Obiecanki cacanki, czyli kogo oszukuje magistrat?

Inicjatorzy projektów w ramach budżetu obywatelskiego nie otrzymali nawet złotówki

0
Tarnów z drona
18 projektów zgłosili mieszkańcy Tarnowa do budżetu obywatelskiego na blisko 4 mln 300 tys. złotych
REKLAMA

Ani inicjatorzy poszczególnych projektów w ramach budżetu obywatelskiego, ani rady osiedli nie otrzymały w tym roku na swoje zadania nawet złotówki. Mowa o kwocie przeszło 8 milionów złotych. – To podcinanie skrzydeł idei społeczeństwa obywatelskiego, zabijanie społecznikostwa, które w Tarnowie dobrze działało od lat. To kuriozum i nie bójmy się tego powiedzieć, skandal na skalę ogólnopolską – mówi radny Mirosław Biedroń, który na najbliższą sesję Rady Miasta Tarnowa przygotował specjalny apel o jak najszybsze uwolnienie zamrożonych na te cele pieniędzy. Zamierza namawiać wszystkich rajców do jego przyjęcia. Chce też przekazać publicznie prezydentowi Romanowi Ciepieli przenośną zamrażarkę, po to by mógł z niej korzystać na spotkaniach z wyborcami. – Obiecać coś, a potem od razu zamrozić – dodaje. Działacze osiedlowi i społecznicy tarnowscy mówią: zostaliśmy oszukani.
18 zgłoszonych przez mieszkańców Tarnowa do budżetu obywatelskiego projektów, które spełniły wymagania formalne i zostały zaopiniowane przez Komisję Strategii Rozwoju Rady Miasta Tarnowa na blisko 4 mln 300 tys. złotych. Prawie drugie tyle ma dla rad osiedlowych w Tarnowie – ale w rzeczywistości od początku roku nie wyasygnowano ani grosza na realizację poszczególnych zadań.

Nie ma pieniędzy dla społeczników

Pieniądze obiecane inicjatorom projektów nie zostały wypłacone. Wśród prezydenckiej opozycji nie brakuje opinii, że włodarz tak mocno zadłużył miasto, że teraz musi wszędzie szukać oszczędności i łatać jego mocno nadszarpnięty budżet. Stąd decyzja o zamrożeniu pieniędzy dla społeczników i argumentacja, że wszystkiemu winna pandemia koronawirusa.
Rozgoryczonych nie brakuje. – Dla wielu z nas propozycje zawarte w projektach zgłoszonych do budżetu obywatelskiego to szansa na kontakt z drugim człowiekiem. Bezpośredni lub choćby online – wymuszony pandemią. Czekamy na zajęcia, które zostały zakwalifikowane do realizacji i nie wiemy, czy się doczekamy – mówią uczestnicy Międzyosiedlowych Centrów Aktywności Senioralnej, którzy dotychczas korzystali z oferty zajęć. Zapowiadają jednocześnie zdecydowaną reakcję przeciwko, jak to mówią, indolencji obecnych władz Tarnowa. – Nasz sprzeciw musi być usłyszany. Nie pozwolimy, aby rządzący miastem robili z nami co chcą. Wypłacenie tych pieniędzy to nie jest gest prezydenta, a obowiązek regulowany prawem, albowiem realizacja budżetu obywatelskiego to dziś powinność każdej gminy miejskiej na prawach powiatu. Nie dość, że społeczników brakuje, bo nie każdy chce poświęcać swój czas dla innych, to jeszcze się ich oszukuje. To bardzo zniechęca – dopowiada radny Mirosław Biedroń.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze