigała został skazany na karę 5 lat pozbawienia wolności i karę grzywny w wysokości 160 tys. zł.
Nie wiadomo jednak, kto rozpatrzy złożoną apelację. Nie jest pewne, czy będzie to Sąd Okręgowy w Tarnowie. Sędzia Tomasz Kozioł mówi o pewnych wątpliwościach związanych z tą sprawą.
– Niech decyzję podejmie Sąd Najwyższy, do którego się zwróciliśmy. Niech zadecyduje, czy apelację rozpoznamy my, czy sąd w innym mieście. Sprawa byłego prezydenta wzbudza w lokalnym środowisku duże zainteresowanie, ale i emocje, dlatego lepiej będzie, jeśli wszelkie możliwe wątpliwości i spekulacje zostaną zawczasu wyeliminowane.
Sędzia Kozioł zwraca uwagę na fakt, iż niektórzy funkcyjni sędziowie SO w Tarnowie mieli w przeszłości kontakty służbowe z prezydentem miasta.
– W jakim celu narażać wymiar sprawiedliwości na nieuzasadnione komentarze, na podejrzenia, że być może prezydenta i niektórych sędziów łączyły także bliższe znajomości, że sąd nie mógł więc być obiektywny i niezależny? – pyta sędzia. – Jeśli mamy mieć na uwadze dobro wymiaru sprawiedliwości, to lepiej uwolnić go od jakiejkolwiek dwuznacznej sytuacji.
O wszystkich tych okolicznościach i wątpliwościach Tarnów poinformował Sąd Najwyższy. Na razie nie wiadomo, kiedy podejmie on decyzję.
– Oczywiście, jeśli Sąd Najwyższy wykluczy nasze obawy i uzna, że nie ma przesłanek, by sąd w Tarnowie nie rozpatrywał złożonej apelacji, to zajmiemy się tą sprawą. Są u nas sędziowie, którzy nie utrzymywali kontaktów z byłym prezydentem i będą mogli zająć się odwołaniem od wyroku, który zapadł w pierwszej instancji.
Tomasz Kozioł podkreśla, iż w Sądzie Okręgowym w Tarnowie zasady przydziału spraw dla poszczególnych sędziów oparte są na przejrzystych, ściśle określonych zasadach i nie zawierają cech uznaniowości.
To nie pierwszy sądowy problem w sprawie Ryszarda Ścigały. Kiedy w 2015 roku gotowy był akt oskarżenia sporządzony przez krakowską prokuraturę, minęło jeszcze 9 miesięcy, nim sprawa trafiła na wokandę. W tym czasie wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Tarnowie uchylili się od rozpatrywania sprawy Ryszarda Ścigały, tłumacząc to wcześniejszymi kontaktami z oskarżonym. Odmówił również sąd w Wieliczce, argumentując, że zaszły komplikacje spowodowane chorobą sędziego. W końcu w marcu tego roku sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Brzesku.
Apelacje od wyroków tego ostatniego złożyli też inni oskarżeni, którzy występowali w procesie wraz z Ryszardem Ścigałą: Wiesław F., przedsiębiorca budowlany, Jacek Kułaga, były dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich UMT i Zdzisław M., były dyrektor TZDM.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze