Wygrana w pocie i kurzu

0
Unia Tarnow
Unia-Tarnow1520
REKLAMA

Nieco historii
Kiedy ostatni raz w najwyższej klasie rozgrywkowej spotkali się żużlowcy z Tarnowa i Grudziądza? Musimy się cofnąć aż 19 lat, do roku 1996. Wtedy to i jedni, i drudzy spadli z ekstraligi. Wcześniej tych pojedynków w tej klasie rozgrywkowej też nie było zbyt wiele. Jedno pozostawało wszak niezmienne. Zmieniały się czasy, zmieniali się zawodnicy, a „Jaskółkom” jeździło się w Grudziądzu przeważnie bardzo trudno i zdecydowaną większość spotkań przegrywały, niektóre bardzo wysoko.

W kuluarach
Trenerzy tarnowskiej Unii dokonali na ten mecz przetasowań w składzie – „rozbili” pary Vaculik – Mroczka i Madsen – Bjerre. Słowak otrzymał numer 5, za to Janusz Kołodziej trafił do pary z Leonem Madsenem. Zmiana nastąpiła na pozycji juniora – Dawida Dąbrowskiego zamienił Arkadiusz Madej. Ewidentnie liczono na większe doświadczenie starszego od klubowego kolegi Madeja.

Sami swoi
W ekipie z Grudziądza jechało aż trzech zawodników znanych z występów w tarnowskiej Unii. Byli to: Tomasz Gollob, Artem Łaguta oraz Krzysztof Buczkowski. Każdy z nich zdobył w barwach tarnowskiej drużyny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. W ekipie „Jaskółek” prezentował się natomiast wychowanek klubu z Grudziądza, Artur Mroczka. Warto wspomnieć, że przed sezonem dogadany z Grudziądzem był praktycznie Leon Madsen, w ostatniej chwili wybrał jednak ofertę tarnowską, po tym jak Artem Łaguta zdecydował się na przenosiny na Pomorze.

REKLAMA (2)

Kuriozum meczu
Sytuacja w II biegu. W pierwszej próbie doszło do zderzenia Mike Trzensioka z Arkadiuszem Madejem. Sędzia wykluczył z powtórki zawodnika gospodarzy. W powtórce, mający pewny punkt „z urzędu” pod warunkiem dojechania do mety, Arkadiusz Madej dotknął taśmy i także został wykluczony. W efekcie wyścig odbył się w dwuosobowej obsadzie. Koza pokonał Nowaka.

Przebieg spotkania
1:5, 3:8, 6:11, 8:15, 11:18, 12:23, 16:25, 19:28, 22:31, 25:34, 27:38, 29:42, 32:45, 33:50, 37:52.

Plusy gości
Tarnowianie pokazali się w Grudziądzu jako mocny, wyrównany team, praktycznie bez słabych punktów. Świadczą o tym zdobycze punktowe poszczególnych zawodników. Vaculik zdobył ich 11, Duńczycy i Mroczka po 10, nie licząc bonusów. Kibice obawiali się o parę z Danii, tymczasem Madsen i Bjerre pojechali kapitalnie. Najwięcej powodów do satysfakcji może mieć chyba Artur Mroczka, który przed sezonem spodziewał się oferty od macierzystego klubu, ale jej się nie doczekał. Dostał za to z Tarnowa i jak na razie spłaca kredyt zaufania.

Minusy gospodarzy
GKM przegrał, bo miał tylko dwóch zdobywających punkty zawodników, ale nawet Tomasz Gollob pokpił sprawę na początku meczu, kiedy to krystalizowała się przewaga Unii. Największy jednak zawód sprawił gospodarzom Artem Łaguta. Był tylko cieniem tego żużlowca, który skutecznie jeździł dla Unii Tarnów przez ostatnie dwa sezony.

Przełomowy moment spotkania
Wyścig X. Do jego rozpoczęcia Unia wygrywała 31:22. W X biegu doszło do upadku na pierwszym łuku Martina Vaculika, który zwijał się z bólu. Gdyby nie mógł wystartować w kolejnych, sytuacja gości bardzo by się skomplikowała. Słowak jednak pojechał i wygrał powtórkę. A potem tarnowianie wygrali dwa kolejne biegi i było „po balu”.

REKLAMA (3)

Najładniejszy wyścig meczu:
Wyścig XIV i akcja Artura Mroczki, który atakiem na pierwszym łuku potrafił przebić się przez zaporę gospodarzy, a potem jeszcze skutecznie wspomóc kolegę z pary w rywalizacji o podwójną wygraną. Wyścig XV, czyli Tomasz Gollob jak za dawnych dobrych czasów, a z tyłu bardzo ładna walka Vaculika i Buczkowskiego o jeden punkt. Tym razem lepszy był zawodnik GKM.

Pomeczowe komentarze
Ernest Koza (Unia Tarnów): Ciężki to był mecz, bardzo się cieszę, że wygraliśmy. Zdobyłem cztery punkty, wygrałem wyścig juniorów, jestem więc zadowolony. Tor był niestety bardzo suchy, dlatego też musieliśmy jeździć w tumanach kurzu.

Artur Mroczka (Unia Tarnów): Powiedziałem kolegom z drużyny przed spotkaniem, że kluczowy na tym torze będzie moment startu i nie możemy go przesypiać, bo po prostu przegramy. Cieszę się, że na moim macierzystym torze mogłem pokazać się z dobrej strony. Oczywiście trochę błędów popełniłem i zgubiłem nieco punktów, ale wynik dwucyfrowy cieszy. W Grudziądzu jestem skuteczny. Najważniejsze jednak, że wygrała moja drużyna.

GKM Grudziądz – Unia Tarnów 37:52

Unia: Kenneth Bjerre 10 (3,0,2,3,2), Artur Mroczka 10+2 (2,3,1,1,3), Leon Madsen 10+3 (2,3,1,1,3), Janusz Kołodziej 6+1 (2,2,2,0), Martin Vaculik 11 (3,2,3,3,0), Ernest Koza 4 (3,0,1), Arkadiusz Madej 1 (T, 1,0)
Sędziował Piotr Lis. Widzów 6 tysięcy.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze