Uczniowie bez podręczników

0
podreczniki
Szefowie tarnowskich szkół podkreślają, że owszem, nauczyciele sobie poradzą z prowadzeniem lekcji, ale o podręczniki najbardziej dopytują sami uczniowie | fot. depositphotos
REKLAMA

W tym roku szkolnym prawo do bezpłatnych podręczników mają uczniowie klas I, II, III, IV, V, VI i VII szkół podstawowych oraz klas II i III gimnazjów, programem nie są objęci uczniowie placówek ponadgimnazjalnych. Darmowe książki są własnością szkół użyczaną uczniom, mają służyć co najmniej trzem rocznikom. Kupują je szkoły z dotacji budżetu państwa.
We wrześniu nie wszystkie podręczniki dotarły na czas, w całym kraju może brakować nawet 100 tysięcy książek. Zdaniem Barbary Nowak, małopolskiej kurator oświaty, dyrektorzy szkół otrzymywali pieniądze i sami zamawiali podręczniki. Jeśli ktoś tego dopilnował w odpowiednim czasie, to podręczniki znalazły się w szkołach. Tymczasem szefowie placówek przekonują, że lista dopuszczonych książek ukazała się zbyt późno, a prawie do końca lipca nie wiedzieli, ile pieniędzy województwo przekaże na podręczniki.
Ile potrwają książkowe problemy, nie wiadomo. Na to pytanie nie potrafią odpowiedzieć także dyrektorzy tarnowskich szkół, w których są największe braki. W tym czasie nauczyciele będą korzystać na lekcjach z innych pomocy naukowych.
Do Szkoły Podstawowej nr 1 w Tarnowie większość książek dotarła na czas.
– Korzystamy z podręczników „Nowej Ery” oraz Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, zamówienie składaliśmy w czerwcu. Obecnie brakuje nam jeszcze kilku podręczników i tyle samo materiałów ćwiczeniowych do niektórych klas, głównie dotyczy to języka polskiego dla siódmoklasistów. Nie jest to duży problem, ponieważ wydawnictwo udostępnia nam swoje materiały na platformie internetowej i póki co pracujemy z ich wykorzystaniem. Nauczyciele są przygotowani do takiej sytuacji, bo podręcznik nie jest konieczny, by przekazywać wiedzę, bywa wyłącznie pomocą w nauczaniu. Spokojnie czekamy na brakujące książki – podkreśla Adam Wojerz, dyrektor placówki.
W minionym tygodniu całych kompletów książek nie mieli wszyscy piątoklasiści w Szkole Podstawowej nr 8.
– W tym roku znacznie wzrosła liczba dzieci w tych oddziałach, dlatego nie dla wszystkich starczyło podręczników kupionych w ubiegłym roku. Musieliśmy zamówić dodatkowe komplety, które powinny szybko dotrzeć – wyjaśnia Dorota Zaleśny, szefowa szkoły. – Pozostałe podręczniki są sukcesywnie wydawane, nawet wczoraj otrzymaliśmy kolejne i rozdzielone zostaną uczniom.
Niedawno podręczniki dotarły także do Szkoły Podstawowej nr 15 w Tarnowie, jednak ich liczba nie zgadzała się z wcześniejszymi zamówieniami. Zamiast 67 sztuk do placówki trafiło tylko 11, zabrakło woluminów z języka angielskiego dla uczniów klasy czwartej oraz ćwiczeń z matematyki.
– Alarmuję już od kilku dni, dzwoniłam do wydawnictwa, ale jeszcze nie otrzymałam wyjaśnienia, dlaczego tak się stało – mówi Teresa Kot, dyrektorka podstawówki. – Musimy sobie radzić. W pierwszych tygodniach nauki można kserować strony z książek, choć jest to dodatkowa praca oraz większe koszty.
W Szkole Podstawowej nr 2 w Tarnowie brakuje podręczników do nauki języka angielskiego do pierwszej i czwartej klasy, nie ma książki do hiszpańskiego oraz biologii do siódmej.
– Składałam zamówienia w czerwcu. Teraz wydawnictwa tłumaczą, że nie nadążają z drukiem, a firmy przewozowe mają opóźnienia z dostarczeniem. Kiedy dostaniemy brakujące książki, tego nikt nie wie. Oczywiście będę interweniować, ale cóż mogę przyspieszyć? Trzeba czekać – tłumaczy Zofia Drwal, dyrektorka „dwójki”. – W poprzednich latach nie było takich problemów, zawsze mieliśmy podręczniki w sierpniu.Szefowie tarnowskich szkół podkreślają, że owszem, nauczyciele sobie poradzą z prowadzeniem lekcji, ale o podręczniki najbardziej dopytują sami uczniowie.– Pierwszy tydzień nauki minął bez książek, a wychowawczyni mojego syna nie była w stanie określić, kiedy dotrą. Przeczytałem na internetowej stronie MEN, że w przypadku, gdy na początku roku szkolnego brakuje podręczników, rodzic powinien zwrócić się do dyrektora szkoły z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Tylko dlaczego dyrektor ma wiedzieć, z jakiego powodu nie dotarły na czas zamówione przez niego książki? Totalny bałagan! – narzeka ojciec dwójki dzieci w wieku szkolnym.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze