Kurs złotego w stosunku do walut obcych podlega bardzo poważnym wahaniom. Wystarczy popatrzeć na to, co działo się z ceną euro w ostatnich pięciu latach. W połowie 2008 roku odnotowaliśmy kurs na poziomie poniżej 3,20 zł, by rok później obserwować zbliżanie się ceny wspólnej waluty do 5 zł. Oczywiście ten ruch był absolutnie nadzwyczajny i wynikał z bezprecedensowego załamania się rynków finansowych, co miało miejsce, jak pamiętamy, pod koniec 2008 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że zmienność kursu złotego w ostatnich latach była bardzo duża.
Jak już wspomniałem, podstawowym powodem spadku wartości PLN, do którego doszło pod koniec 2008 roku i na początku 2009 roku, był światowy kryzys, a tak dokładnie związany z nim wzrost niechęci do ryzyka. Nie jesteśmy, póki co, światowym mocarstwem ekonomicznym, nie jesteśmy nawet krajem o relatywnie silnej gospodarce, choć z pewnością zrobiliśmy sporo, aby zwiększyć swoją rolę w świecie. Jednak w okresie napięcia nikt nie będzie inwestował u nas swoich aktywów. Nie jesteśmy spokojną, bezpieczną przystanią. Owszem, wyróżnialiśmy się wzrostem gospodarczym, ale to za mało. Światowe perturbacje oznaczają wycofanie kapitału z Polski, a to z kolei w konsekwencji spadek wartości naszej waluty. To właśnie dlatego kolejną falę osłabienia złotego obserwowaliśmy wtedy, gdy zaostrzała się sytuacja wokół kryzysu zadłużeniowego Europy. Do poziomu z pierwszej połowy 2009 roku nie doszliśmy, ale zmiany były wyraźne.
No dobrze, dość tej historii. Co może wydarzyć się teraz? Jeśli przyjmiemy, że najgorsze świat ma za sobą, to powinno być już tylko lepiej. Kluczem pozostaje zatem odpowiedź na pytanie, czy kryzys się skończył albo czy przynajmniej najgorsze mamy za sobą? Większość ekonomistów, jak także, uważa, że tak. Przy czym więcej znaków zapytania wciąż mamy w kwestii Europy. Stany Zjednoczone wydają się dość zdecydowanie wychodzić z kłopotów, choć pewne wyzwania pozostają. USA są jednak na gospodarczym plusie, o recesji nikt tam już nie pamięta, czego brakuje na Starym Kontynencie. Poszczególne wskaźniki pokazują jednak poprawę i to jest jeden z powodów do umiarkowanego, ale jednak optymizmu.
Co zatem stanie się ze złotym? Uspokajanie światowej sytuacji powinno działać pozytywnie. To znaczy zmniejszać awersję do ryzyka, czyli po prostu powodować większą chęć inwestowania także w Polsce. Tym bardziej że perspektywy polskiej gospodarki na najbliższe lata jawią się całkiem nieźle i to pomimo braku zdecydowanych reform. Dodać do tego trzeba fakt, że złotego nikt nie drukował i nie drukuje na potęgę, czego nie można powiedzieć o USD czy CHF. Większa ilość waluty z pewnością nie pomaga w jej ewentualnym wzroście wartości. Wygląda więc na to, że złoty powinien wejść teraz na ścieżkę systematycznego umacniania się. Pod warunkiem oczywiście, że nic nadzwyczajnego nie stanie się na świecie. A to zastrzeżenie muszę zrobić, biorąc pod uwagę, ile wydarzeń w ostatnich latach nas zaskakiwało. Tak, z pewnością żyjemy w ciekawych czasach. Czasach wydarzeń, które nas zaskakują w sposób niebywały.
A zatem euro poniżej 4 zł, dolar poniżej 3 zł, podobnie zresztą jak frank szwajcarski? Moim zdaniem tak. W przypadku euro i USD może się to wydarzyć naprawdę szybko. Na franka poniżej 3 zł będzie trzeba jeszcze trochę poczekać, ale wydaje mi się, że w przyszłym roku jest to perspektywa całkiem realna.
Złoty w górę?
REKLAMA
REKLAMA
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)




![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)













