Choć urok dzisiejszego święta łasuchów przytłumiły niepokojące wieści związane z trudną sytuacją na Ukrainie, większość z nas choć symbolicznie celebruje najsłodszy dzień w roku.
Tłusty czwartek towarzyszy nam od kilku wieków. W połączeniu tradycji ludowej oraz chrześcijańskiej jest symbolem pożegnania hucznego karnawału i dniem, w który dostarczamy sobie zapasu energii na zbliżający się post.
Gdzie po słodkości?
Od wielu lat w tłusty czwartek największą popularnością wśród tarnowian cieszą się pączki, które nabyć można praktycznie we wszystkich piekarniach, cukierniach a także w małych manufakturach w mieście. Ceny słodkości wahają się w zależności od gramatury, nadzienia i sposobu wykonania. Za pączka w popularnych sieciach supermarketów i dyskontów zapłacimy nawet poniżej 1 zł, ale są to najczęściej wyroby głęboko mrożone. Koszt świeżego pączka z cukierni lub manufaktury w tym roku waha się od 2 do nawet 6 zł za sztukę. Dwukrotnie, a nawet trzykrotnie więcej zapłacimy za 100 gr dobrej jakości chrustu.



















![TŁUSTY CZWARTEK – Ile pączków zjedli tarnowianie? [SONDA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/02/SONDA-PACZKI-218x150.jpg)




![TŁUSTY CZWARTEK – Ile pączków zjedli tarnowianie? [SONDA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/02/SONDA-PACZKI-100x70.jpg)