Spalarnia odpadów w „Azotach”

4
Spalarnia odpadów w tarnowskich Azotach
Grupa Azoty tworzy konsorcjum z podtarnowskimi gminami w celu wybudowania na swoim terenie zakładu termicznego przetwarzania odpadów
REKLAMA

Grupa Azoty może utworzyć konsorcjum z podtarnowskimi gminami oraz samorządem powiatu tarnowskiego w celu wybudowania na swoim terenie zakładu termicznego przetwarzania odpadów. Została już opracowana koncepcja techniczno-ekonomiczna inwestycji. Wytypowano wstępnie trzy lokalizacje. Wybrany ma być najkorzystniejszy środowiskowo wariant.
Szesnaście gmin powiatu tarnowskiego oraz samorząd powiatowy utworzyły „Klaster Energii”, w ramach którego będą chciały pozyskać pieniądze na wybudowanie spalarni odpadów we współpracy z Grupą Azoty. – Chodzi głównie o dotacje z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ale także z innych dostępnych źródeł, w tym ze środków unijnych. Byłyby one naszym wkładem własnym jako samorządów w to przedsięwzięcie – informuje starosta tarnowski Roman Łucarz.

Pomysł posłanki

Do wspólnej inwestycji Grupy Azoty i podtarnowskich samorządów, która uporządkuje gospodarkę odpadami w regionie, przekonuje poseł Anna Pieczarka. Na swoje barki wzięła pomoc w załatwieniu rządowych funduszy na ten cel. – Współpraca największego w Tarnowie przedsiębiorstwa z ościennymi gminami w sprawie rozwiązania tak istotnego dla regionu problemu, jakim jest odbiór oraz zagospodarowanie pojawiającej się coraz większej ilości śmieci i odpadów to ewenement w skali kraju. Chociaż pojawiają się takie tendencje również w innych miejscach. Na przykład na budowę instalacji termicznego przekształcania odpadów w partnerstwie z innymi podmiotami, w tym samorządami, zdecydował się koncern chemiczny Ciech – podkreśla.
Zgodnie z założeniami unijnej polityki klimatycznej przedsiębiorstwa muszą ograniczyć emisję gazów cieplarnianych netto o co najmniej 55 procent w perspektywie 2030 roku. To wymusza rezygnację z węgla oraz gazu i przejście na źródła odnawialne. Takie rozwiązanie wychodzi więc naprzeciw energetycznej transformacji.

Koncepcja jest gotowa

Grupa Azoty ma gotową koncepcję techniczno-ekonomiczną inwestycji. Wytypowano wstępnie trzy lokalizacje na terenach należących do chemicznego giganta. Ostateczny wariant zostanie wybrany po opracowaniu raportów oddziaływania na środowisko.
Grupa Azoty dysponuje koncepcją techniczno-ekonomiczną inwestycji oraz ma możliwości zlokalizowania zakładu na terenach przemysłowych należących do spółki.
– Grupa Azoty posiada potencjał w zakresie projektowo-inżynieryjnym oraz technologicznym pozwalający na budowę zakładu termicznego przetwarzania odpadów. Ta inwestycja, jeśli uzyska znaczące finansowanie zewnętrzne, może zostać wykonana w technologii bezpiecznej i przyjaznej dla środowiska – mówi wiceprezes zarządu Grupy Azoty Grzegorz Kądzielawski.
W realizacji tego typu projektów inżynieryjnych i doradztwie technicznym specjalizuje się tarnowska spółka Grupa Azoty Polskie Konsorcjum Chemiczne.

REKLAMA (2)

– Ciepło pozyskiwane ze spalania odpadów może być wykorzystywane w procesach technologicznych, a jego nadwyżka sprzedawana na zasadach rynkowych innym odbiorcom. W ramach tego procesu można produkować również prąd, a popiół pozostały ze spalania odpadów może służyć również jako granulat do podbudowy dróg – mówi Grzegorz Garbacz, prezes PKCh.
Kolejnym argumentem za budową spalarni opadów na terenie Grupy Azoty jest – według prezesa Grzegorza Garbacza – realizowana w zakładach przemysłowych strategia GOZ – Gospodarki Obiegu Zamkniętego. Na przykład rolnik, który po zakupie nawozów wyprodukuje produkty rolne, ale także odpady stanowiące balast dla środowiska przekazywałby te pozostałości i po wykorzystaniu otrzymywał z powrotem w postaci tańszych i naturalnych środków do poprawy jakości upraw i planowania.
– Mamy doświadczenie w postępowaniu z tego typu odpadami. Nasza Jednostka Ratownictwa Chemicznego obsługuje wysypisko śmieci i oczyszczalnię ścieków – dodaje prezes PKCh.
Zaprojektowanie i wybudowanie takiej instalacji zajmie od 2,5 do 3 lat.

Korzyści dla mieszkańców

Na razie nie została jeszcze ustalona struktura właścicielska regionalnego konsorcjum, które zarządzałoby zakładem termicznego przetwarzania odpadów. Dotychczas rozmowy idą w tym kierunku, aby większościowy udział miały podtarnowskie samorządy.
Wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł zwraca uwagę na szereg korzyści dla mieszkańców w przypadku realizacji tego przedsięwzięcia. – Przede wszystkim tańsze będą opłaty dla gospodarstw domowych za odbiór śmieci – stwierdza. – Nie bez znaczenia jest lokalizacja spalarni na terenie Grupy Azoty. Nie tylko dlatego, że jest to z dala od zabudowań mieszkalnych, choć obecnie tego typu instalacje są w pełni ekologiczne i mogą znajdować się nawet w centrach wielkich metropolii, ale również dlatego, że transport materiałów i innych rzeczy potrzebnych do jej funkcjonowania mógłby się odbywać prowadzącymi na zakłady bocznicami kolejowymi.
Samorządowcy w dalszej perspektywie myślą ponadto o powołaniu wspólnej firmy dla wszystkich gmin w powiecie – na wzór Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Tarnowie – odbierającej śmieci od mieszkańców. Wówczas nie trzeba byłoby ogłaszać przetargów i zatrudniać firm zewnętrznych, często zawyżających ceny usług.

Dlaczego spalarnia w Tarnowie bez śmieci z miasta?

Ciekawi, że w przedsięwzięciu tym nie jest uwzględniane miasto Tarnów, mające już przecież od lat własną koncepcję spalarni odpadów. Dlaczego? Od samorządowców słyszymy, że dotąd wszelkie próby porozumienia się z prezydentem Romanem Ciepielą spełzły na niczym i nie wierzą już w realizację jakichkolwiek wspólnych zamierzeń. Nie udało się z komunikacją, odrzucona została propozycja gminy Tarnów, aby została ona udziałowcem tarnowskiego MPGK i przedsiębiorstwo to mogło bez przetargu obsługiwać także podmiejską gminę…
W dodatku sprawa budowy w Tarnowie spalarni od lat niemiłosiernie się ślimaczy. Ostatnio Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła decyzję środowiskową. Cała procedura musi ruszyć od nowa.

REKLAMA (3)

***

O konieczności budowy spalarni w Tarnowie mówiło się przez wiele lat. Gdy wreszcie pomysł mógł zostać zrealizowany przez MPEC (spółka miała koncepcję i pieniądze), zaczęły piętrzyć się trudności. W efekcie zablokowania planów inwestycyjnych przedsiębiorstwa przez prezydenta Tarnowa Romana Ciepielę, temat budowy obiektu praktycznie z dnia na dzień stał się nieaktualny. Prezydent stwierdził wówczas, że spalarnię może wybudować Grupa Azoty.

Teraz okazuje się, że inwestycję spalarni odpadów zrealizuje – oparta właśnie o tarnowskie zakłady Grupy Azoty – spółka z ościennymi dla Tarnowa samorządami. Tyle że choć jej siedziba znajdzie się w Tarnowie, to tarnowianie z jej działalności nie skorzystają, patrząc ze zgrozą na kolejne (być może coraz większe) podwyżki za dostarczane ciepło i ciepłą wodę. Co na to prezydent? Przekonuje, że w Tarnowie jest miejsce na dwie spalarnie, bo miasto wcale nie zrezygnowało z planów realizacji inwestycji…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
4 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze