Dziękuję, panie prezydencie Macron

0
Stefan Niesiołowski
REKLAMA

To dzięki jego zwycięstwu nie musimy oglądać skaczących z radości działaczy PiS i wysłuchiwać ich bredni o kryzysie w Unii, nowych pomysłach Kaczyńskiego na integrację europejską i polskim patriotyzmie przeciwstawiającym się brukselskiej przemocy.
Marine Le Pen deklarowała zniszczenie Unii Europejskiej, co byłoby katastrofą nie tyle dla państw Europy Zachodniej (chociaż w dużej mierze też), ale przede wszystkim dla krajów, które zostały umieszczone kiedyś w rosyjskim obszarze wpływów, a jeszcze wcześniej należały do Rosji – przede wszystkim dla Polski. Tylko ciasnotą umysłową i nienawiścią można wytłumaczyć fotografowanie się p. Waszczykowskiego z Marine Le Pen, albo prezentowanie w PiS‑owskiej telewizji czasu antenowego kandydatów jako poparcia politycznego, co miało sprawiać wrażenie, że Le Pen ma 44% poparcia, a Macron tylko 33%.
Po raz kolejny polityka zagraniczna obecnego rządu osiągnęła dno i nie pomogą żadne krętactwa, że PiS nie popierało Le Pen. Popierało z całych sił i wielokrotnie, co jest logiczną konsekwencją nienawiści do Unii Europejskiej, wspieraniem nacjonalizmu i populizmu, wyrażającym się między innymi tym, że policja atakuje przeciwników ONR, a nie uczestników tej odrażającej organizacji mającej czelność manifestować w mieście, na które niemiecki nacjonalizm wydał wyrok śmierci.
Marine Le Pen w najmniejszym stopniu nie przeszkadza wprowadzana przez Kaczyńskiego w Polsce dyktatura, bo być może ma zamiar taką samą wprowadzić we Francji i najpewniej dlatego właśnie jest tak bliska Kaczyńskiemu i jego akolitom.
Dziękuję panie prezydencie Emmanuelu Macron, że miał pan odwagę jasno i bez typowego dla wielu polityków krętactwa powiedzieć, że będzie sprzeciwiał się łamaniu demokracji w Polsce i że porównał pan reżim Kaczyńskiego do reżimów Putina, Orbana i Erdogana. Słusznie zarzucił pan Marine Le Pen filiacje do takich dyktatorów jak Putin, Orban i Kaczyński i zapowiedział konkretne działania przeciwko rządowi, który łamie podstawowe zasady i prawa Unii, tzn. m.in. rządowi Kaczyńskiego.
Dziękuję panie prezydencie, że nie wahał się pan jasno opowiedzieć po stronie wolności i praw, do przestrzegania których zobowiązała się Polska, przystępując do Unii, a które dziś są łamane.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze