Pana Michała zastanowiło, skąd autor listu mógł wiedzieć, że właśnie się zaszczepił, bo tak mogłoby wynikać z owego tekstu. Pamiętał dobrze, że w punkcie medycznym pozostawił swój adres w sieci. Rankiem zatelefonował tam i opowiedział historię z nocnym mailem. Zgodnie z przypuszczeniami pani, która odebrała telefon, odpowiedziała krótko: – Nic nam na ten temat nie wiadomo.
A cóż innego mogła powiedzieć?
Przypuszczalnie bardzo aktywni antyszczepionkowcy wysłali panu Michałowi maila nie mając pojęcia o tym, że akurat kilka godzin wcześniej wrócił z punktu szczepień. Śmiało można przyjąć, że był to zwyczajny zbieg okoliczności. Jego adres mogli przejąć gdzie indziej i w inny sposób, dzisiaj to żaden problem. W Polsce każdego dnia handluje się tysiącami prywatnych adresów mailowych nielegalnie pozyskanych.
Nie można też całkiem wykluczyć, że są one pozyskiwane również w niektórych punktach szczepień, jeśli zdarzą się tam nieuczciwi pracownicy. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że maile z „ofertą pogrzebową” rozsyłane są hurtem do wielu przypadkowych osób, także niezaszczepionych. Wygląda to na kolejną zorganizowaną akcję antyszczepionkowców.
Pan Michał jest oburzony: – Jeśli ktoś z jakichś powodów nie chce się szczepić, trudno, ale innym daliby już spokój. Niechby wszyscy spokojnie podejmowali decyzję co do swoich losów. Ale dlaczego niektórzy starają się za wszelką cenę odwieść od zamiaru szczepień innych ludzi? Czy ktoś ma w tym jakiś interes? Może się zdarzyć w przyszłości, że ci, którzy uwierzą antyszczepionkowcom, zostaną zakażeni covidem i przypłacą to zdrowiem albo nawet życiem.
W kraju niektóre środowiska antyszczepionkowców wykazują coraz więcej determinacji, a nawet agresji. Zdarzają się przypadki kierowania gróźb w stosunku do lekarzy zachęcających do szczepień oraz pracowników punktów medycznych, w których wykonuje się szczepienia dzieci i młodzieży.
Od stycznia w Polsce wśród osób chorujących na covid-19 około 99 proc. zgonów przypadło wyłącznie na pacjentów, którzy nie byli zaszczepieni. Resort zdrowia przewiduje, iż jesienią wskutek czwartej fali zakażeń, z udziałem mutacji wirusa Delta, może dochodzić do 15 tys. zakażeń w ciągu doby, na covid-19 może zachorować jeszcze 5 mln Polaków. Specjaliści szacują, że każdy tysiąc zaszczepionych osób może ocalić przed zakażeniem i możliwym zgonem trzy inne osoby.























