Niszczyciele samochodów

0
wandale auta
Gwoździem po masce, urwać lusterko, rozbić szybę…
REKLAMA

Nie ma dnia, żeby ze zwykłej głupoty lub złośliwości ktoś nie porysował auta, nie przebił opony, nie wyrwał lusterka, nie ukradł kołpaków, nie rozbił szyby. Im droższe auto, tym często więcej rys. Stare auta zwykle nie interesują wandali. Ponieważ tego typu zgłoszeń jest dużo, dlatego w Komisariacie Policji Tarnów‑Centrum powołano specjalny zespół, który zajmuje się tylko i wyłącznie uszkodzeniami pojazdów.
– Kilku policjantów operacyjnych robi naprawdę wiele, żeby tych uszkodzeń było jak najmniej, a sprawcy zostali ukarani, jednak sprawa prosta nie jest – przekonuje Paweł Klimek, rzecznik tarnowskiej policji. – Na razie mamy wykrywalność na poziomie 38 procent. A to oznacza prawie 60 procent spraw, w których nie udało się wskazać winnych. Czasem sami kierowcy wprowadzają nas w błąd, odkrywają zarysowanie na samochodzie po kilku dniach i przekonują, że wiedzą, gdzie dojść mogło do aktów wandalizmu. W efekcie policjanci przez wiele godzin przeglądają monitoring tylko po to, żeby stwierdzić, że wskazanie było chybione. Zdarza się również, że ktoś ot tak, dla zabawy albo ze złości porysuje komuś auto. Bardzo trudno zatrzymać sprawcę, bo jak dowieść, że idąc wyrzucić śmieci, wyjął z kieszeni klucze i przeciskając się między autami na osiedlowym placu, porysował karoserię?
Czy to jest przestępstwo, czy tylko wykroczenie? Wszystko zależy od tego, na ile oszacowane zostaną straty powstałe w wyniku uszkodzenia pojazdu. Jeżeli poniżej 462,50 zł, to mamy do czynienia z wykroczeniem, powyżej – z przestępstwem. W tym roku tarnowska policja odnotowała 157 tego typu przestępstw i ponad sto wykroczeń. Jeszcze kilka lat temu popularne były kradzieże metalowych znaczków z logo różnych marek samochodów. Teraz to margines wszystkich spraw, wandale przede wszystkim niszczą lusterka, uszkadzają zamki, wyrywają wycieraczki, przebijają opony, wybijają szyby, zostawiają „autografy” w postaci wyrytych na karoserii esów‑floresów.
– To najczęściej chuligańskie wybryki, najwięcej tego typu zdarzeń notujemy w weekendy, kiedy kończą się imprezy, a rozbawione i podchmielone towarzystwo zaczyna rozchodzić się do domów. Co ciekawe, analizy wykazują, że wandale nie śpią również z wtorku na środę i ze środy na czwartek. Wtedy też mamy dużo zgłoszeń – mówi rzecznik miejscowej policji.
Złapany niedawno rekordzista rozpoczął nocną demolkę na ulicy Krupniczej, gdzie uszkodził jedno samochodowe lusterko, następnie w sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 15 i Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji porysował dziewięć aut, a kolejne trzy, gdy dziarsko maszerował w kierunku ronda. Policjanci postawili mu zarzut z artykułu 288 Kodeksu karnego, który mówi o tym, że ten, kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze