Sanepid biedniejszy, ucieszą się brudasy?

0
sanepid
REKLAMA

Powód zwolnień jest jeden: zmniejszenie przez województwo budżetu zadaniowego. Skutek? Powiatowa Stacja Sanitarno‑Epidemiologiczna w Tarnowie musi zrezygnować z 11 etatów, ponieważ otrzyma ok. 15 proc. mniej pieniędzy. To są poważne redukcje; chodzi o zwolnienie grupowe, o którym został poinformowany Powiatowy Urząd Pracy. Pracownicy już dostali wypowiedzenia, kończą się one 31 listopada.
– Redukcje etatów objęły piony: laboratoryjny, administracyjny i nadzoru – informuje Roman Bartuś, dyrektor PSSE w Tarnowie. – Sytuacja jest skomplikowana, ale nasza praca nadal musi być wykonywana zgodnie z potrzebami i oczekiwaniami społecznymi.
Czy przy tak pomniejszonej załodze to się uda? Wszystko wskazuje na to, że sanepid będzie rzadziej kontrolował.
– Przede wszystkim trzeba będzie przeszacować grupy ryzyka, czyli te miejsca i środowiska, w których bezpieczeństwo sanitarne ma największe znaczenie – mówi dyrektor.
Ważne jest, by nadzór nadal był sprawowany co najmniej w takim stopniu jak dotychczas w zakładach pracy, szkołach, przedszkolach, żłobkach, lokalach gastronomicznych. Ważne są placówki ochrony zdrowia, warunki higieniczno‑sanitarne, które powinny spełniać personel medyczny oraz sprzęt i pomieszczenia, w których świadczone są usługi medyczne.
Sanepid prowadzi kontrole planowane i niezapowiedziane. Dyrekcja, z oczywistych powodów, nie chce mówić o szczegółach, ale można się domyślać, że może być mniej tych drugich. Na pewno dotychczasowa lista tzw. punktów krytycznych także będzie krótsza.
– Sytuację dodatkowo komplikują działania akcyjne, ogłaszane w całym kraju, dotyczące na przykład dopalaczy czy obecności niebezpiecznych dla zdrowia składników w znajdujących się w obrocie produktach spożywczych. Wówczas tylko tymi pracami jesteśmy pochłonięci tygodniami.
Sanepid cierpi na biedę już od dłuższego czasu. Bywa, że nie dość jest funduszy na paliwo do samochodów służbowych, a przecież inspektorzy większość prac wykonują w terenie, a powiat tarnowski jest bardzo rozległy.
– Zdarza się, że aby zakupić potrzebną ilość paliwa, muszę zmniejszać wynagrodzenia pracownicze – przyznaje dyrektor Bartuś. – Ale nie robi się tego z zaskoczenia, pewne zmiany w budżecie planowane są z wyprzedzeniem.
Oszczędności szuka się na każdym kroku. 1 grudnia sanepid w Tarnowie likwiduje kasę; klienci tej placówki wszelkich płatności, np. za wykonane badania i analizy, będą dokonywać przelewem bankowym. Nie wiadomo ponadto, na ile starczy pieniędzy na działalność profilaktyczną, na oświatę zdrowotną – z pewnością i tu będą cięcia.
Nie wiadomo, jakim budżetem będzie dysponował sanepid w przyszłym roku i czy znów nie okażą się konieczne radykalne oszczędności. Dyrekcja i pracownicy mają nadzieję, że najgorsze jest już za nimi.
O tarnowskim sanepidzie głośno było w Polsce kilka lat temu, gdy miejscowe laboratorium wykryło w makaronie znanego w Europie włoskiego producenta przekroczone normy obecności ołowiu. Producent musiał wycofać z rynku europejskiego kilkanaście ton tego wyrobu; mimo sporu między sanepidem i znaną firmą nikt nigdy nie zakwestionował wyników badań przeprowadzonych w tej sprawie w Tarnowie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze