Odpowiedzialność polityków

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

W trwającej od dłuższego czasu w znakomitej większości środków przekazu kampanii dyskredytowania Platformy Obywatelskiej, będącej jedną z odsłon bezmyślności polskiego piekła, jednym z głównych zarzutów wobec rządu Donalda Tuska i samej Platformy jest brak „szerokiej wizji, programu reform i wielkich idei rozwoju państwa i społeczeństwa”. Według tych zarzutów, zamiast strategicznych koncepcji mamy sprawowanie władzy jedynie dla zaspokojenia podstawowych potrzeb i trosk obywateli, doraźne działanie i odpowiadanie na pojawiające się problemy i wyzwania, którym rząd stawia czoło. Symbolem takiego stylu i celu rządzenia jest przysłowiowa „ciepła woda w kranie”, a główną racją władzy Platformy i samego premiera jest obrona Polski przed powrotem do władzy Kaczyńskiego i pisowską recydywą.
Taki sposób sprawowania władzy jest krytykowany jako mało atrakcyjny i zbyt zachowawczy, i to nie tylko ze strony pisowskich propagandystów raczej mało wiarygodnych jako reformatorzy państwa i rzecznicy rozwoju, ale także ze strony środowisk opiniotwórczych, elit intelektualnych o lewicowym i liberalnym rodowodzie, ludzi kultury, analityków politycznych, których nie można oskarżać o dążenie do powrotu do władzy Kaczyńskiego, Macierewicza, Rydzyka i spółki.
Nie podzielam tej krytyki i uważam ją za przejaw braku odpowiedzialności i wyobraźni. Atakowanie Platformy jako partii za mało radykalnej pod względem zdolności do reformowania państwa miałoby sens tylko wówczas, gdyby istniała w Polsce partia, która potrafiłaby rządzić lepiej i skuteczniej niż Platforma. Partia, która posiadałaby program reform i siłę zdolną do ich przeprowadzenia. Takiej partii dziś nie ma i nic nie wskazuje na to, że w dającej się przewidzieć przyszłości taka partia powstanie. Atakowanie Platformy jest obiektywnie działaniem na rzecz pisowskiej recydywy, bo koalicja PO‑PSL może utracić władzę tylko na rzecz PiS‑u, co oznacza ograniczenie i zagrożenie demokracji, poważne zredukowanie pluralizmu w mediach, kłamstwo i nienawiść, które dziś zepchnięte są do pisowskich enklaw.
To byłby czarny scenariusz, ponura, ale znacznie gorsza powtórka lat 2005‑2007, bo przecież wtedy nie było jeszcze tego wszystkiego, co najkrócej można określić jako smoleńskie szaleństwo. Nie padały stwierdzenia, że rządzą nami mordercy, zdrajcy i agenci Moskwy i Berlina, a Powstanie Warszawskie, Katyń, rozbiory, zagłada narodu trwają nadal i konieczna jest danina krwi oraz organizowanie grup oporu, których wzorem powinni być „żołnierze wyklęci” i w ogóle powstania (im bardziej krwawo stłumione, tym lepiej), aby nasz kraj odzyskał wolność i niepodległość.
Przed takim i jeszcze gorszym scenariuszem broni Polskę koalicja PO/PSL i dlatego ma rację premier Donald Tusk, gdy mówi: „Jeśli często słyszymy zarzut, że Platformę wybiera się dlatego, żeby uniknąć większego zła, to w moich oczach jest to największa pochwała. Tylko PO, która utrzyma cnoty partii środka, głównej drogi, będzie miała zaufanie Polaków”.
Reformy są niezbędne i nikt w najnowszej historii nie przeprowadził tylu reform i nie zbudował tak wiele jak rządząca koalicja. Reformy nie mogą jednak odbywać się wbrew znaczącej większości społeczeństwa i doprowadzić do utraty władzy. W dodatku oznaczałoby to nie dojście do władzy ludzi zdolnych do sprawniejszego reformowania państwa, ale mściwych nieudaczników zdolnych raczej do niszczenia i demolowania.
Partie ideologiczne z reguły chcą narzucić swoją ideologię, co prawie zawsze kończy się zastosowaniem przemocy. Skala tej przemocy jest różna w zależności od typu ideologii, ale zawsze jest to jakiś rodzaj zorganizowanej ideologii u władzy, czego boleśnie doświadczył nasz kraj pod rządami komunistów. To, co wydawało się tak oczywiste w okresie walki z dyktaturą, wystarczyło zaledwie na jedno pokolenie. Obecnie, gdy znaczna część społeczeństwa nie pamięta czasów dyktatury (wprawdzie bardzo łagodnej i nieudolnej), odwoływanie się do tamtych zagrożeń już nie wystarcza. Ale powinno wystarczyć odwoływanie się do zagrożeń demokracji i odpowiedzialności za Polskę, którą dziś i w dającej się przewidzieć przyszłości zdolna jest ponosić tylko Platforma Obywatelska.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze