Kłopoty z prawem Pawła Grada

0
PawełGrad SiedzibafirmyMGGPSA
Siedziba firmy MGGP SA, w której wiceprezesem zarządu jest Paweł Grad
REKLAMA

Paweł Grad, syn Aleksandra Grada, byłego tarnowskiego posła Platformy Obywatelskiej z lat 2001-2012 oraz ministra skarbu w rządzie Donalda Tuska z lat 2007-2011, został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w czwartek, 7 stycznia. Podejrzenia wobec Pawła Grada miały związek ze sprawą byłego ministra transportu w gabinecie PO Sławomira Nowaka, który – jako szef Państwowej Służby Dróg Samochodowych na Ukrainie – miał się dopuścić malwersacji finansowych.

Łapówka w zamian za wspieranie spółki?

Paweł Grad jest przedsiębiorcą i synem byłego posła z okręgu tarnowskiego oraz ministra skarbu w pierwszym rządzie Donalda Tuska. Pełni funkcję wiceprezesa zarządu małopolskiej spółki MGGP, świadczącej kompleksowe usługi z zakresu inżynierii, architektury i geoinformacji, a z danych umieszczonych na oficjalnej stronie internetowej wynika, że spółka działała nie tylko w Polsce, ale i za granicą, m.in. na Ukrainie.
Do zatrzymania Pawła Grada (wyraził zgodę na publikację pełnego imienia i nazwiska) doszło w miniony czwartek, 7 stycznia. Według śledczych z Prokuratury Okręgowej w Warszawie miał przekazać Sławomirowi Nowakowi za pośrednictwem jego wspólnika Łukasza Z. – 77 tysięcy złotych łapówki w zamian za wspieranie tarnowskiej spółki, w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego obsługi autostrad w obwodzie lwowskim na Ukrainie.
– Udzielenie łapówki nastąpiło w formie opłacenia faktury za usługi doradcze, które nie miały miejsca – informowała Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Na wolności z olbrzymim poręczeniem

Następnego dnia syn byłego ministra PO Aleksandra Grada był już na wolności. Wobec mężczyzny zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Paweł Grad miał siedem dni na wpłacenie miliona złotych poręczenia. Jak informowała Aleksandra Skrzyniarz, syn byłego ministra ma zakaz kontaktowania się ze współpodejrzanymi w sprawie. Ma też zakaz opuszczania kraju oraz dozór policji.
Tego samego dnia co Pawła Grada, CBA zatrzymało także dwóch innych przedsiębiorców: Grzegorza W. oraz Łukasza Z., któremu Paweł Grad miał przekazać łapówkę dla Nowaka. Obaj są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowanej przez Sławomira Nowaka, jak też prania pieniędzy pochodzących z przestępstw korupcyjnych. Wobec obu podejrzanych prokuratura skierowała wnioski o tymczasowe areszty. Sąd zdecydował w przypadku Grzegorza W. o nieuwzględnieniu wniosku prokuratury i podejrzany wyszedł na wolność. Łukasz Z. również nie trafi do aresztu. Musi jednak wpłacić 60 tys. złotych kaucji.
Śledczy uważają, że celem działania grupy prowadzonej przez Nowaka miało być żądanie oraz przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z pełnieniem przez niego funkcji szefa Państwowej Służby Dróg Samochodowych na Ukrainie Ukravtodor. Wśród podejrzanych są również Dariusz Z. – były dowódca JW 2305 „GROM”, Jacek P. – gdański przedsiębiorca, Dariusz K. – były prezes PKN Orlen oraz Wojciech T. – były członek zarządu spółek energetycznych.

REKLAMA (3)

„Czuję się niewinny”

Paweł Grad nie przyznaje się do winy. Przekonuje, że wszystkie jego działania w ramach prowadzonej działalności biznesowej były zgodne z prawem.
– W związku z moim zatrzymaniem w dniu 7 stycznia i postawionymi przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie zarzutami stanowczo oświadczam, że wszelkie moje działania w ramach prowadzonej działalności biznesowej były zgodne z prawem i najwyższymi standardami etycznymi. W moim interesie jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, tak abym został w całości oczyszczony z zarzutów. Obecnie moi obrońcy pracują nad zażaleniem od postanowienia o zastosowaniu wobec mnie środków zapobiegawczych. Wierzę, że niezależny Sąd dokładnie rozpozna moją sprawę w oparciu o całość materiałów śledztwa. Raz jeszcze podkreślam, że czuję się niewinny i chcę pełnego i rzetelnego wyjaśnienia sprawy, w której jestem – czytamy w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu Pawła Grada.

REKLAMA (2)

Po zatrzymaniu syna byłego ministra do sprawy odniosła się również spółka MGGP. Zarzuty stawiane wiceprezesowi firmy określiła mianem całkowicie bezpodstawnych.
– (…) Stwierdzamy, że łączenie MGGP S.A. z jakąkolwiek sprawą korupcyjną jest nieuprawnione i niczym nieuzasadnione. Jednocześnie wyjaśniamy, że MGGP S.A. prowadzi działania na Ukrainie już ponad 10 lat, ale w tym czasie nie wykonywała ani nie wykonuje obecnie projektów infrastrukturalnych, szczególnie projektów drogowych. Podkreślamy, że Spółka prowadzi swoją działalność z poszanowaniem prawa i etyki biznesowej. Spółka oczekuje szybkiego wyjaśnienia przedmiotowej sprawy, tym bardziej że już uprzednio przekazała wszystkie niezbędne dokumenty i informacje właściwym organom. Odnosząc się do powyższego informujemy, że zaistniała sytuacja nie ma wpływu na bieżącą działalność Spółki – czytamy w komunikacie tarnowskiej firmy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze