W strategii rozwoju Tarnowa uwzględniono budowę stoku narciarskiego na Górze św. Marcina

1
REKLAMA

Bujna wyobraźnia czy rzeczywista szansa?

Koncepcja budowy stoku narciarskiego na Górze św. Marcina wzbudza emocje członków Rady Miejskiej w Tarnowie oraz mieszkańców miasta, oczywiście, jak to zwykle bywa, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Sceptykiem jest radny Marek Ciesielczyk, który odnosi się nie tylko do zimowej propozycji prezydenta, ale również jego całej strategii rozwoju miasta. – Po raz kolejny prezydent Roman Ciepiela udowadnia, że ma małą wyobraźnię. Chce budować w Tarnowie skocznię narciarską, a dlaczego nie na przykład kosmodrom albo metro? Jednak na poważnie – cała ta Ciepielowa strategia rozwoju Tarnowa ma taką samą wartość jak jego słynne stwierdzenie, że Tarnów jest w najlepszym okresie w swej historii. Prawda jest jednak taka, że gorzej w Tarnowie było tylko w czasie niemieckiej okupacji i terroru stalinowskiego – komentuje radny.

Odmienne zdanie ma radny Sebastian Stepek, przewodniczący tarnowskiej Nowoczesnej, który zauważa, że odpowiednia infrastruktura do uprawiania sportów zimowych może zwiększyć zainteresowanie lokalną turystyką. – Tarnów mógłby być atrakcyjny zimą, ale potrzebne są do tego odpowiednie obiekty. Zamknięto wyciąg narciarski w Lubince, pozostał w Siemiechowie, gdzie przyjeżdżają tłumy z całego regionu, z Mielca, Dębicy, a nawet z Krakowa.

Tarnowianom budowa stoku narciarskiego na Górze św. Marcina nie przeszkadza. Mają jednak obawy co do warunków klimatycznych panujących w miesiącach zimowych w Grodzie Leliwitów. – Mój dziadek pamiętał budowę skoczni na „Marcince”, a nawet oddał na niej kilka skoków. Podobno była to skocznia, z której mógł skorzystać każdy mieszkaniec miasta czy okolicznych miejscowości. Słyszałem o tym miejscu wiele opowieści, więc cieszę się, że stok narciarski może pojawić się w Tarnowie. Znam osoby, które w zimie wyjeżdżają do Zakopanego, żeby pojeździć na nartach, sam też kilka razy wyjechałem w góry. Gdyby nasze miasto posiadało taką ofertę, to z pewnością ludzie z pobliskich miejscowości skorzystaliby z niej, ponieważ mieliby bliżej i pewnie byłoby dużo taniej niż w Zakopanem – rozmyśla pan Dariusz, mieszkaniec Gumnisk.

REKLAMA (2)

– Jeśli na Górze św. Marcina są do tego warunki, to niech robią szlak dla narciarzy. W zimie brakuje u nas rozrywek, bo lodowiska to przecież żadna atrakcja. Zresztą obiekt w Mościcach już zamknęli. Osobiście trochę się obawiam, że nie mamy dobrego klimatu, bo w ostatnich latach mroźne zimy nas oszczędzają. Śniegu w tym roku było jak na lekarstwo, za to deszcz popadać lubi, a to chyba nie sprzyja jeżdżeniu na nartach – nie kryje swoich obaw pan Marian, mieszkaniec starego miasta.

REKLAMA (3)

Budowa stoku narciarskiego jest koncepcją, która jeszcze odbije się echem w przestrzeni miejskiej, zwłaszcza że magistrat zrobił już pierwszy krok w kierunku jej realizacji. Warto przypomnieć, że „Strategia rozwoju miasta – Tarnów 2030” jest obecnie konsultowana społecznie. Mieszkańcy mogą wyrażać opinie o zawartych w niej projektach do 11 marca br. Zatem już niebawem poznamy zdanie tarnowian o powstaniu stoku narciarskiego na Górze św. Marcina.

Fantastyczny pomysł. Zbudujmy sobie stok i czekajmy na prawdziwą zimę, najlepiej w ferie. A może igelit? I tak zapłacą mieszkańcy!

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
1 Komentarz
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze