
Od maja zmieniły się godziny funkcjonowania Parku Wodnego w Tarnowie. Z wprowadzonych modyfikacji są niezadowoleni zarówno amatorzy pływania, jak i pracownicy obiektu.
Braki kadrowe i niska frekwencja…
Od 1 maja kryta pływalnia przy ulicy Piłsudskiego w Tarnowie (od poniedziałku do piątku) jest czynna o godzinę krócej. Zmiana ta nie spodobała się stałym bywalcom obiektu.
– W ciągu dnia w Parku Wodnym odbywa się nauka pływania, zajętych jest nawet kilka torów. Wiele osób odwiedza obiekt późniejszą porą, gdy ruch jest mniejszy. Dlaczego mieszkańcy centralnych i wschodnich rejonów miasta po godzinie 20 zmuszeni są tracić czas i pieniądze na przejazd do Mościc? Bilety wstępu na basen i tak są drogie. Skąd decyzja o ograniczeniu dostępu do obiektu, który tętni życiem nawet późnym wieczorem? Zamiast wydłużyć godziny otwarcia największej tarnowskiej pływalni, skraca się czas jej funkcjonowania! – żalą się amatorzy wodnych szaleństw. – Basen w Mościcach nie cieszy się tak dużym zainteresowaniem jak obiekt przy ul. Piłsudskiego. Może urzędnicy liczą, że tym sposobem na drugą pływalnię ściągną więcej ludzi? Wiele osób po ciężkim dniu wybierało park wodny ze względu na rozbudowane atrakcje – hydromasaże, jacuzzi czy saunę, których próżno szukać przy ul. Traugutta.
Co na to Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji? – Na zmianę godzin funkcjonowania Parku Wodnego miały wpływ braki kadrowe, spowodowane odejściem pracowników na emerytury. Niestety, wakaty nie są uzupełniane. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, iż jest duże zainteresowanie klientów w godzinach od 21 do 22. Analizując statystyki za okres od 1 lutego 2021 do 31 marca 2022 r., w tych godzinach z obiektu korzystało 20 osób. Reasumując, wejścia o godz. 21.00 nie przynoszą spektakularnych dochodów – tłumaczy Grzegorz Mizera, kierownik komórki promocji i organizacji imprez TOSiR.
Zmiany niekorzystne dla pracowników?
Niezadowolenia z wprowadzonych modyfikacji nie kryje kilka osób zatrudnionych w obiekcie przy ul. Piłsudskiego. – Od wielu miesięcy zabiegamy o podwyżki i dodatkową osobę do pomocy. Pracujemy systemem trzyzmianowym. Każda ze zmian liczy cztery osoby, na trzeciej dyżur pełnią trzy. Otrzymujemy od przełożonych informacje, że pieniędzy nie ma ani na podwyżki, ani na dodatkowego pracownika. Niedawno dowiedzieliśmy się, że skrócone zostaną godziny otwarcia obiektu, a my nie będziemy mieli płacone za pracę w godzinach nocnych. Obawiamy się, że wprowadzone zmiany odbijają się negatywnie nie tylko na klientach odwiedzających obiekt, ale również na portfelach pracowników niższego szczebla – mówi jeden z naszych rozmówców.
Do obaw personelu odniósł się Grzegorz Mizera: – Regulacja płac już nastąpiła. Jeżeli pojawią się możliwości finansowe, będziemy myśleć o podwyżkach. Jesteśmy jednostką budżetową, więc nasza działalność jest całkowicie finansowana z budżetu miasta. Wszelkie plany muszą być uzgadniane na wyższym szczeblu. Obowiązuje nas dobowa, tygodniowa i miesięczna norma godzin do wypracowania w okresie rozliczeniowym. Liczba godzin, które mają przepracować zatrudnione osoby nie ulegnie zmianie. Jedynie ruchome składowe wypłaty – czyli dodatki za III zmianę – mogą się zmniejszyć, a jest to uzależnione od indywidualnego harmonogramu czasu pracy pracownika.
Tarnowskie pływalnie w liczbach
Od 4 do 19 kwietnia br. – w okresie, w którym przestały obowiązywać ograniczenia epidemiczne – z basenu w Mościcach skorzystało 2157 osób. Park Wodny przy ul. Piłsudskiego odwiedziło w tym okresie 8129 klientów.























