Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Krakowie wnioskowała do sądu o przedłużenie aresztu wobec prezydenta Tarnowa, Ryszarda Ścigały, o kolejny kwartał, lecz dopuszczała także zastosowanie „zamiennika” – poręczenia majątkowego w wysokości pół miliona zł. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu przychylił się do wniosku prokuratorskiego, dopuścił możliwość zamiany pobytu w areszcie na kaucję, z tym że obniżył wysokość kwoty, która ma się składać na poręczenie majątkowe. Ryszard Ścigała, chcąc odzyskać wolność, będzie teraz potrzebował 450 tys. zł.
– W tym przypadku sąd wziął pod uwagę rodzaj i wagę zarzutów, którymi objęty jest Ryszard Ścigała, oraz sytuację materialną podejrzanego. Zresztą rozbieżność między kwotą wnioskowaną przez prokuratora i tą, którą określił w swoim postanowieniu sąd, nie jest duża – mówi Bogdan Kijak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.
Generalny wniosek prokuratora o przedłużeniu o trzy miesiące aresztu tymczasowego jako środka zapobiegawczego dla prezydenta Tarnowa został przez sędziów podtrzymany.
– Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku Ryszarda Ścigały nadal zachodzą przesłanki uzasadniające stosowanie tego środka, z tym że nie jest już konieczne stosowanie bezwzględne – podkreśla Bogdan Kijak.
Po zakończeniu posiedzenia sądu jeden z obrońców prezydenta Tarnowa, mec. Bogusław Filar, powiedział dziennikarzom, że do wyższej instancji sądowej zostanie złożone zażalenie na przedłużenie aresztu tymczasowego, ale wyraził się też, „że o tyle sprawiedliwości stało się już zadość, że pan prezydent opuści zakład karny i będzie na wolności”.
Prokurator Seweryn Borek z Krakowa poinformował, iż tym razem nie będzie składał zażalenia na postanowienie sądu. Dziennikarzom wyjawił, że bierze pod uwagę obecną sytuację zdrowotną podejrzanego, dlatego sam dopuścił we wniosku możliwość opuszczenia aresztu przez Ścigałę po uprzednim zastosowaniu wobec niego poręczenia majątkowego.
W Tarnowie postanowienie nowosądeckiego sądu nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Spodziewano się, że prezydent otrzyma szansę na wyjście z aresztu, skoro tę możliwość wziął pod uwagę prowadzący śledztwo prokurator.
Jak jednak pisaliśmy wcześniej, Ryszard Ścigała nie wróci do pracy. Tego domagał się od sądu prokurator i ten postulat sędziowie uznali.
– Zawieszenie w obowiązkach służbowych jest bezterminowe, a o zmianie decyzji w tej sprawie może zadecydować prokurator – informuje rzecznik Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.
Będąc w areszcie tymczasowym, prezydent Tarnowa pobierał połowę przysługującej mu pensji, po wyjściu na wolność żadne wynagrodzenie nie będzie mu wypłacane.
Kwota w wysokości 450 tys. zł, jako poręczenie majątkowe, ma zostać złożona w terminie do 10 kwietnia.
Ryszard Ścigała został zatrzymany 27 września ub. roku w związku z podejrzeniem o wzięcie łapówki od jednej z firm budowlanych w łącznej wysokości 70 tys. zł i o uczestnictwio w tzw. aferze łącznikowej. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10.
Prokuratura Okręgowa w Krakowie poinformowała, że postępowanie w tej sprawie zamierza zakończyć do 27 czerwca br. Po tym terminie należy spodziewać się aktu oskarżenia wobec Ryszarda Ścigały.
Mniejsza kaucja za wolność prezydenta
REKLAMA
REKLAMA
























