Co dalej?

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

Jak zawsze w takich sytuacjach (zachowując oczywiście proporcję) można mówić o podobieństwie do Porozumień Sierpniowych z 1980 roku i wpisaniu do nich kierowniczej roli partii, co część opinii publicznej przyjęła jako kapitulację lub błąd polityczny. Jedno moim zdaniem nie ulega wątpliwości – to nie była pisowska ustawka, a konflikt w PiS‑ie jest autentyczny, podobnie jak wściekłość Kaczyńskiego, który po swoim ataku szału w Sejmie będzie zdaje się miał coraz więcej okazji do takich pokazów.
Decydujący wpływ miały oczywiście coraz bardziej masowe protesty i udział w nich młodych ludzi, którzy najwyraźniej mają już dość pisowskiego chamstwa. Myślę, że szczególnie rozwścieczyły tych młodych, niepamiętających PRL‑u, idealistycznie nastawionych komentarze reżimowych mediów, wyzwiska o wdowach ubeckich, targowicy, poplecznikach islamistów, alimenciarzach, złogach, ubekach itp. Słynne telewizyjne paski z wyzwiskami i niesłychanie prymitywnymi kłamstwami nie tylko moim zdaniem, zadecydowały, że protesty zaczęły przekraczać masę krytyczną. Setki tysięcy ludzi w całej Polsce to było wyzwanie, przed, którym Duda i jego otoczenie zrobili krok w tył. Trudno powiedzieć, co by się stało, gdyby zrealizowany został scenariusz konfrontacji, do którego – jak dziś widzimy – zmierzał Kaczyński. Być może byłby to warszawski Majdan i koniec pisowskiego reżimu albo jakaś polska wersja Placu Tien An‑men. Na szczęście tym razem nie mieliśmy jeszcze okazji tego sprawdzać.
Ale, panie Kaczyński, z pewnością będzie pan miał okazję zobaczyć konfrontację PiS‑u ze społeczeństwem, starcie zwolenników dyktatury i demokracji, jeśli pan będzie miał wpływ na polską politykę, w której staje się pan coraz bardziej uciążliwym balastem i główną przeszkodą na drodze do normalnego rozwoju – taki konfrontacyjny scenariusz jest nieuchronny. Kierują bowiem panem osobista nienawiść, żądza odwetu i przekonanie o nieomylności typowe dla dyktatorów, a to w polityce nieuchronnie prowadzi do klęski. Staje się pan przeszkodą na drodze do normalnego rozwoju naszego kraju, zagrożeniem dla demokracji i w walce z demokracją musi pan przegrać tak jak wszyscy pana poprzednicy usiłujący obalić demokrację w Europie.
Wzruszające są wypowiedzi takich „intelektualistów” pisowskich jak Suski, Ziobro, Karczewski, Terlecki, atakujących p. Dudę i jego współpracowników i zapewniających, że żadnego konfliktu nie ma.
Trudno odpowiedzieć na pytanie, jak obecny konflikt w PiS‑ie ukształtuje najbliższą polityczną rzeczywistość, ale znając inwencję w tym obszarze i geniusz polityczny „największego stratega wszech czasów”, byłbym optymistą.
Pozostając z szacunkiem dla p. Romaszewskiej, dość absurdalnie wygląda teza, że to ona przekonała p. Dudę do weta, gdyż nie mówiła absolutnie niczego innego niż wszyscy manifestanci, prawnicy i politycy opozycji od dawna. Gdzie była p. Romaszewska, gdy Duda wraz z PiS‑em demolował TK, wprowadzał cenzurę w mediach, dwa lata likwidował demokrację? Wypowiedź Dudy wygląda więc na dość sprytne znalezienie pretekstu do weta. Notabene, podpisując ustawę o sędziach, także złamał Konstytucję.
Pozostaje istotne pytanie: co dalej? Wydaje się, że powstała nowa sytuacja polegająca na uaktywnieniu się młodej generacji ludzi dotychczas nieobecnych w polityce. To ci ludzie powinni przejąć w decydującym stopniu odpowiedzialność za Polskę. Wspólnie z KOD‑em i Obywatelami RP, protestującymi kobietami, a więc tymi środowiskami, które rozpoczęły i podtrzymały protesty, zanim młodzież nadała im nowy wymiar i zapewniła zwycięstwo. Najgorszą rzeczą byłoby zmarnowanie tego entuzjazmu i potencjału oraz powrót do status quo ante, czyli podjazdowych zagrywek zawodowych intrygantów, którzy wyrządzili już bezmiar szkód swoimi intrygami.
Sytuacja trochę przypomina początki Solidarności, a rezerwa do polityków ma w sobie coś z rezerwy robotników do opozycjonistów i doradców związanych z ówczesną opozycją. Ale przede wszystkim trzeba pamiętać, że PiS ma jeszcze dość sił i z pewnością podejmie kontrofensywę…
Wreszcie mamy jasne i oczekiwane stanowisko Unii Europejskiej. Trybunał Sprawiedliwości wezwał rząd do zaprzestania wycinania Puszczy Białowieskiej, Komisja Europejska postawiła ultimatum w sprawie łamania praworządności.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze