Czy w Borzęcinie pod Tarnowem, wsi rodzinnej Sławomira Mrożka, stacjonował kiedyś… Dywizjon Rakietowej Obrony Powietrznej? Czy ktokolwiek o nim słyszał? Nie widać, nie słychać. Z całą pewnością jednak wielu słyszało o jednostce wojskowej w Tarnowie. Ona była na pewno i na pewno działała.
Teraz, gdy ministrem obrony i wicepremierem RP jest Władysław Kosiniak-Kamysz, w wielu tarnowianach odżyła nadzieja, że zlikwidowana ponad 30 lat temu jednostka zostanie odtworzona. Mówią wprost: – Przecież mamy swojego ministra…
W czasie kampanii wyborczej do parlamentu Mariusz Błaszczak, ówczesny minister obrony narodowej, krytykował dawne rządy PO-PSL, podczas których – jak zaznaczył – na terytorium Rzeczypospolitej zlikwidowano wiele jednostek organizacyjnych Sił Zbrojnych RP. Minister część z nich umieścił na kilku mapkach, które znalazły się na platformie X (dawny Twitter).
Największą ciekawostką jest to, iż pośród rozformowanych jednostek na mapce umieszczono jeden z siedmiu Dywizjonów Rakietowej Obrony Powietrznej… w Borzęcinie pod Tarnowem. Rakiety przeciwlotnicze w rodzinnej wsi Sławomira Mrożka? Nic podobnego. Minister Błaszczak, albo ktoś w jego imieniu, pomylił podtarnowski Borzęcin z Borzęcinem Dużym pod Warszawą, w którym rzeczywiście taka jednostka wojskowa w przeszłości działała.
Na mapkach ministra Błaszczaka nie ma zlikwidowanej jednostki WP w Tarnowie, gdyż zajął się on okresem lat 2008‒2015, a wojsko opuściło Tarnów na początku lat 90. Od 1947 r. stacjonował tu 14. Kołobrzeski Pułk Zmechanizowany. Stał w dwóch obiektach koszarowych – Górnych i Dolnych. W 1991 roku pododdziały 14. Ośrodka Materiałowo-Technicznego (w 1998 r. pułk został przeformowany) przeniesiono do Przemyśla (więcej na ten temat w TEMI z 6 grudnia 2023). Dawne koszary zostały zajęte przez ośrodek OHP i Akademię Tarnowską. Dwa lata temu w mieście nad Białą ulokował się jeden z batalionów 11. Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, ale to jeszcze nie to, o co niektórym mogłoby chodzić.
Ryk silników
Pan Edward przeprowadził się na ul. Pułaskiego w latach osiemdziesiątych. Wcześniej mieszkał przy Lwowskiej.
– Pamiętam jak pierwszej zimy po przeprowadzce, wczesnym rankiem, zbudził mnie ryk silników, który dobiegał zza okien mieszkania. Zobaczyłem wtedy przemieszczającą się kolumnę czołgów, były to chyba T-54, i chmury ciemnego dymu unoszącego się nad nimi. Dymiły tak nierozgrzane jeszcze na mrozie silniki. Czołgi w swoim życiu już widziałem, ale nie w takiej sytuacji. Jechały na poligon. Ciekawe było to, że nie transportowano ich na lawetach, ale sunęły one gąsienicami po żywym asfalcie! Parę lat potem jednostkę w Tarnowie zlikwidowano. Koszary zostały puste. Było to smutne, bo w Tarnowie wojsko było obecne prawie od zawsze. Moim zdaniem, powinno teraz do nas powrócić, gdyż musimy się jako państwo lepiej zabezpieczyć od wschodu. Myślę, że pan minister, który jest posłem z Tarnowa, na pewno będzie miał to na uwadze.
Nasz rozmówca oczywiście ma na myśli Władysława Kosiniaka – Kamysza, od grudnia ub. roku wicepremiera RP i ministra obrony narodowej, który mandat poselski zdobył – nie po raz pierwszy – na ziemi tarnowskiej.
Marian Zalewski, wieloletni wójt gminy Szczurowa, który określa siebie jako sympatyka PSL, mówi, że wraz z nominacją Kosiniaka-Kamysza w części środowiska ludowców z okolic Tarnowa odżyły nadzieje na powołanie jednostki wojskowej, która została przez nich dobrze zapamiętana.
– Sądzę, że mogłoby to stać się możliwe, gdyby w grę wchodziło utworzenie w przyszłości kilku jednostek, a nie tylko jednej, akurat w Tarnowie. Minister na pewno nie będzie mógł się kierować sentymentami, ale przede wszystkim będzie słuchał opinii wojskowych ekspertów. Moim zdaniem, lokalizacja w Tarnowie ma sens, z wielu punktów widzenia, tym bardziej, że już wcześniej przez kilkadziesiąt lat wojsko tu było.
Rozmowy w wąskim gronie
W ostatnich latach nowe jednostki wojskowe powstają w kraju, w przypadku Małopolski trwa budowa obiektów dla 4. Batalionu Piechoty Górskiej w Wojnarowej na Sądecczyźnie.
Adam Biedroń, działacz PSL w powiecie tarnowskim, potwierdza, że w gronie ludowców pojawiają się głosy o możliwościach powrotu wojska do Tarnowa. – Do tej pory rozmawialiśmy na ten temat w wąskim gronie, w czasie obrad prezydium.
Urszula Augustyn, posłanka Koalicji Obywatelskiej: – Będę popierać każdą tego rodzaju inicjatywę, jeśli się tylko pojawi. Chodzi o to, by Tarnów otworzyć dla nowych spraw, ludzi, biznesów, koncepcji. Pomijając już kwestie obronności jednostka wojskowa na pewno miałaby również znaczenie gospodarcze dla miasta i okolic.
Henryk Łabędź dziesiątki lat spędził zawodowo w sektorze obronności – jako zwykły pracownik, potem związkowiec, teraz jako prezes Zakładów Mechanicznych „Tarnów”. Ostatnio był kandydatem PiS na prezydenta Tarnowa, jest radnym miejskim.
– W sprawie odtworzenia jednostki wojskowej w Tarnowie każda siła polityczna będzie miała we mnie sprzymierzeńca, sam mogę wesprzeć tę inicjatywę swoim doświadczeniem. Tarnów powinien mieć taką jednostkę nie tylko z uwagi na dość bliskie sąsiedztwo wschodniej granicy, za którą mamy dwa niebezpieczne państwa – Rosję i Białoruś. W samym mieście funkcjonują bardzo ważne zakłady przemysłowe – „Azoty” oraz „Mechaniczne”, a w regionie tarnowskim mamy szlaki komunikacyjne i przeprawy rzeczne nad Dunajcem i Wisłą o strategicznym znaczeniu. Dobrze, że jest już batalion WOT, o który kiedyś staraliśmy się z posłem Wojtkiewiczem i który coraz lepiej zadomawia się w swojej siedzibie przy ul. Kochanowskiego, ale to jeszcze za mało. Uważam, że proces odbudowy dawnych jednostek zawodowego wojska powinien w końcu dotrzeć także do Tarnowa.
Prezes ZMT uważa też, że wojsko to również prestiż dla miasta, rozwój usług na jego rzecz, nowe kadry, dodatkowe zatrudnienie.
Nie wykluczamy…
O sprawę tę zapytaliśmy też Janusza Sejmeja, rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej. Biuro Prasowe MON odpowiedziało: Obecnie prowadzone są analizy związane z ewentualną dyslokacją nowych lub rozmieszczeniem istniejących elementów Sił Zbrojnych RP w regionie. Należy zaznaczyć, że przewidywana lokalizacja nowych jednostek wojskowych oparta jest na analizie potrzeb obronności i bezpieczeństwa państwa, z uwzględnieniem szerokich wymagań określonych na rzecz nowo formowanych pododdziałów Sił Zbrojnych RP, m.in. aspektów operacyjnych, szkoleniowych, ekonomicznych, jak również społecznych i demograficznych, a także infrastrukturalnych, mających na celu pozyskanie przez Siły Zbrojne konkretnych priorytetowych zdolności operacyjnych.
W związku z tym nie możemy wykluczyć, że być może w przyszłości zamierzenie dot. jednostki wojskowej w Tarnowie będzie realizowane, w zależności od potrzeb SZ, bądź będzie brane pod uwagę w ramach procesu planowania i programowania rozwoju Sił Zbrojnych.[/wcm_restrict]
To tylko fragment tekstu… |
![]() Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów. Wykup nielimitowany dostęp BEZ REKLAM do wszystkich treści i wydań elektronicznych tygodnika TEMI. Jesteś już subskrybentem? Zaloguj się |

























