Niedawno publikowaliśmy tekst o trudnej i skazanej na niepowodzenie walce z autorami nielegalnych napisów na ścianach budynków i murach. To nie tylko tarnowski problem. Ze szkodliwym zjawiskiem zmagają się bezskutecznie władze i mieszkańcy także innych ośrodków miejskich w kraju. Jest jednak światełko nadziei – od dwóch lat w Krakowie z powodzeniem rozwija się społeczna akcja „Pogromcy bazgrołów”, skupiająca sąsiadów, urzędników, artystów, pracowników różnych instytucji, których wspólnym celem jest ograniczenie dewastowania przestrzeni publicznej poprzez wywołanie społecznej „mody” na odpowiedzialność za wygląd najbliższego otoczenia. Efekty ich pracy są już widoczne w stolicy Małopolski.
– Dzięki naszym działaniom ok. 10 tys. m2 zniszczonych elewacji odzyskało schludny wygląd. Były to szkoły, przedszkola, przychodnie oraz budynki prywatnych właścicieli, których nie stać na bezustanne zamalowywanie wulgarnych haseł czy mowy nienawiści – mówiła Anna Dunajska, pogromczyni bazgrołów z Krakowa, która wraz z grupą społeczników z grodu Kraka przybyła na tarnowski Rynek wspomóc inicjatywę prezydencko‑dyrektorską w zaszczepianiu idei na tarnowski grunt. – Obok ruszania w miasto z wałkami i farbą, ważnym elementem naszej akcji są liczne apele do parlamentarzystów, prezydenta RP i ministra sprawiedliwości o zmianę przepisów prawa –zaostrzenie kar za wandalizm, o możliwość odpisania od podatków przez właścicieli kamienic kosztów remontów zabazgranych elewacji, a także o to, by samorządy mogły wspomagać ze środków publicznych tych właścicieli – charakteryzowała także inne aspekty działalności krakowskich „Pogromców bazgrołów”.
Czy ruch znajdzie zwolenników w Tarnowie i rozwinie się równie skutecznie? Optymistami w tej kwestii są główni sprawcy czwartkowego zamieszania w centrum miasta. – Zaczęliśmy naszą akcję na Rynku, bo są tu renesansowe kamienice pokryte szpecącymi napisami. Zbliża się sezon turystyczny, więc chcemy je zamalować, pozbyć się z nadzieją, że raz na zawsze, a także, że akcja rozprzestrzeni się wśród tarnowian, którzy będą sami pokrywać farbą wątpliwe artystycznie malunki – marzył dyrektor Szpunar, jeżdżąc wałkiem po kawałku muru. A pracujący obok prezydent Ciepiela wyjaśniał: Bazgroły są wszędzie, nie tylko w Tarnowie. My tym bazgrołom, tak jak środowisko krakowskie, mówimy: nie! Dzisiejszym działaniem chcę zachęcić zarządców nieruchomości, grupy młodzieży, stowarzyszenia do przeciwstawienia się szpetocie i skutkom wandalizmu, daję temu wyraz, biorąc pędzel i farby do ręki, ale to tylko inauguracja i rozpoczęcie akcji. Myślę, że będzie wielu sponsorów, którzy ofiarują społecznikom narzędzia malarskie czy farby. Miasto może się włączyć również w dostarczanie niektórych materiałów, ale tak naprawdę chodzi nam głównie o kampanię społeczną, o to, aby obudzić w mieszkańcach brak akceptacji dla chuligańskiej działalności.
Jak będzie w rzeczywistości – zobaczymy. Niemniej pozytywny sygnał został wysłany. Reszta zależy od samych tarnowian. Na razie świeżo pomalowane podcienia w Rynku przestały straszyć i nabrały zdecydowanie bardziej estetycznego wyglądu.
Pogromcy bazgrołów gromią w Tarnowie
REKLAMA
REKLAMA




















![Kto sprofanował monument na tarnowskim cmentarzu? [ZDJECIA] Pomnik oblany farbą](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2024/06/Oblany-pomnik-2-218x150.jpg)



