Jeszcze dekadę temu były rzadkością, ozdobą uzdrowisk i miejscem, do którego pielgrzymowali kuracjusze. Dziś tężnie solankowe wyrastają w polskich miastach jak grzyby po deszczu — od skwerów w centrach miast po osiedlowe parki. Mają być namiastką nadmorskiego powietrza, z obietnicą zdrowia zamkniętą w drobnych kropelkach solanki. Ale w tej historii jest i druga strona: wraz z jodem i magnezem unoszą się tam czasem niewidoczni, nieproszeni goście.
„Oddycha się jak nad morzem”
Pani Maria, 68-letnia emerytka z Tarnowa, od dwóch lat odwiedza miejską tężnię trzy razy w tygodniu. Siada na drewnianej ławce, wdycha gęste, słone powietrze.
– Po takim spacerze czuję, że płuca mam czystsze, a wieczorem zasypiam bez problemu – mówi, opierając się o konstrukcję obrośniętą tarniną.
Podobne historie można usłyszeć w całym kraju. Pan Andrzej, 42-letni pracownik korporacji, który większość dnia spędza w klimatyzowanym biurze, twierdzi, że godzina w tężni działa na niego „jak weekend nad morzem”.
Naukowe „tak, ale”
Z punktu widzenia medycyny inhalacje solankowe faktycznie mogą przynosić korzyści: łagodzą objawy astmy i alergii, wspierają pracę układu oddechowego, działają przeciwzapalnie i wspomagają skórę. W teorii godzina spędzona w tężni odpowiada kilku dniom spacerów brzegiem Bałtyku.
Ale badania prowadzone przez zespół naukowców z Krakowa pokazują, że rzeczywistość bywa bardziej złożona. W powietrzu części miejskich tężni wykryto obecność bakterii, grzybów i promieniowców. Choć nie stwierdzono obecności groźnej E. coli, brak obowiązkowych norm mikrobiologicznych i regularnej kontroli jakości powietrza budzi zastrzeżenia.
– Jeśli woda w tężni krąży w zamkniętym obiegu i nie jest regularnie wymieniana, może stać się siedliskiem mikroorganizmów – tłumaczy dr Tomasz M., mikrobiolog środowiskowy. – To nie jest problem teoretyczny, ale praktyczny, szczególnie latem.
Moda, która dobrze wygląda na zdjęciach
Boom na tężnie napędzają nie tylko argumenty zdrowotne, lecz także marketingowe. Konstrukcja z drewna, spływająca po gałęziach solanka i lekka mgiełka świetnie prezentują się w folderach promujących miasto.
– Czasem mam wrażenie, że to bardziej projekt PR-owy niż medyczny – mówi lokalny aktywista z Małopolski. – Wygląda pięknie, ale czy faktycznie pomaga?
Jak korzystać, żeby nie zaszkodzić?
Specjaliści radzą, by wybierać tężnie z otwartym obiegiem solanki, w których woda jest regularnie wymieniana. Unikać dotykania mokrych gałęzi, nie zbliżać twarzy do konstrukcji, a osoby z obniżoną odpornością powinny wybierać obiekty w uzdrowiskach, gdzie badania jakości powietrza są normą. Tężnie solankowe potrafią być miejscem relaksu i wspólnoty. Mogą poprawiać zdrowie, ale równie dobrze – jeśli brak im odpowiedniej opieki – stać się źródłem problemów.
Pani Maria, zapytana, czy boi się doniesień o bakteriach, uśmiecha się nieco niepewnie.
– Chodzę, bo lubię – mówi. – Ale jeśli lekarz powie, że to szkodzi, przestanę. Nad morze nie mam jak jechać, a zdrowie ma się tylko jedno.


![Przy Goldhammera miało siedzibę ukraińskie MSZ [ZDJĘCIA] Przy Goldhammera miało siedzibę ukraińskie MSZ](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Ukraina-uroczystosci-11-218x150.jpg)




![Groźny wypadek na A4. Autostrada była zablokowana przez blisko 8 godzin [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/wypadek-A4-218x150.jpeg)










![Mniej dziur na ul. Harcerskiej w Tarnowie [ZDJĘCIA] Harcerska bez dziur](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/05/Harcerska-bez-dziur-6-218x150.jpg)
![Tężnia na „Marcince” czeka na nowy sezon [ZDJĘCIA] Tężnia 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Teznia-2026-5-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)



