Marek Zuber: 600 mld złotych dla Polski

0
Marek Zuber
REKLAMA

Wreszcie. Komisja Europejska odblokuje środki dla Polski. W sumie będzie tego około 600 mld PLN.
Po miesiącach starań udało się wreszcie uzyskać decyzję dotyczącą odblokowania środków unijnych związanych z dwoma obszarami: Krajowym Planem Odbudowy i Funduszem Spójności. W sumie uwzględniając dzisiejszy kurs euro będzie to około 600 mld PLN.
Dla przypomnienia. Wszystko zaczęło się od zablokowania Polsce dostępu do środków z Krajowego Planu Odbudowy. Wiązało się to, zdaniem przedstawicieli Komisji Europejskiej, z niespełnianiem przez nasz kraj zasad dotyczących praworządności. Nie chcę absolutnie w tym miejscu wchodzić w szczegóły prawne, ale fakt pozostaje faktem. KPO to konsekwencja powołania w ramach Unii Europejskiej funduszu NEXTGernerationEU, który miał być odpowiedzią na skutki pandemii. Po raz pierwszy w historii wspólnota jako całość miała pożyczyć środki na rynkach finansowych i przeznaczyć je na wsparcie gospodarek, które ucierpiały w związku z COVID-19. Ale nie tylko chodziło o odrabianie strat. Komisja Europejska postanowiła środki ukierunkować. Głównie w obszar związany z ekologią i technologią. A zatem program miał nie tylko służyć na przykład zmniejszeniu bezrobocia, ale przede wszystkim wspierać te inicjatywy, które stanowią obecnie główne wyzwanie dla Europy. I w których, szczególnie mam tu na myśli kwestie technologii, nie jest ona niestety delikatnie mówiąc liderem.
Środki z funduszu zaczęły być wypłacane w roku 2021. Ale nie wszystkim. Polsce zostały one zablokowane. Mówimy tu o prawie 60 mld euro zarówno pomocy bezzwrotnej, jak i pożyczek.

Ale to nie wszystko. W międzyczasie została uchwalona kolejna perspektywa budżetowa na lata 2021 – 2027. Oczywiście z tej perspektywy także mieliśmy otrzymać pieniądze. Szybko się jednak okazało, że skoro nie spełniamy warunków otrzymania środków w ramach KPO, to, co akurat logiczne, nie spełniamy także warunków otrzymania środków z „normalnego” budżetu. Głównie chodzi tu o pieniądze z tzw. Funduszu Spójności, który dotyczy najważniejszy projektów, także infrastrukturalnych, finansowanych krajom o niższym dochodzie. Innymi słowy jest on kierowany głównie do biedniejszych członków UE, a zatem także do nas, żeby zacierać różnice w rozwoju. O ile ze wstrzymania środków w ramach KPO większość Polaków zdawała sobie sprawę, o tyle w przypadku Funduszu Spójności sytuacja nie była tak powszechnie nagłaśniania. Inna sprawa, że tu opóźnienie jest niewielkie. No i pamiętajmy o tym, że jeszcze w zeszłym roku rozliczaliśmy programy z poprzedniej perspektywy budżetowej.
Straty z tytułu wstrzymania wypłaty środków z Funduszu Spójności są pomijalne. Mam tu na myśli oczywiście straty czasowe, bo pieniędzy żadnych nie straciliśmy. W przypadku KPO nie jest jednak tak różowo. Mamy tu bowiem olbrzymie opóźnienie, około 2,5 roku. I nie wiemy, czy uda się wszystkie pieniądze wykorzystać. Z pewnością polski rząd będzie musiał aneksować postanowienia związane z tym programem i miejmy nadzieję, że da to możliwość maksymalnego ograniczenia strat.

REKLAMA (3)

Ale jest też inny problem. Zeszły rok był w zasadzie najgorszym pod względem wzrostu gospodarczego od zmian ustrojowych w Polsce. Środki z KPO pomogłyby, bo były dodatkowym buforem. Mam oczywiście świadomość, że KPO nie oznaczałoby olbrzymiego przyspieszenia, ich wartość w stosunku do wartości polskiego PKB nie jest aż tak wielka. Ale jednak jakiś efekt by nastąpił i wygładził nieco hamowanie gospodarki.
I jeszcze jedna kwestia. Podałem kwotę 600 mld złotych. Ale tak naprawdę impuls będzie większy. Przecież środki unijne to zazwyczaj tylko część finansowania różnego rodzaju projektów. Są jeszcze wkłady własne, jest finansowania bankowe, są emisje obligacji itd., itp. Wartość projektów, których finansowanie będzie wsparte owymi sześciuset miliardami złotych, może przekroczyć bilion złotych. I to znacznie. A tego nie da się już nie zauważyć. Choć pamiętajmy też o tym, że wartość środków unijnych nie jest już tak wielka w stosunku do wielkości polskiej gospodarki jak kiedyś. Rozwijamy się przecież. No i wiele projektów, szczególnie z dziedziny ekologii czy technologii, nie będzie tak widocznych gołym okiem, jak np. budowa drogi szybkiego ruchu. Ale nie zmienia to oczywiście faktu, że te pieniądze są nam potrzebne. I że mają one znaczenie.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze