
Nie po raz pierwszy w tym roku reżyserem żużlowego widowiska okazała się pogoda. W sobotę, przed planowanym terminem spotkania, nad stadionem rozpętała się ulewa. Sędzia podjął próbę doprowadzenia toru do użytku, jednak zbyt późna pora spowodowała, że zakończyła się ona niepowodzeniem. Mecz przełożono więc na niedzielę na godzinę 15. Tym razem udało się go rozegrać, aczkolwiek ostatni wyścig odbył się w strumieniach deszczu. Na szczęście nie miał on już wpływu na kwestię zwycięstwa „Jaskółek”.
Przed meczem spiker Adam Gomółka przypomniał, że dla tarnowskiej drużyny rozpoczął się jubileuszowy 60. sezon startów w polskich ligach i przy okazji podał kilka ciekawostek statystycznych. Otóż w meczach ligowych Unię reprezentowało dotąd 183 zawodników, głównie, co oczywiste, Polaków, poza nimi najliczniejszą nacją żużlowców z jaskółką na plastronie byli Duńczycy‑ ośmiu. Najwięcej punktów dla tarnowskiej drużyny zdobył dotąd Zygmunt Pytka – 2699. Janusz Kołodziej uzyskał ich na razie 2129, a w meczu z Unią Leszno dołożył jeszcze 13, Marian Wardzała 2039,5, Jacek Rempała 1260.
Już początek meczu pokazał, że goście mogą mieć w nim „pod górkę”. Zawodnicy z Leszna wygrali start, ale sędzia dopatrzył się jego utrudniania przez Tobiasza Musielaka i nakazał powtórkę. W niej atakujący Michelsena Musielak spowodował upadek rywala i został wykluczony. W myśl przysłowia „do trzech razy sztuka” za trzecią próbą wszystko było już w porządku, tyle że prowadzący przez niemal cały dystans Piotr Pawlicki został wyprzedzony na ostatniej prostej przez Leona Madsena. Waleczny Duńczyk pokazał, że będzie silnym punktem swojej drużyny w tym meczu.
Kilka zdań o najciekawszych biegach
Wyścig III. Rywalizując o zwycięstwo, Grzegorz Zengota wyprzedził Kennetha Bjerre, natomiast Piotr Świderski do samej mety odpierał udanie ataki Petera Kildemanda, który został wypchnięty pod bandę na pierwszym wirażu.
Wyścig IV, czyli pojedynek Janusz Kołodziej‑Nicki Pedersen. Pierwszy jechał Duńczyk, ale na pierwszym łuku drugiego okrążenia wyprzedził go kapitalnie jeżdżący kapitan tarnowian.
Wyścig IX. Goście: Peter Kildeman i Grzegorz Zengota wygrali start i jechali na 5:1, ale waleczny Leon Madsen na jednym okrążeniu pokonał jednego i drugiego.
Wyścig XIV przyniósł bardzo ładny pojedynek Janusza Kołodzieja z Peterem Kildemandem. „Koldi” prowadził i na mecie o błysk szprychy okazał się lepszy od rywala.
Były w tym meczu momenty bardzo ostrej jazdy. Na torze leżeli Mikkel Michelsen i Piotr Pawlicki. W XI biegu para gości – Nicki Pedersen i Grzegorz Zengota, bezpardonowo blokowała Janusza Kołodzieja. Tarnowianin miał po wyścigu sporo pretensji do rywali za styl tego pojedynku.
„Trzech muszkieterów”, czyli Leon Madsen, Janusz Kołodziej i Kenneth Bjerre pokazali, na czym polega rola liderów zespołu i zdobyli odpowiednio 13, 13 oraz 11 punktów. Trzeba jednak przyznać, że ich koledzy z drużyny także mocno się starali i za ambitną walkę trzeba pochwalić wszystkich, nawet juniora Patryka Rolnickiego, który nie zdobył punktów
Minusem gości był Piotr Pawlicki. Nasz były mistrz świata juniorów i reprezentant kraju w mistrzostwach świata Grand Prix ma koszmarny początek sezonu. W Tarnowie w pierwszym biegu zdobył 2 punkty, dając się wyprzedzić Madsenowi tuż przed metą, potem został wykluczony po upadku na ostatnim miejscu, w trzecim biegu przywiózł zero i menedżer Adam Skórnicki oraz trener Roman Jankowski stracili cierpliwość.
Na pewno na więcej liczyli też goście ze strony Tobiasza Musielaka, zdobywcy tylko jednego punktu. Inna sprawa, że aż z dwóch z trzech biegów był wykluczony za spowodowanie upadku rywala i dotknięcie taśmy.
Jak na inaugurację sezonu i renomę rywala na trybunach Stadionu Miejskiego zasiadło zaskakująco mało kibiców. Może zniechęcił ich przegrany wysoko mecz w Grudziądzu, może sobotnia ulewa, a może wysokie jednak ceny biletów? Miejmy nadzieję, że w niedzielę, podczas wizyty lidera z Gorzowa, frekwencja będzie lepsza!
Unia Tarnów‑FOGO Unia Leszno 48:42
Unia Tarnów: Leon Madsen 13 (3, 2, 3, 3, 2), Mikkel Michelsen 1 (1, 0, 0, ‑), Kenneth Bjerre 11 (2, 3, 3, 3, 0), Piotr Świderski 4 (1, 2, 1, 0, 0), Janusz Kołodziej 13 (3, 3, 3, 1, 3), Patryk Rolnicki 0 (0, 0, 0), Krystian Rempała 6 (3, 1, 2, 0).
NCD: Grzegorz Zengota 69,52 w wyścigu III. Sędziował Ryszard Bryła. Widzów 5 tysięcy.
Po meczu powiedzieli:
Piotr Świderski (Unia Tarnów): Było to bardzo trudne spotkanie, na torze było naprawdę sporo walki, daliśmy z siebie wszystko. Z moich motocykli wydusiłem wszystko, co się dało. Oczywiście bardzo się cieszę ze zwycięstwa.
Roman Jankowski (trener Unii Leszno): Drugi mecz i druga porażka. Mamy swoje kłopoty, Piotrek Pawlicki nie punktuje tak, jak powinien, pecha miał dziś dwukrotnie wykluczony Tobiasz Musielak. Dobrze pojechało trzech zawodników, ale to zbyt mało, aby wygrać. Musimy się zmobilizować, bo czeka nas teraz kolejny trudny mecz z Toruniem. Zrobimy wszystko, aby było lepiej.






















