
Milionowe długi mają lokatorzy tarnowskich mieszkań spółdzielczych, a zaległości czynszowe są trudnym do rozwiązania problemem. We wszystkich spółdzielniach procedura nakłaniania lokatorów do uregulowania należności jest podobna: najpierw wezwania do zapłaty, a później sprawa trafia do sądu. Gdy sędzia nakazuje uiszczenie opłat, część osób oddaje dług spółdzielni, w przeciwnym razie sprawę kieruje się do egzekucji komorniczej i dłużnika eksmituje się do lokalu socjalnego.W Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zadłużonych jest 3200 lokatorów. Na koniec marca ich długi sięgały 3,4 mln złotych. Od dawna spółdzielnia stara się zmusić dłużników do zapłaty należności, ale z kiepskim skutkiem.Wzywa na rozmowy i rozkłada należności na raty, radzi skorzystać z dodatków mieszkaniowych. Jednak sporo osób po prostu płacić nie chce.
– Do tej pory dość łagodnie traktowaliśmy lokatorów zalegających z opłatami, np. nie ponaglaliśmy osób z miesięcznymi zaległościami. Teraz zdecydowaliśmy się na zmianę sposobu windykacji, bo tego żądają od nas mieszkańcy regularnie płacący czynsze – podkreśla Zbigniew Sipiora, prezes TSM.
Prawdziwa rewolucja rozpoczęła się 20 maja, kiedy pracownicy spółdzielni wysłali tysiącom lokatorów upomnienia o spłatę miesięcznych zaległości. Na drugi dzień w TSM rozdzwoniły się telefony. – To skandal, jak tak można? Przecież nikt do tej pory nie upominał się o kwoty za tak krótki czas – denerwowali się społdzielcy.
Jednak spółdzielnia nie ma zamiaru odpuszczać. Do 16 dnia każdego miesiąca mieszkańcy muszą zapłacić czynsz, choć przyjęto zasadę, że mogą być opóźnienia do końca miesiąca. Później mogą spodziewać się pierwszego ostrzeżenia, po dwóch miesiącach zostanie wysłane kolejne upomnienie z żądaniem uregulowania długu do siedmiu dni, po trzech miesiącach pojawia się wezwanie przedsądowe, a potem sprawa trafia do sądu.
Mieszkań lokatorskich jest niewiele – tylko 350, ich zadłużonych lokatorów wyklucza się ze spółdzielni, oddaje sprawę do sądu, eksmituje i przenosi do lokalu socjalnego. Większy problem jest w przypadku mieszkań własnościowych lub z odrębną własnością, bo ich mieszkańcom nie przysługuje lokal socjalny. Jeśli ktoś nie płaci czynszu, sprawa trafia do sądu, który wydaje postanowienie o sprzedaży mieszkania przez komornika. Ogłaszany jest przetarg, ale kto kupi lokal z mieszkającymi w nim osobami?– Postanowiliśmy, że po drugiej licytacji komorniczej spółdzielnia będzie wykupywała zadłużone mieszkania wraz z lokatorami, którzy stracą tytuł prawny, a lokal trafi do spółdzielni. Część pieniędzy odzyskamy od komornika, mieszkanie kupimy za dwie trzecie jego wartości. Później spółdzielnia ponownie odda sprawę do sądu, a lokatorzy dostaną lokal socjalny od miasta. Po wykwaterowaniu lokatorów sprzedamy mieszkanie na licytacji – wyjaśnia prezes Sipiora.– Mieliśmy już przypadki, kiedy buntowniczo nastawieni dłużnicy w końcu zaczynali rozumieć powagę sytuacji i zaczęli regulować długi w wyznaczonych ratach.
Pierwsze dwa zadłużone mieszkania wraz z lokatorami TSM kupi już w tym tygodniu po zakończeniu procedury komorniczej.
Pocieszeniem może być jedynie fakt, że spółdzielnia będzie starała się dotrzeć do zadłużonych osób, które nie chcą się z nią kontaktować. Pracownik spółdzielni porozmawia, wysłucha ich racji, a potem przedstawi sposób rozwiązania problemu.
– Czasem mamy do czynienia z ludzkimi dramatami. Jeśli dłużnicy będą chcieli z nami współpracować, zrobimy wszystko, by im pomóc – podsumowuje nasz rozmówca.



















![Osobliwe zakątki Tarnowa – tajemnicza dziewczyna przy ulicy Parkowej [ZDJĘCIA] Dziewczyna z warkoczem](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/09/Dziewczyna-z-warkoczem-1-218x150.jpg)



