Pod koniec listopada tarnowscy policjanci z zespołu do walki z korupcją zatrzymali 19 osób zamieszanych w proceder przyjmowania i wręczania łapówek w zamian za ułatwienie zdania egzaminu praktycznego na prawo jazdy w tarnowskim MORD. W tej grupie znalazły się osoby, które starały się o prawa jazdy, dwaj właściciele szkół nauki jazdy oraz pracownik działu obsługi klienta MORD, który miał bezpośredni kontakt z kandydatami na kierowców. Ten ostatni miał ułatwić zdanie egzaminu ponad 50 kursantom, usłyszał zarzut wzięcia łapówek w kwocie 55 tys. złotych.Nielegalny proceder trwał od 2011 roku, za zdany egzamin zainteresowani przekazywali od kilkuset do kilku tysięcy złotych osobom, które twierdziły, że mają znajomości w tarnowskim MORD i mogą załatwić zdanie egzaminu.
Prowadzone od września prokuratorskie śledztwo rozwija się, sprawą zajmuje się ten sam prokurator, który badał wcześniej aferę łapówkarską w tarnowskim ZUS.
W minionym tygodniu policjanci zatrzymali kolejnych sześciu podejrzanych, w tym jedną kolejną osobę zatrudnioną w MORD oraz egzaminatora. Pierwszy z mężczyzn był jednocześnie egzaminatorem i kierownikiem działu obsługi klienta, podlegał mu aresztowany już wcześniej pracownik MORD. Egzaminator usłyszał zarzut popełnienia sześciu przestępstw przyjęcia łapówki w związku z pełnioną funkcją publiczną. Pracował w tarnowskim MORD od 1998 roku. Drugi mężczyzna, pracujący jako egzaminator, został zatrzymany przez policję jako ostatni z grupy w miniony czwartek i był przesłuchiwany przez prokuratorów.
Elżbieta Potoczek‑Bara, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, twierdzi, że jedno z tych przestępstw obejmowało 40 przypadków, w których pracownik MORD miał wziąć łapówkę. Zazwyczaj było to od 300 do 500 złotych, ale były też prezenty. Prokurator domagał się dla podejrzanego tymczasowego aresztu z uwagi na grożącą mu surową karę (do ośmiu lat więzienia) oraz obawy matactwa i wpływania na zeznania innych przesłuchiwanych osób. Sąd zaakceptował ten wniosek, ale po wpłacie 50 tys. złotych kaucji aresztowany może wyjść na wolność.
Pozostali czterej zatrzymani usłyszeli zarzuty wręczania łapówek osobom pełniącym funkcje publiczne. Jak dotąd trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane, każda z nich miała załatwić zdanie egzaminu kilkudziesięciu kursantom. Prokuratura zastosowała wobec nich poręczenia majątkowe i zakaz opuszczania kraju.
Policja podejrzewa, że w sprawę może być zamieszanych nawet kilkaset osób.
– Postępowanie na pewno potrwa dłuższy czas. Trudno wstępnie przewidzieć, jak liczny będzie krąg podejrzanych, jednak na pewno kolejne osoby usłyszą zarzuty – zaznacza Mieczysław Sienicki, Prokurator Okręgowy w Tarnowie.
Osoby wręczające łapówki pracownikom MORD lub powołujące się na wpływy w ośrodku, które ujawnią swoje czyny i zgłoszą ich okoliczności organom ścigania, jeszcze zanim policjanci zbiorą odpowiednie dowody, mogą liczyć na tzw. klauzulę bezkarności – zwolnienie z odpowiedzialności karnej.
Prawo jazdy za łapówki – kolejne aresztowania
REKLAMA
REKLAMA
























