Zamienił stryjek…?

0
dzialki zamiana
dzialki-zamiana
REKLAMA

Samorząd Tarnowa jest właścicielem gruntów o powierzchni ok. 378 hektarów i wartości kilkuset milionów złotych. Władze miasta niekiedy się ich pozbywają lub dokonują zamiany działek, tłumacząc np. tajemniczo, że „pozwoli to na utworzenie nowego ładu przestrzennego, komunikacyjnego…”
Jedna z takich transakcji, dokonana na mocy ubiegłorocznego zarządzenia prezydenta, prowokuje do pytań o jej zasadność, o ekonomiczno‑strategiczne uzasadnienie. Rzecz dotyczy zamiany dwóch działek należących do miasta (przy al. Jana Pawła II i ul. Błonie) na kilka mniejszych i rozproszonych, będących własnością jednego z tarnowskich przedsiębiorców.
– Zamiana tych nieruchomości pozwoli na utworzenie nowego ładu przestrzennego, komunikacyjnego terenów w rejonie ulicy Błonie i al. Jana Pawła II oraz ulic Klikowskiej, Elektrycznej i Jastruna, z uwzględnieniem potrzeb społecznych i gospodarczych właścicieli tych obszarów, co umożliwi racjonalne ich zagospodarowanie… – wyjaśnia enigmatycznie Marek Idzkiewicz, dyrektor Wydziału Geodezji Urzędu Miasta Tarnowa i wykonawca prezydenckiego zarządzenia.
Miasto zamieniło dwie własne działki o łącznej powierzchni 0,84 ha i wartości blisko 2,7 mln złotych na cztery położone przy al. Jana Pawła II i ul. Klikowskiej. Samorząd przejął grunty o podobnej w sumie powierzchni, ale znacznie gorzej usytuowane i niższej wartości, którą ustalono na ok. 2,3 mln złotych. W związku z tą różnicą przedsiębiorca dopłacił 444 tysiące złotych.
Czy wycena przejmowanych przez miasto gruntów nie była zbyt wysoka? Kto ją szacował?
– Operat szacunkowy wykonał rzeczoznawca majątkowy wyłoniony w postępowaniu nieograniczonym zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych – odpowiadają w tarnowskim magistracie.
Dlaczego prezydent zdecydował się pozbyć atrakcyjnie położonych gruntów (m.in. w pobliżu zjazdu na autostradę) i czy nie stało się to ze szkodą dla miasta?
– Przed podjęciem decyzji w sprawie zamiany nieruchomości przeprowadzona została wnikliwie analiza możliwości zagospodarowania przedmiotowych nieruchomości – zapewnia dyr. Idzkiewicz. Ustalono, iż nieruchomość usytuowana przy ul. Błonie i al. Jana Pawła II w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego położona jest na terenach zabudowy usługowej o charakterze komercyjnym. Tym samym nie będzie możliwości bezpośredniego zjazdu w lewo z ulicy Błonie do tej nieruchomości ani z terenu działki do ulicy Błonie. Wjazd na posesję oraz wyjazd na ulicę Błonie możliwy będzie tylko w prawo. Jazda z posesji w kierunku zachodnim może być prowadzona przez budowane rondo na skrzyżowaniu ul. Błonie i al. Jana Pawła II. Wjazd na posesję od strony wschodniej nie jest możliwy bezpośrednio z ul. Błonie, gdyż projekt modernizacji tej ulicy i zatwierdzona organizacja ruchu nie pozwala na ten manewr – te dość zagmatwane wyjaśnienia uzyskaliśmy w Wydziale Geodezji UMT.
Urzędnicy dodają też, że polskie prawo nie stawia większych barier w gospodarowaniu działkami komunalnymi.
– Dokonanie zamiany dopuszczalne jest na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, a obowiązujące przepisy nie ustanawiają żadnych szczególnych ograniczeń w zakresie przeznaczania do zamiany nieruchomości wchodzących w skład zasobu gminnego poza ogólną przesłanką zgodności z zasadami racjonalnej gospodarki (art. 12 ustawy), która została spełniona przy zamianie działek przy al. Jana Pawła II i ul. Błonie – przekonują.
Tymczasem wątpliwości dotyczące tej transakcji pozostają – nie opuszczają one m.in. radnego miejskiego, Jacka Łabny. Zwrócił się o wyjaśnienia bezpośrednio do prezydenta Ryszarda Ścigały, ale został odesłany do… Biuletynu Informacji Publicznej. W międzyczasie swoimi podejrzeniami podzielił się z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, wojewodą małopolskim i Regionalną Izbą Obrachunkową.
„Zamiany nieruchomości są bardzo częstą praktyką w obecnej i poprzedniej kadencji pana prezydenta Ryszarda Ścigały. Tak de facto są ominięciem i wyłomem w procedurze przetargowej lub inaczej mówiąc, bezprzetargową sprzedażą nieruchomości. Ponieważ inni mieszkańcy Tarnowa, podobnie jak ja, są zbulwersowani takim postępowaniem, proszę o wnikliwą kontrolę zarządzenia nr 331/2012…” – pisze radny. A RIO obiecuje, że „wykorzysta informacje o ewentualnych nieprawidłowościach w trakcie najbliższej kompleksowej kontroli gospodarki finansowej miasta Tarnów”.
Radny Jacek Łabno zapewnia, że zależy mu (i jego zdaniem powinno też innym!) na czytelności i przejrzystości działań władzy samorządowej.
 Oczekujemy od niej rozsądnego gospodarowania mieniem, podejmowania decyzji w interesie ogółu, nie partykularnym. Życzylibyśmy sobie, aby każde zarządzenie prezydenta związane z dysponowaniem nieruchomościami i majątkiem komunalnym było opatrzone rzetelnym uzasadnieniem. Takich decyzji nie możemy, w każdym razie, pozostawiać bez kontroli, żeby władza nie poczuła się bezkarnie – przestrzega.

 

REKLAMA (3)

Kto komu „zrobił dobrze”?
Wygląda na to, że władze miasta „zrobiły dobrze” lokalnemu przedsiębiorcy, oddając mu bardzo atrakcyjnie położone działki w zamian za takie, które nie przedstawiają większej wartości. Zdaniem naszych informatorów zajmujących się obrotem nieruchomościami nikt nie zapłaciłby 2,3 mln złotych za działki, które otrzymało miasto w ramach zamiany – wolny rynek i prawo podaży i popytu to całkiem inna rzeczywistość.
Nie uzyskaliśmy też od przedstawicieli magistratu satysfakcjonującej odpowiedzi, czemu w ogóle służyć ma taka zamiana, bo nic nie mówi stwierdzenie, że chodzi o „utworzenie nowego ładu przestrzennego, komunikacyjnego”.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze