
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno‑Spożywczych w Krakowie przeprowadziła kontrole u 39 małopolskich producentów, pobrano próbki żywności do oceny laboratoryjnej oraz przeanalizowano oznakowanie towarów. We wszystkich objętych kontrolą wyrobach gotowych, z wyjątkiem cukierków i czekolady deserowej, ujawniono nieprawidłowości w zakresie znakowania lub właściwości fizykochemicznych. Producenci często podawali niepełne informacje w tabelach zawierających wartości odżywcze i zapominali o tym, że wymienione na etykiecie alergeny powinny odróżniać się graficznie od pozostałych składników.
Kontrolerzy wykryli między innymi obecność niedeklarowanych w oznakowaniu siarczynów i alergenów w kilku partiach kapusty kiszonej oraz zawyżoną zawartość cukru w czekoladzie ciemnej z jadalnym złotem i różą. W dziewięciu partiach wędzonek wykazano zaniżoną zawartość mięsa i zawyżoną zawartość tłuszczu wolnego i całkowitego oraz zawyżoną zawartość wody. Zwrócono również uwagę na nadmierne eksponowanie na etykietach zawartości masła w półtłustych margarynach.
– Najczęściej spotykane nieprawidłowości w oznakowaniu to informacje obowiązkowe na etykiecie zapisane zbyt małą czcionką oraz używanie znaku graficznego i słownictwa sugerującego, że jest to produkt ekologiczny w sytuacji, gdy producent nie posiada żadnych dokumentów potwierdzających ten fakt – mówi Ryszard Mróz, kierujący Inspekcją Jakości Handlowej Artykułów Rolno‑Spożywczych w Krakowie. Nagminne staje się też odwoływanie do „staropolskiej tradycji”, do wyrazu „swojski” lub do tradycyjnej metody produkcji, podczas gdy stosowano między innymi stabilizatory, aromaty dymu wędzarniczego, ekstrakty przypraw, przeciwutleniacze, wzmacniacze smaku czy błonnik ziemniaczany.
– Wędzonka to dziś produkt wysokowydajny, więc nie powinien znajdować się wśród wyrobów tradycyjnych. A jak się tłumaczą producenci? To nie jest produkt tradycyjny, tylko moja firma jest z tradycjami. I tu mamy najlepszy przykład gry marketingowej – kwituje Ryszard Mróz. I podaje kolejne przykłady: „extra wymaślone” kojarzy się z masłem, tymczasem chodzi o miks tłuszczowy, więc napis powinien brzmieć – ekstra wymaślony. „Jaja wolne od GMO”, tak chwali się pewna firma. Tymczasem to bzdura, bo wszystkie jaja są wolne od GMO, również te pochodzące od kur karmionych paszami GMO, ponieważ żywność modyfikowana genetycznie nie wpływa na zmianę właściwości produktów odzwierzęcych.
– Natknęliśmy się również na jajka od kurki fitness. Producent się dziwił, że ja niby nie znam definicji słowa fitness. Tłumaczył, że chodzi o dietę dopasowaną… No to proszę sobie teraz wyobrazić dietę dla czterech tysięcy kur. Każda kura indywidualnie żywiona? Oczywiście skierowaliśmy sprawę do sądu, wnioskując o usunięcie tego napisu – tłumaczy nasz rozmówca i na koniec wystawia zupełnie niezłą ocenę tarnowskim producentom. – W Tarnowie sytuacja źle nie wygląda, gdzie indziej są więksi miglanci…


















![Tarczyca – akcja profilaktyczna w Tarnowie w nowo otwartym Punkcie Pobrań przy ulicy Narutowicza 15 [ZDJĘCIA] Diagnostyka Tarnów Narutowicza](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2025/05/Diagnostyka-Tarnow-03-218x150.jpg)




