Gości przed tym meczem dopadły różnego rodzaju problemy. Wiadomo było, że nie wystąpi w nim ukarany wykluczeniem do końca zawodów podczas półfinałowego spotkania z Unibaksem Toruń Rafał Szombierski. Nie mógł wystartować także kontuzjowany lider gości Emil Sajfutdionv. Na domiar złego, jadącemu z sobotniego turnieju mistrzostw Europy w Gorican Grigorijowi Łagucie zepsuł się bus, w efekcie Rosjanin spóźnił się na tarnowskie zawody. Więcej szczęścia miał Kacper Gomólski, któremu w drodze z finału Mistrzostw Świata Juniorów przydarzyła się podobnie przykra przygoda, co starszemu z braci Łagutów, ale do Tarnowa „z drogi” zabrał go także jadący z Terenzano na mecz junior Włókniarza, Adam Strzelec. Kacper, świeżo upieczony brązowy medalista IMŚJ, wystartował w Tarnowie na sprzęcie pożyczonym od Macieja Janowskiego i przyznać trzeba, że spisał się na nim całkiem dobrze.
Gospodarze rozpoczęli to spotkanie od mocnego akcentu – po czterech wyścigach prowadzili już różnicą aż 10 punktów 17:7. Zaczęło się od wygranej pary Maciej Janowski – Patrick Hougaard nad duetem Mikael Jepsen Jansen – Hubert Łęgowik 4:2. W wyścigu juniorów był remis, bo wygrał go skuteczny Artur Czaja, a na pewno niespodzianką był fakt, że Edward Mazur przyjechał na metę przed znacznie bardziej doświadczonym Adamem Strzelcem. Potem jednak nastąpiło mocne uderzenie „Jaskółek”, które dwa kolejne biegi wygrały podwójnie. Najpierw z dobrej strony pokazała się para Martin Vaculik – Artem Łaguta. Pojedynek tego drugiego o dwa punkty z dobrze znanym w Tanrowie Rune Holtą naprawdę mógłby być ozdobą każdych zawodów, a wygrał go młodszy z braci Łagutów. Duże nadzieje na wreszcie dobry występ dała tarnowskim kibicom wygrana Martina Vaculika, niestety, jak się miało okazać były to jedyne punkty Słowaka w tym spotkaniu – w trzech pozostałych swoich startach przywoził same zera, podobnie zresztą jak Patrick Hougaard.
W czwartym wyścigu gospodarze wykorzystali fakt spóźnienia się Grigorija Łaguty i najlepszy tego dnia na torze Janusz Kołodziej, do spółki z Kacprem Gomólskim podwójnie pokonali juniorską parę gości Czaja – Strzelec. Ale dalej nie było już tak łatwo. Po pierwsze, jak wspomnieliśmy wyżej, przestali zdobywać punkty Vaculik z Hougaardem, po drugie, przyjezdni poczynali sobie coraz lepiej, a klasą błysnął Grigorij Łaguta. Kierownictwo Włókniarza dokonywało też dobrych posunięć taktycznych, stosując zastępstwo zawodnika za Sajfutdinova.
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło przy starcie do biegu VIII. Sędzia Ryszard Bryła wykluczył za jego utrudnianie Rune Holtę, co oczywiście spotkało się z protestami ekipy i kibiców drużyny gości – tym większymi, że bieg ten wygrali gospodarze 4:2. Ale nie była to jedyna kontrowersyjna sytuacja w tym spotkaniu. Bieg wcześniej rozpędzony na ostatniej prostej Maciej Janowski został bardzo ostro przyblokowany przy bandzie przez Grigorija Łagutę, który potem przeprosił za swoje zachowanie, a od sędziego otrzymał upomnienie. Co z tego jednak, skoro goście wygrali ten wyścig podwójnie?
Do przykrej sytuacji doszło także w pierwszym wyścigu nominowanym, w którym Kacper Gomolski spowodował upadek swojego kolegi z kadry juniorów, Artura Czai, i został wykluczony z powtórki zarządzonej przez arbitra. W powtórce szczęście uśmiechnęło się do miejscowych, bo w sytuacji, w której Gomólski „obalił” na tor Czaję, przegrywali 1:5, a w powtórzonym wyścigu najszybszy okazał się Artem Łaguta.
Przed ostatnim biegiem tarnowianie prowadzili różnicą 6 punktów, którą powiększyli: niezawodny tego dnia Janusz Kołodziej oraz Maciej Janowski pokonali 4:2 Jepsena Jansena i ostatniego tym razem Rune Holtę.
Rewanż będzie jednak bardzo trudny i biorąc pod uwagę personalne problemy trenera Marka Cieślaka, jego faworytem będą chyba jednak zawodnicy Włókniarza. Ale pożyjemy, zobaczymy…
Unia Tarnów – Włókniarz Częstochowa 49:41
Unia Tarnów: Maciej Janowski 10 (3,1,3,2,1), Patrick Hougaard 1 (1,0,d, ‑). Artem Łaguta 12+1 (2,3,2,2,3). Martin Vaculik 3 (3,0,0,0,‑), Janusz Kołodziej – 15 (3,3,3,3,3),. Edward Mazur – 1+1 (1,t, 0),. Kacper Gomólski – 7+2 (2,2,1,2,w)
Sędziował Ryszard Bryła (Zielona Góra). NCD: 69,39 sek. – Martin Vaculik w 3. biegu. Widzów 10 tysięcy.























