Mroczne tajemnice rodzinne

0
molestowanie
molestowanie
REKLAMA

W zawiadomieniu o podejrzeniu przestępstwa kobieta informuje, że latem ubiegłego roku, gdy wnuczka przebywała w jej domu, zauważyła u dziecka zastanawiające ślady w okolicach narządów płciowych, dziewczynka też zachowywała się w sposób, który ją zaniepokoił. W obawie, że wnuczka może być ofiarą molestowania seksualnego, kobieta zgłosiła sprawę najpierw policji, a potem do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie.
Dziewczynka szybko znalazła się na badaniach na oddziale położniczo‑ginekologicznym w jednym ze szpitali. Lekarze nie znaleźli podstaw do stwierdzenia, że dziecko mogło być ofiarą molestowania seksualnego. Badania psychologiczne również nie wykazały nic niepokojącego. Konkubent matki dziewczynki zaprzeczał podejrzeniom babci dziecka, nie wierzyła w molestowanie też jej córka. Ostatecznie prokuratura umorzyła postępowanie, dochodząc do wniosku, iż „zeznania wnioskodawczyni oparte o zdawkowe wypowiedzi dziecka wydają się być nadinterpretacją wypowiedzi dziecka i jej domysłem, że dziecko jest ofiarą wykorzystania seksualnego”.
To jednak nie uspokoiło babci dziewczynki. Kilkanaście dni temu do Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie wpłynęło kolejne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa molestowania seksualnego wnuczki.
– Zawiadomienie zostało przyjęte. Sprawą zajmowaliśmy się już w 2014 roku, teraz sprawdzimy, czy od tego czasu zaszły jakieś nowe okoliczności – informuje Olga Żabińska, rzeczniczka prasowa tarnowskiej policji.
O poradę kobieta zwróciła się także do Cywilnego Biura Śledczego w Łodzi, prywatnej firmy detektywistycznej. Zbigniew Heliński z tej firmy podkreśla, że badający dziewczynkę psycholog z Tarnowa nie miał specjalizacji klinicznej, co mogło wpłynąć na rzetelność badania.
– Być może nie wymaga tego prawo, ale po licznych konsultacjach, które przeprowadziłem, okazało się, że dla właściwego zbadania dziecka konieczny byłby psycholog klinicysta – twierdzi.
Podczas trwającego postępowania badania psychologiczne dziewczynki prowadziła psycholog z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tarnowie. Jako fachowiec ma bardzo dobrą opinię. Prokurator w tej sprawie nie wyznaczył biegłego sądowego.
– Nie jest klinicystą, ale zapewniam, że badania zostały przeprowadzone fachowo, z zachowaniem wszystkich zasad i staranności – mówi Ewa Siedlik, zastępczyni dyrektora MOPS w Tarnowie. – Psycholog ma stały kontakt z dzieckiem, jego matką, zna podłoże problemu. Nie ma mowy o jakichś zaniedbaniach.
MOPS uczestniczył w sprawie, ponieważ rodzina, o której mowa, ma założoną Niebieską Kartę, przewidzianą dla osób doświadczonych przemocą domową.
Z opinii przedstawionej przez psychologa, która dotarła do prokuratury, również nie wynikało, aby dziewczynka była ofiarą molestowania.
– Opinia psychologiczna ma w tej sytuacji istotne znaczenie, ale nie przesądza o sprawie – mówi Arkadiusz Bara, zastępca prokuratora rejonowego w Tarnowie. – To całokształt zebranego materiału dowodowego w ostateczności decyduje, czy prokurator sporządza akt oskarżenia i idzie z nim do sądu, czy też od tego odstępuje.
W tym przypadku aktu oskarżenia nie było.
– Nam chodzi przede wszystkim o to, by dziecko było zbadane raz jeszcze przez psychologa klinicznego – podkreśla Zbigniew Heliński. – Jeśli pierwsza opinia psychologiczna zostałaby przez niego potwierdzona, być może babcia dziewczynki uwierzyłaby, że dziecko jest bezpieczne i nie powinna się już niepokoić.
W ubiegłym roku w woj. małopolskim zgłoszono 90 przypadków molestowania seksualnego dzieci.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze