Podczas wspomnianego spotkania Henryk Słomka – Narożański, p. o. prezydenta Tarnowa, zwrócił uwagę na liczne zagrożenia związane z wpuszczeniem pojazdów o masie powyżej 12 ton na al. Jana Pawła II i ul. Lwowską.
– Mowa przede wszystkim o pogorszeniu bezpieczeństwa w ruchu drogowym w centrum miasta, utrudnionym dojeździe do szpitala, w którym funkcjonuje jedyny w regionie Szpitalny Oddział Ratunkowy, braku alternatywnych połączeń dla mieszkańców czy niebezpieczeństwie przewozu materiałów chemicznych docierających do Zakładów Azotowych. Wszystkie te czynniki mogą skutkować paraliżem komunikacyjnym miasta.
Przedstawiciele miasta zwracali ponadto uwagę na planowane w najbliższym czasie remonty wiaduktów kolejowych, modernizację al. Jana Pawła II oraz ul. Lwowskiej, a także będącą w bliskiej odległości od tych miejsc jednostkę Państwowej Straży Pożarnej.
– Jesteśmy zdecydowanie za utrzymaniem zakazu wjazdu tirów do Tarnowa – powiedział Komendant Wojewódzki PSP, nadbryg. Andrzej Mróz. W podobnym tonie wypowiadały się inne służby działające w mieście.
– Bez wątpienia kolejka na al. Jana Pawła II w Tarnowie mocno by się wydłużyła – stwierdził ekspert z zakresu drogownictwa, Stanisław Albricht. – Jeżeli dojdzie do wpuszczenia tych pojazdów do miasta, Tarnów, aż do oddania autostrady w kierunku Rzeszowa, czekają naprawdę ciężkie dwa lata.
Ryszard Żakowski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad utrzymuje, że droga autostradowa powinna być udostępniona dla wszystkich:
– Wzrost liczby ciężkich samochodów po wpuszczeniu tirów do Tarnowa będzie niewielki i wyniesie ok. 700‑800, co na dobę da w sumie ok. 1900 pojazdów.Jak już informowaliśmy, z obliczeń dokonanych na starej „czwórce” w Łapczycy wynikało, że od strony Tarnowa lub w kierunku Tarnowa w ciągu doby przejeżdża 6,4 tys. ciężkich pojazdów. GDDKiA wciąż utrzymuje, iż po otwarciu dla nich autostrady w mieście znalazłoby się maksymalnie 800 z nich. Nie mówią, co się stanie z resztą…W związku z umożliwieniem wjazdu tirom do Tarnowa natężenie ruchu ma być monitorowane. Ponadto, jak zapewniła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, w przypadku dodatkowych utrudnień – rozpoczęcia planowanego remontu na alei Jana Pawła II czy modernizacji wiaduktu kolejowego przy ul. Lwowskiej – znak zakazu dla tirów może czasowo powrócić.
Ministerstwo transportu zapewniło, że zostaną przyspieszone prace przy budowie autostrady na odcinku Tarnów – Dębica. Zgodnie z planem droga ma być gotowa do końca przyszłego roku. Resort chce, by wcześniej ruch był puszczony przynajmniej na jednej nitce w każdą ze stron.
Swoistym komentarzem do obrony zakazu wjazdu tirów na „tarnowską” część A4 jest fakt, iż dzień przez oficjalnym wydaniem zgody na wjazd przez ministra transportu, służby drogowe już demontowały tablice ze znakiem zakazu.
Tiry wjechały do Tarnowa
REKLAMA
REKLAMA
























