Przy stawie w Parku Piaskówka pojawił się Kaczkomat. Urządzenie to zostało zainstalowane z inicjatywy mieszkanki osiedla Piaskówka.
W Parku Piaskówka znajduje się staw, a w nim żyją ryby oraz ptaki. Miejsce to jest codziennie odwiedzane przez liczne grupy spacerowiczów, którzy dość często dokarmiają żyjące w stawie zwierzęta. Niestety większość z tych osób dokarmia zwierzęta chlebem, który nie jest odpowiednim dla nich pożywieniem. Chleb dla zwierząt jest wręcz trucizną, która ma zły wpływ na zdrowie zarówno ryb jak i ptactwa, a dodatkowo wpływa źle na jakość wody. Dość często można zostać świadkiem awantur i kłótni między karmiącymi chlebem a osobami, które dość energicznie zwracają uwagę, że chlebem dokarmiać nie wolno. W związku z tym mieszkanka pobliskiego osiedla postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Od ponad roku starała się o postawienie przy stawie urządzenia z żywnością dla ptaków i udało się.
Pani Magda zaczęła od poinformowania Rady Osiedla Piaskówka o swoim pomyśle. „Poprosiliśmy Panią Magdę o przygotowanie pisma żeby móc je załączyć do naszego pisma z prośbą o sfinansowanie tablic ze środków ogólnomiejskich, bo tutaj musi być droga w pełni oficjalna i im więcej argumentów przedstawi się na piśmie władzom miasta tym większa szansa na pozytywną decyzję” – mówi przewodniczący Rady Osiedla Piaskówka Ryszard Nejman. W efekcie przy stawie stanął Kaczkomat, czyli maszyna, w której za 1 złotówkę można kupić porcję żywności dla ptaków.
„Odkąd Związek Wędkarski nie opiekuje się stawem na piaskówce i w parku Strzeleckim, to woda jest tragiczna. Dodatkowo ludzie wrzucający chleb do wody robią przyduchę dla ryb i zakwaszają wodę. Łabędź, który padł w zeszłym roku, miał w żołądku 3 kg spleśniałego chleba” – mówi pani Magda. „Plakat informujący dlaczego nie można karmić chlebem będę musiała zrobić sama i powiesić na tablicach, ponieważ prosiłam radę osiedla Piaskówka żeby to zrobili ale oni tylko dali taki mały plakacik, tabliczkę, żeby nie dokarmiać łabędzi”.
Dla pani Magdy los zwierząt nie jest obojętny dlatego nadal będzie walczyć o oznaczenia, dzięki którym ludzie w prosty sposób będą informowani, co dla zwierząt jest lub nie jest dobre. „Już wcześniej prosiłam o tablicę informującą jak żywić ptactwo, to miasto było stać tylko na mini tabliczkę, która… nie informuje dlaczego. A ludziom trzeba napisać dlaczego nie można dokarmiać chlebem i co się stanie ze zwierzętami karmionymi chlebem. Jeszcze muszę wychodzić informację o rybkach, i żeby nam wybudowali tężnię” – śmieje się pani Magda.
Jak widać na załączonym obrazku inicjatywa nawet jednej osoby jest w stanie coś zmienić na lepsze w naszym mieście. Zachęcamy do brania spraw w swoje ręce i jeśli macie pomysł na to, co zrobić by było lepiej, zgłaszajcie to do właściwych instytucji lub Rad Osiedli.
























