Tyle, co kot napłakał…

0
bezpanskie koty
Trudno oszacować liczbę wolno żyjących w mieście kotów, ale z pewnością jest to kilka tysięcy. Regularnie dokarmianych jest obecnie około 800
REKLAMA

Jest powiedziane w ustawie, że opieka nad bezdomnymi zwierzętami to zadanie własne każdej gminy. I to właśnie ustawa obliguje gminy do uchwalenia programu regulującego zasady tej opieki oraz zawierającego zapisy mające zapobiegać bezdomności czworonogów. Tarnów program ma. – Karma dla kotów będzie kupowana przez Urząd Miasta Tarnowa i przekazywana w okresie jesienno‑zimowym karmicielom rekomendowanym przez organizacje – brzmi jeden z punktów.
I jest kupowana. W budżecie przeznaczono na ten cel całe 5 tys. zł. Pieniędzy wystarczyło na 530 kg suchej karmy. – Organizacje, z którymi współpracujemy: Fundacja Zmieńmy Świat, OTOS Animals i Fundacja Pana Kota zgłosiły 43 karmicieli, którzy mają pod opieką łącznie 797 wolno żyjących kotów – wylicza Stefan Panek z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Tarnowa. Z rejestru, którym dysponuje magistrat, wynika, że największa liczba dachowców przypisanych do jednego karmiciela to 30, a najmniejsza – 7. Opiekunowie zgłaszają się do jednego z zoologicznych sklepów, a tam sprzedawca wydaje suchą karmę; średnio na kota przypada niecałe 70 gramów jedzenia. Organizacje zajmujące się zwierzętami oraz karmiciele zgodnie twierdzą, że to ilość symboliczna.
– Społeczeństwo w kwestii kotów jest podzielone, więc i radni są podzieleni – podsumowuje krótko Stefan Panek. W poprzednim sezonie na karmę przyznano tyle samo, co teraz – 5 tys. zł, wtedy karmicieli było trochę więcej – 51, a kotów mniej – 702. Równocześnie pieniądze wydzielane są na sterylizację i leczenie kotów, które nie mają właściciela. Ostatnio była to kwota sięgająca 18 tys. zł i mająca wystarczyć na cały rok. Zabiegów dokonują lecznice, z którymi miasto podpisuje umowy. Koty przynoszą i odbierają karmiciele.
Trudno oszacować liczbę wolno żyjących kotów. – Już nie używa się sformowania: koty bezdomne. Ustawa mówi o kotach wolno żyjących, bo one często nigdy nie miały właściciela, są półdzikie – wyjaśnia Stefan Panek.
Niektórzy tarnowianie narzekają na kocie sąsiedztwo. Zdarza się, że opiekunowie bezpańskich zwierząt narażeni są na szykany. Dlatego dobrze jest kocią stołówkę usytuować w bezpiecznym, zacisznym i jak najmniej widocznym miejscu, a jedzenie podawać w miseczkach lub innych, łatwych do umycia pojemnikach.
– Od lat wnioskujemy o zwiększenie kwot przeznaczanych na sterylizacje oraz dokarmianie kotów – mówi Krzysztof Giemza, prezes Fundacji Zmieńmy Świat. – Ostatnia podwyżka sięgała tysiąca – tysiąca pięciuset złotych. Nie ma czego komentować. Cały czas organizujemy zbiórki publiczne. Gdyby nie zbiórki i hojność darczyńców, to sytuacja byłaby trudna. Na szczęście wzrasta świadomość społeczna dotycząca zwierząt. Bez przerwy przypominamy, że koty stanowią ważny element miejskiego ekosystemu. Szczęśliwe są te, które mają swoje miejsce w ciepłych domach, na kaloryferze, pamiętać jednak musimy również o tych przemykających obok bloków, siedzących pod samochodami, wciskających się w najmniejsze zakamarki, byle tylko było sucho i bezwietrznie. A przecież wystarczy tak niewiele: uchylić im okienko do piwnicy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze