Dramat rozegrał się w nocy z niedzieli na poniedziałek w domu jednorodzinnym w Dębicy. Pokrzywdzony Jacek W. razem ze znajomym siedział wieczorem w mieszkaniu i popijał piwo. Jego matka spała w pokoju obok. W domu mieszkał jeszcze bratanek pokrzywdzonego, Damian W. 22‑latek wrócił w nocy i z niewyjaśnionych przyczyn zaczął brutalnie bić wujka grubą metalową rurką o długości ponad 60 centymetrów. Mężczyzna uderzał bez litości, masakrując głowę, łamiąc kości czaszki i żebra. Napastnik groził koledze ofiary, że jego też zabije, ale mężczyzna zdołał uciec. W obronie pobitego do nieprzytomności Jacka W. stanęła jego matka, co jeszcze bardziej rozwścieczyło Damiana W. Gdy kobieta przybiegła, Jacek W. leżał nieprzytomny, a jego bratanek dalej okładał go rurką.
– Zabiję cię – krzyczał.
Kobieta chwyciła napastnika za bluzę i odciągnęła od poszkodowanego, potem własnym ciałem zasłoniła pobitego syna. Dopiero wtedy Damian W. zrezygnował i uciekł.
Następnego dnia sprawca sam zgłosił się na policję. Przyznał się do pobicia i stwierdził, że chciał zabić wujka. Zeznał jednak, że nie wie, dlaczego to zrobił, i nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania. Prowadzący śledztwo prokuratorzy podejrzewają, że powodem agresji podejrzanego mógł być fakt, że wujek z kolegą pili piwo… w jego pokoju. Podczas ataku 22‑latek był pijany, miał w organizmie ponad promil alkoholu. Damian W. zostanie skierowany na badania psychiatryczne, a biegli wypowiedzą się o jego poczytalności.
Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa. Sąd Rejonowy w Dębicy na wniosek prokuratora zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na trzy miesiące.
Chciał zabić wujka, nie wie dlaczego…
REKLAMA
REKLAMA
























