Wycinają i… sadzą

0
wycinka
wycinka
REKLAMA

Ile drzew jest w Tarnowie? Tego nie wie nikt. Nie ma dokładnej inwentaryzacji wszystkich terenów zielonych; wyjątkiem są miejskie parki.
– Niemożliwe jest policzenie wszystkich drzew rosnących w granicach administracyjnych miasta Tarnowa. Byłaby to syzyfowa praca. Na pewno są to już nie tysiące, a miliony drzew, i to stale się zmienia – mówi Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Tarnowa. – Miejski drzewostan jest w bardzo różnej kondycji. Warunki panujące w mieście nie sprzyjają drzewom, to nie jest dla nich najlepsze miejsce do wzrostu. Drzewa w miejskich parkach są na bieżąco utrzymywane i są w dobrym stanie, chociaż w przypadku wiekowych drzew też zauważamy, że łamią się gałęzie, czasami drzewa się niebezpiecznie przechylają. Drzewa, które rosną na peryferiach miasta, zdecydowanie ładniej się rozwijają. Przy północnej granicy miasta, przy ul. Wiśniowej, mamy rezerwat przyrody Debrza. To wspaniały las z pięknymi okazami blisko 350‑letnich dębów. Nie prowadzi się tam gospodarki leśnej, nie ma zorganizowanej przycinki czy wycinki, las żyje własnym życiem bez ingerencji człowieka. Prowadziliśmy jakiś czas temu akcję nasadzeń lasów i przybyło wtedy blisko 10 hektarów zielonej przestrzeni, a drzewa posadzono przede wszystkim obok składowiska odpadów, by odizolować ten teren. Staramy się w miarę możliwości dbać o drzewa w mieście, ale nie zawsze potrafimy je ochronić przed chorobami dziesiątkującymi drzewostan. Zmagaliśmy się między innymi z holenderską chorobą wiązów i wszystkie drzewa w mieście nią zarażone musieliśmy wyciąć i spalić. Drzewa trapią też liczne inne, ale mniej groźne choroby niewymagające usuwania zaatakowanych nimi drzew.Drzewa rosnące w mieście przegrywają nie tylko z chorobami, ale czasami z ludzką bezmyślnością no i z cywilizacją – nowymi osiedlami, drogami, sklepami, stacjami benzynowymi itd. Każde pojawienie się ekipy choćby tylko przycinającej gałęzie uruchamia telefony do administracji osiedli, miejskich urzędników i dziennikarzy, a mieszkańcy skarżą się, że wycinane są ich zdaniem zdrowe i ładne drzewa…W ubiegłym roku tarnowski magistrat wydał 647 decyzji zezwalających na wycinkę dokładnie 5257 drzew; w roku 2013 było takich decyzji 536, a dotyczyły usunięcia 3522 drzew. W poprzednich latach decyzji było znacznie mniej, zwykle około stu w skali roku. Nie znaczy to, że nagle tarnowianie zaczęli na potęgę wycinać drzewa, a wcześniej tego nie czynili. Oczywiście, wycinali drzewa, ale często nie wiedzieli, że wymagane jest zezwolenie. Dopiero nakładane kary spowodowały zmiany i stąd więcej podań o zgodę na wycinkę. A powody wycinania drzew są bardzo różne.
– Przycinanie czy już w ostateczności wycinanie drzew związane jest często z ich pielęgnacją na danym obszarze. Jeśli drzewa rosną zbyt gęsto, trzeba część usunąć, by pozostałe miały lepsze warunki wzrostu. W mieście argumentem za wycinką drzew jest zwykle bezpieczeństwo ludzi, budynków, samochodów, ogólnie mówiąc mienia. Usuwane są również drzewa zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego czy kolejowego, drzewa, które są chore, spróchniałe lub obumarły. Sporo naszych decyzji dotyczy osiedli i terenów w bezpośrednim sąsiedztwie bloków, a tam górę biorą emocje i sąsiedzkie konflikty. Mieszkańcy sadząc małe drzewka, umiejscawiają je często zbyt blisko bloków, nie zastanawiając się zapewne, że za kilkanaście lat kilkudziesięciocentymetrowa sadzonka może być okazałym drzewem mierzącym kilka czy kilkanaście metrów wysokości. Później okazuje się, że wysokie drzewo uszkadza linie energetyczne albo rośnie nad gazociągiem lub innymi instalacjami. Drzewa się rozrastają, a posadzone tuż pod oknami ograniczają dostęp światła słonecznego, utrudniają zamontowanie anten satelitarnych, podczas wichury gałęzie mogą wybić szyby w oknie. W takich sytuacjach zawsze sprawdzamy stan faktyczny na miejscu i przed podjęciem decyzji bierzemy pod uwagę różne argumenty, starając się z jednej strony chronić przyrodę, z drugiej – bezpieczeństwo i komfort mieszkańców. Czasami udaje się wypracować kompromis i zezwalamy tylko na przycięcie gałęzi, by za rok czy dwa ponownie sprawdzić, jak to drzewo rośnie i czy wycinka rzeczywiście jest niezbędna – mówi Marek Kaczanowski.
W praktyce zdarza się, że magistrat nie wydaje zgody na usunięcie niektórych drzew, jeśli faktycznie nie kolidują z planowaną inwestycją, a inwestor chciałby je wyciąć raczej ze względów praktycznych czy estetycznych. Poszczególne decyzje dotyczą zwykle jednego czy kilku drzew, ale czasami chodzi o wycinkę kilkuset drzew. Z taką sytuacją urzędnicy mieli już do czynienia w związku z przebudową szlaku kolejowego. Także wzdłuż ulicy Klikowskiej realizowana jest potężna wycinka drzew; rosnące tam topole są w fatalnym stanie – ciągle spadają gałęzie, zagrażając bezpieczeństwu przechodniów i kierujących samochodami. Aleja jest stopniowo wycinana, a topole zastępowane innymi drzewami.Drzewami najczęściej wycinanymi w Tarnowie są modrzewie europejskie, świerki i topole gatunków obcych, a także rozmaite samosiejki wyrosłe na gruntach rolnych i krzewy. Ale nic za darmo. Zgoda na wycinkę oznacza pobranie opłaty, której wysokość zależy m.in. od gatunku i obwodu drzewa na wysokości 1,3 m, od przelicznika ustalanego przez ministerstwo środowiska.Ustawodawca przewidział też liczne zwolnienia z opłaty. Ostatecznie opłaty mogą wynieść od kilkuset do kilku tysięcy złotych, a jeżeli wycinane drzewa są wyjątkowo cenne i stare, opłata rośnie nawet do 100 tys. zł za jedno drzewo. I bywa, że wysokość naliczonej kwoty do zapłaty skutecznie odwodzi od wycinki drzew.
Wydawanie zgody na wycinkę drzew łączy się z nakazem nowych nasadzeń. Dzięki temu miasta nie pozbywają się całkowicie zieleni. W 2013 roku tarnowscy urzędnicy nakazali nasadzenie ponad 7 tys. drzew, w ubiegłym roku ponad 9,4 tys. sztuk. Obowiązujące jeszcze przepisy są dość ogólne i na ich podstawie nie można nakazać posadzenia konkretnych gatunków drzew. Urzędnicy mogą co najwyżej sugerować co i gdzie sadzić, jakie gatunki w poszczególnych miejscach dobrze będą rosły. Nowelizacja przepisów zastopować ma przypadkowe nasadzenia, co ułatwi dbanie o drzewostan w mieście.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze