
Ostatnia odsłona przewodu sądowego koncentrowała się między innymi na wątku relacji między Ryszardem Ścigałą i Bogdanem G., byłym prezesem spółki żużlowej Unia, który przyznał się, że pośredniczył we wręczeniu łapówki prezydentowi Tarnowa od firmy Strabag w łącznej wysokości 70 tys. zł. G. już w tej sprawie został skazany.
Prokurator Seweryn Borek zarzucił R. Ścigale, że kłamał, zeznając wcześniej, iż przyjazne relacje z Bogdanem G. ustały na przełomie lat 2011 i 2012. Sędzia Bożena Waresiak odczytała z akt treść zarejestrowanych przez ABW rozmów telefonicznych między prezydentem Tarnowa i Bogdanem G., które dotyczyły okresu letniego 2013 r., niedługo przed zatrzymaniem i aresztowaniem obu mężczyzn.
Prokurator Borek za zgodą sądu odtworzył przy użyciu laptopa wszystkie zarejestrowane rozmowy Ryszarda Ścigały i Bogdana G., mimo że ich treść została wcześniej odczytana.
Spotkajmy się…
Rozmowy, o których mowa, polegały głównie na krótkiej wymianie zdań i odnosiły się do planowania wspólnych spotkań, na których miały być omówione jakieś sprawy. Nie padały żadne konkrety, nie licząc tematu związanego z kłopotami zdrowotnymi i sposobami leczenia, o których informował Bogdan G.
Mec. Bogusław Filar, obrońca Ryszarda Ścigały, powiedział, że istnieją dowody na zerwanie relacji między jego klientem a Bogdanem G. w czasie wcześniejszym.
– Przytoczone dzisiaj rozmowy telefoniczne były wynikiem pewnego bardzo istotnego zdarzenia i odbywały się z inicjatywy Bogdana G. – stwierdził obrońca i zapowiedział, że szczegółowo odniesie się do tej kwestii podczas mowy końcowej. Poinformował także, że jego klient nie będzie odpowiadał na dodatkowe pytania prokuratora, o co ten drugi zabiegał już na poprzedniej rozprawie.
Zgubiono czy zniszczono?
Sędzia Bożena Waresiak odczytała także treść zarejestrowanych rozmów telefonicznych między Bogdanem G. i Pawłem P., który również został skazany za pośrednictwo we wręczeniu łapówki dla b. prezydenta Tarnowa. Paweł P. był zastępcą prezesa w spółce żużlowej.
Obydwaj wyrażali w rozmowach zaniepokojenie wezwaniami na przesłuchania kierowanymi przez organa ścigania, próbując się dowiedzieć czegoś więcej w tej sprawie. Bogdan G. wymienia funkcjonariusza o znanym w mieście nazwisku, zatrudnionego w Komendzie Miejskiej Policji w Tarnowie, zastanawiając się, czy byłby skłonny pomóc w uzyskaniu jakichś informacji.
Sędzia przesłuchała Zdzisława M., byłego dyrektora Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich. Oskarżony jest o to, że przekroczył swoje zawodowe uprawnienia, usuwając pierwotnie opracowaną dokumentację przebudowy ul. Kryształowej i zastępując ją nową, korzystniejszą dla inwestora – spółki Polski Asfalt, budującej w tamtym rejonie wytwórnię mas bitumicznych. Zdzisławowi M. zarzuca się działanie na szkodę interesu publicznego.
Zdzisław M. zeznał teraz, że po dokładnym zapoznaniu się z dokumentacją dotyczącą przebudowy ul. Kryształowej i dostarczoną na wniosek sądu przez Urząd Miasta w Tarnowie stwierdza, że jest ona niekompletna oraz niezgodna z tym, co podlegało formalnym uzgodnieniom w czasie, gdy pełnił stanowisko dyrektora TZDM.
– Dziś nie wiem, czy niektóre istotne dokumenty zaginęły, czy może zostały zniszczone – zastanawiał się oskarżony.
Harley nie dla mnie
Prokurator Borek wnioskował, aby w tej sytuacji powtórnie zwrócić się do UMT w Tarnowie i zapytać, czy urząd na pewno dostarczył wszystkie dokumenty odnoszące się do sprawy ul. Kryształowej. Sędzia Waresiak sprzeciwiła się temu wnioskowi, argumentując, że skoro sąd już raz występował z zaznaczeniem, że chodzi o wszystkie dokumenty, to zakłada, że dotarł ich komplet w urzędzie dostępny.
Zdzisław M. zapytany też został w sprawie motocykla harley, który miał mu obiecać Wiesław F., przedsiębiorca budowlany, oskarżony w tym procesie. Sędzia zacytowała fragment zeznań Danuty B., byłej pracownicy TZDM, oskarżonej w procesie o zmowę przetargową, która powiedziała, że Zdzisław M. wspominał o harleyu, który miał zostać sprowadzony przez F., twierdząc, że „to byłoby za dużo”.
– Rozmowa z Wiesławem F. na temat motocykla odbyła się, ale w tym sensie, że on mówił o możliwości sprowadzenia harleya z zagranicy, a ja odpowiedziałem mu, że mnie na to nie stać. W rozmowie z Danutą B. nie padło określenie „to byłoby za dużo” – odpowiedział Zdzisław M.
Koniec przesłuchań
Tego samego dnia mec. Filar odczytał treść odpowiedzi z krakowskiego banku, która, zdaniem obrony, podważa zeznania jednego ze świadków, pracownika bankowego, w sprawie używanych w tej instytucji banderol na banknoty. Banderola odnaleziona prze ABW podczas przeszukania domu Ścigałów jest – wedle prokuratora – jednym z dowodów na korupcję byłego prezydenta Tarnowa, ale jego obrońca od początku to kwestionował.
Sędzia Waresiak ogłosiła na koniec zamknięcie przewodu sądowego, co oznacza zakończenie przesłuchania świadków oraz uczestników procesu i podczas kolejnego posiedzenia sądu rozpocznie się nowa faza: mowy końcowe oskarżycieli, oskarżonych oraz ich pełnomocników. Ten etap został zaplanowany na 15 lipca, ale z całą pewnością potrwa on dłużej niż jeden dzień. Orzeczeń sądowych należy się spodziewać w drugiej połowie tego miesiąca.























