W ostatnich trzech latach wysokość zaległych opłat czynszowych notowanych w Krajowym Rejestrze Długów zwiększyła się o 107 mln zł. Spółdzielniom mieszkaniowym w całej Polsce dłużnicy są winni już 400 mln złotych. Małopolska znajduje się gdzieś pośrodku, ale 57‑letni mieszkaniec tego regionu to ogólnopolski rekordzista mający na swoim koncie dług sięgający 335,11 tys. złotych zaległości czynszowych.
Również i w Tarnowie przybywa zalegających z czynszami lokatorów. Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dłużnicy są winni prawie 4 mln zł, a zobowiązania dwójki rekordzistów sięgają już ponad 110 tys. złotych. W marcu 654 rodziny nie płaciły czynszu od ponad dwóch miesięcy, w kwietniu 367 mieszkań miało przeszło czteromiesięczne zadłużenie.W tym roku spółdzielnia skierowała do sądu 114 spraw dotyczących zaległych należności opiewających na pół miliona złotych. Uzyskano tyle samo nakazów zapłaty, a po zawiadomieniu komornika odzyskano około 100 tys. złotych.
W TSM wskaźnik zadłużenia lokatorów sięga 6,7 proc.– Plasujemy się znacznie poniżej średniej krajowej, która wynosi ponad 10‑12 proc., niemniej jednak jest to potężne zadłużenie – przyznaje prezes Zbigniew Sipiora.
Zmusić dłużników do zapłaty należności nie jest rzeczą łatwą. Najpierw są rozmowy, rozkładanie długu na raty, zachęcanie do korzystania z przysługujących dodatków mieszkaniowych, a gdy to nie pomaga, spółdzielnia występuje do komornika o ściągnięcie długów. – Mieszkańcy często nie płacą, bo nie chcą. Wolą spłacać raty za nowy samochód niż czynsz. Kpią sobie z nas, bo komornik nie sprzeda mieszkania z lokatorami. Niewiele można w tej sprawie zrobić, a zadłużenie rośnie – dodaje szef spółdzielni.
Największy problem jest z dłużnikami mającymi odrębną własność, bo wtedy mimo wyroku sądowego o eksmisji nie przysługuje im lokal socjalny. Niedawno w TSM postanowiono rozpocząć ostrą działalność windykacyjną, by najbardziej zwlekający z opłatami lokatorzy nie mogli czuć się całkiem bezkarnie. Po drugiej licytacji mieszkania przez komornika spółdzielnia może odkupić lokal, a jego dotychczasowy właściciel stracić przysługujący mu tytuł prawny. Wtedy spółdzielnia kieruje do sądu wniosek o eksmisję, lokator dostaje mieszkanie socjalne i zostaje wykwaterowany. Taką procedurę TSM jak na razie rozpoczęła względem dwóch największych dłużników.Zadłużenie lokatorów zasobów Miejskiego Zarządu Budynków sięga prawie 2,5 mln złotych, z czego około 40 proc. to zaległości za centralne ogrzewanie, wodę, kanalizację i wywóz śmieci. Najgorzej jest w mieszkaniach socjalnych, gdzie blisko 60 proc. lokatorów nie płaci należności. Największy dłużnik ma 73 tys. zł zaległości, wraz z odsetkami oraz kosztami sądowymi i komorniczymi to prawie 93 tys. złotych.Od stycznia do czerwca tego roku do sądu skierowano 73 sprawy o zapłatę należności i 17 dotyczących eksmisji.
– Do magistratu przekazaliśmy 108 wyroków eksmisyjnych, ale biorąc pod uwagę fakt, że mieszkań socjalnych mamy w Tarnowie bardzo niewiele, eksmitowane osoby nadal mieszkają w naszych lokalach – wyjaśnia Janusz Galas, prezes MZB.
W 2014 roku pracownicy spółki odzyskali od dłużników prawie 96 proc. zaległości, ale niepłacących przybywa. Najpierw są zwykłe upomnienia, potem upomnienie przedsądowe, później sprawa trafia do sądu, w końcu lokator otrzymuje wypowiedzenie umowy najmu i wezwanie do dobrowolnego opuszczenia mieszkania. Jeśli i to nie pomoże, sprawa dotycząca zapłaty długu i eksmisji kierowana jest do sądu oraz wniosek o wszczęcie egzekucji komorniczej. Ta ostatnia skuteczna nie jest: w 2013 roku komornik umorzył około 60 proc. zasądzonego zadłużenia, rok później niespełna 40 proc.
W przypadku mieszkań własnościowych procedura jest bardziej skomplikowana, bo wspólnota musi podjąć uchwałę o skierowaniu do sądu sprawy dotyczącej sprzedaży mieszkania. To wszystko, co można zrobić.
– Obecnie zmieniamy strukturę organizacyjną w spółce. Do tej pory nie było komórki windykacyjnej, teraz tworzymy zespół radców prawnych i windykacji. Przyjmujemy kolejnego radcę prawnego, który będzie zajmował się głównie sprawami windykacji – zapowiada prezes.
Tarnowianie zalegają z czynszam
REKLAMA
REKLAMA
























