Już ponad 17%…

0
REKLAMA

Marek ZuberInflacja nie chce się zatrzymać. Według wstępnych szacunków jej poziom we wrześniu przekroczył 17%. Pytanie, które wszyscy sobie stawiamy brzmi: czy to już koniec?
Po raz kolejny inflacja przebiła oczekiwania analityków. Miało być 16,5% rok/rok, a jest – co prawda na razie to wstępny odczyt, ale ostateczne dane nie będą się istotnie różniły – 17,2%. A to spora różnica. Nie mamy oczywiście danych szczegółowych, te poznamy w połowie miesiąca, ale wszystko wskazuje na to, że głównym powodem dodatkowego w stosunku do prognoz wzrostu są nośniki energii. A dokładnie przede wszystkim węgiel. W zeszłym miesiącu po raz pierwszy widziałem ceny „czarnego złota” przekraczające 4 tysięcy PLN za tonę. Tak na marginesie, nigdy jeszcze określenie „czarne złoto” nie było tak dosłowne. Jeszcze trzy miesiące temu wydawało się, że cena w okolicach 3 tysięcy PLN, i tak już dramatycznie wysoka, to maksimum tego, co zobaczymy. A jednak nie. W dużej mierze winę za to ponosi niestety rząd, który zwlekał kilka miesięcy z rozpoczęciem operacji kupowania węgla na świecie. Najpierw było paniczne poszukiwanie, a teraz jest kolejka statków do rozładowania. Ale to nie koniec. Węgiel, który sprowadzamy często z odległych zakątków świata trzeba przesiać, bo jest głównie niesortowany. Tylko 30% będzie można spalić w domowych kotłach. Resztę zużyje przemysł. Węgiel sprowadzany z Kolumbii, Australii czy z USA jest droższy od rosyjskiego. Sortowanie, a potem rozwiezienie po kraju to dodatkowy czas i dodatkowy koszt. Oczywiście jak czegoś brakuje to do głosu dochodzą spekulanci, którzy próbują zarobić, co podbija ceny.

Coraz bardziej w ujęciu rok do roku drożeje także żywność, dobijamy już prawie do 20%. To akurat nie jest zaskoczeniem, poświęciłem temu problemowi jeden z poprzednich felietonów. Wydaje się jednak, że sytuacja na świecie powinna trochę pomagać w najbliższych miesiącach. Bo na świecie żywność raczej tanieje. Oczywiście mamy nasze polskie uwarunkowania związane ze wzrostem cen różnego rodzaju czynników produkcji. No i tu znowu pojawia się pytanie np. o to, czy Putin całkowicie zakręci gaz, albo jakie będą pomysły rządu w celu ograniczenia wzrostu cen? Rządu, ale także np. Komisji Europejskiej.
Paliwa tym razem obniżały inflację, bowiem potaniały w stosunku do sierpnia. A gdyby nie mocny dolar byłoby jeszcze lepiej. Być może do pogorszenia odczytu inflacji przyczyniła się także edukacja, we wrześniu w związku z początkiem roku szkolnego mamy wzrost cen w tym zakresie. I pewnie także łączność, bo zaczęła się indeksacja umów. Czekamy na dane szczegółowe.

REKLAMA (3)

Tak swoją drogą warto, żeby to jeszcze raz wyraźnie wybrzmiało: główne działania rządu nakierowane są w tej chwili nie na walkę z inflacją, lecz na próbę łagodzenia jej skutków dla poszczególnych grup społecznych. Ale robi się to w taki sposób, że pojawiają się czynniki dodatkowe wzrostu wskaźnika CPI. Pisałem o tym wielokrotnie. Jaki jest sens wypłacania pieniędzy wszystkim posiadaczom kotłów węglowych bez względu na ich dochody? Podobnie w przypadku wakacji kredytowych? Przecież część przynajmniej tych dodatkowych środków zostanie wydanych. A to oznacza impuls inflacyjny. W efekcie inflacja będzie relatywnie wyższa i ta podwyższona będzie z nami dłużej. Albo stopy procentowe będą musiały być mocniej podnoszone.

REKLAMA (2)

No właśnie, stopy procentowe… Czytając te słowa Państwo już zapewne wiecie, czy Rada Polityki Pieniężnej podniosła po raz kolejny stopy. Biorąc pod uwagę wcześniejsze słowa prezesa NBP i kilku członków Rady 25 pb jest raczej pewne. Choć kto wie, czy nie przestraszono się odczytu i stopy nie poszły w górę bardziej. Jeśli październikowy wzrost wyniósł 25 pb, to jesteśmy wciąż w scenariuszu zarysowanym kilka miesięcy temu. Jesteśmy w nim w tym sensie, że wciąż jeszcze dane wrześniowe mogą oznaczać szczyt inflacji. Choć nieco wyższy niż średnia prognoz. Pytanie tylko, czy tego scenariusza nie będzie trzeba modyfikować? Absolutnie kluczowe będą tu dane za październik. Jeśli inflacja znowu urośnie, trzeba będzie zmienić podejście i szykować się na kolejne podwyżki.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze