Pokaż, czym palisz!

0
smrodzenie
smrodzenie
REKLAMA

Strażnicy mają prawo wejść do wskazanego domu, a w razie odmowy ze strony właścicieli wezwać policję. Na ogół otwierają się przed nimi drzwi i bez przeszkód mogą sprawdzać paleniska i kotłownie. Zwracają przede wszystkim uwagę, czy nie ma śladów spalania toksycznych odpadów powodujących największe zanieczyszczenie powietrza. Są nimi najczęściej plastikowe butelki i inne przedmioty z tworzyw sztucznych, guma, drewno pokryte farbą itp. Ciemny, gęsty i gryzący dym każe przypuszczać, że wrzucono je właśnie do pieców.
– W ciągu roku mamy ponad sto interwencji związanych z podejrzeniem spalania odpadów, w większości dotyczą palonych na dziko ognisk. Skarg o zatruwaniu powietrza przez domowe kominy jest stosunkowo niewiele, a nasze kontrole potwierdzają jedynie niewielką część z nich – uspokaja Zofia Hebda, kierowniczka Referatu Porządkowego w Straży Miejskiej w Tarnowie. – Mieszkańcy potrafią, w każdym razie, zareagować na zagrożenie. Jest taki dom położony wśród bloków, którego właściciel spalał pod nosem sąsiadów różne odpady, głównie resztki z produkcji mebli, pokryte chemikaliami. Stanowcza postawa mieszkańców i nasze kontrole doprowadziły w końcu do rozwiązania problemu.
Strażnicy reagują też sami, widząc kopcące kominy. Jeśli dym jest np. czarny i gęsty, prawdopodobnie palą się niebezpieczne odpady albo złej jakości węgiel. Pukają wówczas do drzwi i proszą o możliwość sprawdzenia palenisk.
Mieszkańcy Tarnowa coraz mniej tolerują spalanie śmieci przez sąsiadów, ale ukaranie truciciela nie jest prostą sprawą. Należy mu udowodnić, że pali w piecu niedozwolone rzeczy, a złapanie na – nomen omen – gorącym uczynku jest bardzo trudne. Straż miejska Krakowa np. ma możliwość oddania spopielonych próbek do analizy. Funkcjonariusze tarnowskiej straży muszą polegać przede wszystkim na swojej spostrzegawczości i ocenie.Za spalanie śmieci grozi nawet kilkusetzłotowa grzywna, w praktyce mandaty
zastępują najczęściej rozmowy, perswazje i ostrzeżenia. Tymczasem za sprawą tzw. niskiej emisji cierpi nasze zdrowie: podczas spalania śmieci wytwarzają się: tlenki węgla i azotu, cyjanowodór, metale ciężkie, a także rakotwórcze dioksyny i furany. Jeśli topią się w ogniu plastikowe butelki i folia, powstaje chlorowodór, który w połączeniu z parą wodną tworzy kwas solny. A ten w postaci kwaśnego deszczu trafia później na ziemię itd.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze