Oczywista wina motocyklisty

2
WypadekmotocyklistywrnaMickiewiczawTarnowie
Tragiczny wypadek, który wydarzył się 19 maja 2019 roku na ul. Mickiewicza w Tarnowie, na długo będzie zapamiętany przez mieszkańców miasta
REKLAMA

Tragiczny wypadek, który wydarzył się 19 maja 2019 roku na ul. Mickiewicza w Tarnowie, na długo będzie zapamiętany przez mieszkańców miasta. Nie tylko dlatego, że zginął w nim młody mężczyzna, ale także ze względu na okoliczności zdarzenia. Okoliczności te były badane wielokrotnie, ale za każdym razem pojawiał się ten sam generalny wniosek: to motocyklista swoim nierozważnym, brawurowym zachowaniem doprowadził do tragedii. Ostatnio tarnowska prokuratura po raz drugi umorzyła postępowanie w tej sprawie i wydaje się ona ostatecznie zamknięta.
Śledczy, którzy badali okoliczności wypadku na skrzyżowaniu ul. Mickiewicza z ul. Brodzińskiego, oparli się przede wszystkim na zeznaniach świadków oraz opinii biegłego z zakresu analizy i rekonstrukcji wypadków. Na miejscu zdarzenia przeprowadzona była także wizja lokalna. Do dyspozycji było również nagranie pochodzące z miejskiego monitoringu. Widać na nim, jak rozpędzający się od strony skrzyżowania al. Matki Bożej Fatimskiej z ul. Bóżnic motocyklista z dużą szybkością pokonuje fragment ul. Mickiewicza, a po minięciu wysoczyzny mimo gwałtownego hamowania uderza z dużą siłą w samochód osobowy, który znalazł się na jego drodze. Samochód akurat wyjeżdżał z ul. Brodzińskiego i przejeżdżał skrzyżowanie. To wstrząsające nagranie, które utrwaliło moment, w jakim 27-letni mężczyzna kierujący motocyklem, mieszkaniec okolic Tarnowa, traci życie, przedostało się do sieci i miało ponad 41 tys. wyświetleń.

120 na godzinę

Konkluzja postępowania prokuratorskiego była następująca: motocykl, który zderzył się z przecinającym skrzyżowanie samochodem nagle wyłonił się zza wzniesienia, które znajduje się na tym odcinku ul. Mickiewicza i kierowca osobowego volvo, chcąc wyjechać z ulicy na drugą stronę, nie mógł go w porę dostrzec.
Biegły sądowy zaznaczył też, że gdyby motocyklista jechał z prędkością nie większą niż 50 km na godzinę, czyli nie przekroczyłby maksymalnej obowiązującej w tym miejscu, do wypadku zapewne by nie doszło. Według obliczeń biegłego, szybkość, którą rozwinął na ul. Mickiewicza kierujący motorem, mogła wynosić nawet do 120 km na godz.
W wyniku powyższych ustaleń Prokuratura Rejonowa w Tarnowie uznała, iż do wypadku przyczyniła się ofiara wypadku, a kierowca samochodu nie ponosi w tym przypadku winy; ze względu na śmierć motocyklisty jako sprawcy zdarzenia postępowanie zostało umorzone.

REKLAMA (3)

Niepełna opinia

To jednak nie był koniec sprawy, ponieważ pełnomocnik rodziny zmarłego mężczyzny na prokuratorską decyzję wniósł zażalenie do tarnowskiego sądu. Chodziło przede wszystkim o kwestie proceduralne.
Mówił o tym w rozmowie z TEMI sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie: „W trakcie postępowania przygotowawczego pełnomocnik bliskich zmarłego motocyklisty był pozbawiony możliwości zapoznania się z opinią biegłego, a więc nie mógł wnieść swoich ewentualnych uwag, zastrzeżeń czy wątpliwości. To zaś gwarantuje mu prawo. Pamiętajmy, że opinia ta, w której biegły przedstawił ustalony przez niego przebieg tragicznego zdarzenia, była zasadniczym dowodem w postępowaniu”.
Sąd uwzględnił zażalenie pełnomocnika i akta sprawy ponownie wróciły do prokuratury. Zwrócił on też uwagę na to, iż przedstawiona opinia biegłego nie jest pełna, nie zawiera kompletnej czasoprzestrzennej rekonstrukcji przebiegu wypadku.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
2 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze