Pies bez smyczy = mandat

0
psy nowe przepisy
Od polowy listopada pies biegający bez smyczy i opieki może kosztować swojego właściciela nawet pięć tysięcy złotych mandatu
REKLAMA

Do tej pory prawo przewidywało, że właściciele psów za wyprowadzanie swoich czworonogów bez smyczy i kagańca mogli zapłacić maksymalnie 250 złotych. Według Kodeksu wykroczeń obecna kara wyniesie 1000 złotych. Kiedy właściciel wypuści bez smyczy i kagańca agresywnego psa, który stwarza niebezpieczeństwo, zostanie naliczona grzywna do 5000 zł, a w skrajnym przypadku incydent może skończyć się dla posiadacza zwierzęcia nawet ograniczeniem wolności. Nowelizacja ustawy jest spowodowana zwiększoną liczbą ataków na ludzi, zwłaszcza dzieci, wypuszczanych bez dozoru groźnych psów. Zaostrzenie przepisów ma zapobiegać takim incydentom.Zmiana prawa powinna spowodować poprawę sytuacji w Tarnowie, gdzie rośnie liczba psów wałęsających się bez nadzoru. W ubiegłym roku strażnicy miejscy aż 417 razy interweniowali z powodu biegających luzem czworonogów, w tym roku zarejestrowano już 422 takie przypadki. O ile w 2017 strażnicy wlepili właścicielom czworonogów 21 mandatów na kwotę 2 tys. zł oraz pouczyli 18 osób, w obecnym roku wystawili 28 mandatów na 3 tys. zł i poinstruowali 21 mieszkańców. Więcej też skierowali do sądu wniosków o ukaranie.
Latem tego roku strażnicy trzy razy interweniowali w przypadku tarnowianina mieszkającego przy ul. Burtniczej. – Właściciel psa nie zachował środków ostrożności i w efekcie zwierzę zaatakowało mężczyznę idącego klatką schodową. Ten sam incydent powtórzył się miesiąc później, kiedy pies rzucił się na nieletniego chłopca. Właściciel czworonoga nic sobie nie robił z upomnień strażników, kilkanaście dni po tym zdarzeniu ponownie wypuścił pupila bez kagańca i smyczy – mówi Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej w Tarnowie. – W innym przypadku 12‑letnia dziewczynka wyszła na spacer z owczarkiem niemieckim, ale nie mogła sobie poradzić z rozbrykanym czworonogiem. Zwierzę atakowało przechodniów oraz samą właścicielkę. Na miejsce wezwano pracowników azylu, przyjechał też ojciec dziecka i zabrał dziewczynkę razem z pupilem. Na szczęście zwierzę nikogo nie pogryzło.
Podobne zdarzenie miało miejsce na osiedlu Legionów w Tarnowie, gdzie właścicielka labradora zezwoliła swojej nastoletniej córce, by wszyła na spacer z psem. W efekcie zwierzę wyrwało się dziewczynie i zaatakowało przechodzącą kobietę z psem. Niektóre incydenty spowodowane beztroską właścicieli czworonogów bywają bardzo dotkliwe w skutkach. Przy ul. Żwirowej biegający luzem pies ugryzł w nogę chłopca. Dziecko trafiło do lekarza, a właścicielce wlepiono mandat w wysokości 100 złotych. Przy ul. Dwernickiego pogryziona została kobieta. Kiedy poszkodowana szła chodnikiem, z klatki schodowej wybiegł pies, który wyrwał się dziewczynce, będącej pod opieką dziadka, i ugryzł ją w nogę. Zwierzę nie było zaszczepione przeciwko wściekliźnie.
– Do tej pory tarnowianie chyba nie do końca zdawali sobie sprawę ze skutków puszczania psów bez smyczy i kagańców, a kary, jakie ponosili właściciele czworonogów, nie były zbyt dotkliwe. Teraz będą poważniejsze konsekwencje finansowe, a nawet ograniczenie wolności. Mam nadzieję, że właściciele czworonogów pomyślą, zanim wypuszczą na ulicę psa bez smyczy czy kagańca – podkreśla Krzysztof Tomasik.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze