Jakub Kwaśny, prezydent Tarnowa, został poinformowany przez przedstawicieli kierownictwa fabryki silników elektrycznych ATB Tamel, że wkrótce część produkcji zostanie przeniesiona stąd do zakładów w Serbii. Wiadomość tę podało Radio Kraków.
Według tych doniesień podczas spotkania z prezydentem Kwaśnym osoby zarządzające tarnowską fabryką stwierdziły, że dotychczasowa produkcja w Tarnowie przestaje się opłacać, dlatego w sytuacji notowanych strat firma będzie zabiegała o odzyskanie rentowności. Z tego powodu część produkcji ma być przenoszona do Serbii, ponieważ koszty pracownicze są tam niższe. Na pocieszenie pozostaje fakt, iż w czasie spotkania prezydent miasta usłyszał, iż właściciele fabryki nie mają planów jej likwidacji, a w przyszłości ma zostać przeniesiona tutaj część produkcji z Niemiec. Podobno obecny stan zatrudnienia w tarnowskich zakładach, po wcześniejszych zwolnieniach niektórych pracowników, osiągnął stan optymalny.
Fabryka silników elektrycznych ATB Tamel należy obecnie do chińskiego koncernu Wolong Holding Group. Wkrótce minie rok, jak TEMI poinformowało o pierwszych problemach zakładu w Tarnowie. Na początku sierpnia ub. roku zarząd ATB Tamel przedstawił związkom zawodowym plan likwidacji Wydziału Odlewni Żeliwa oraz kryteria zwolnień pracowniczych. Od tamtej pory redukcja zatrudnienia trwała nieprzerwanie, obejmując także pracowników innych wydziałów. Do dzisiaj z Tamelu mogło odejść 150-200 osób, ale nie są to informacje oficjalnie potwierdzone.
W maju tego roku pojawiła się wiadomość, że miejsce zwalnianych zatrudniani są robotnicy z Filipin i Ukrainy. W ubiegłym miesiącu Straży Graniczna przeprowadziła w tarnowskim przedsiębiorstwie kontrolę; sprawdzano legalność wykonywania pracy przez cudzoziemców, wyniki kontroli nie są jeszcze znane.
Do tej pory kierownictwo spółki na pytania TEMI o sytuacji w ATB Tamel nie odpowiadało.























